Aktywność zawodowa w przemyśle filmowym, odnoszenie imponujących sukcesów w tej dziedzinie, udział w nagradzanych produkcjach, imprezach branżowych, wywiadach czy sesjach zdjęciowych wynikają nie tylko z talentu aktorskiego i ciężkiej pracy związanej z doskonaleniem umiejętności w tym zakresie. Niebagatelny wpływ na sukcesy zawodowe największych gwiazd kina czy muzyki ma również ich aparycja, sylwetka czy styl podkreślający ich urodę. Fani z podziwem obserwują swoje idolki, które mimo upływu lat świetnie prezentują się na czerwonych dywanach i okładkach prestiżowych magazynów. Aby taki efekt uzyskać, rozpoznawalne na całym świecie aktorki gotowe są na niejedno poświęcenie, traktując katorżnicze treningi jako element codziennej rutyny.
Jennifer Garner, zapytana przez Drew Barrymore o sekret swojej nienagannej sylwetki, bez zawahania i z dumą w głosie opowiedziała gospodyni talk show o codziennych treningach wytrzymałościowych wykonywanych wczesnym rankiem, od godziny 5.30. – Drew, po prostu tak trzeba. Tego potrzebuje nasze ciało, ale i nasz umysł, aby sprawnie funkcjonować! – wyjaśniła entuzjastycznie.
Poświęcenie Jennifer Garner nie stanowi wyjątku wśród gwiazd znanych z małego i wielkiego ekranu. O katorżniczych treningach wykonywanych na potrzeby ról w kasowych produkcjach wypowiedziała się też Demi Moore, która w kwietniu bieżącego roku otrzymała wyróżnienie dla „Najpiękniejszej Osoby 2025 Roku” przyznane przez magazyn „People”. – Przez lata torturowałam własne ciało – przyznała w wywiadzie udzielonym tuż po otrzymaniu nagrody. Jakie przykłady podała i czym tłumaczy potrzebę nadmiernej kontroli własnego wyglądu?
Czytaj więcej
Choć codzienność gwiazd Hollywood kojarzy się z czerwonym dywanem i błyskiem fleszy, to obserwując media społecznościowe można zauważyć, że dla wie...
Demi Moore: zrozumiałam, że wygląd nie definiuje mojej wartości
Posągowa sylwetka, wyrzeźbione ramiona i nogi, szczupła talia podkreślana opinającymi ciało sukniami, jak ta od Giorgio Armani Privé zaprezentowana podczas tegorocznej gali oscarowej – to od lat znaki charakterystyczne Demi Moore, która dzięki roli w obsypanym nagrodami filmie „Substancja” powróciła na kinowe ekrany w wielkim stylu. Wcieliła się w postać Elisabeth Sparkle, dojrzałej gwiazdy telewizyjnego show zażywającą nielegalną substancję, która ma przywrócić jej urodzie dziewczęcy blask, Demi Moore po raz pierwszy w swojej karierze została nagrodzona Złotym Globem. Nominowana do Oscara z gracją przyjęła wiadomość o zwycięstwie młodszej koleżanki – odtwarzającej tytułową rolę w filmie „Anora”, 26-letniej Mikey Madison. – Serdecznie gratuluję i z ciekawością będę śledzić dalszy przebieg twojej kariery – podpisała w mediach społecznościowych wspólne zdjęcie wykonane tuż po ogłoszeniu wyników.
Czytaj więcej
Pracuję w zawodzie od 45 lat i to moja pierwsza nagroda. Przyjmuję ją z pokorą i wdzięcznością – mówiła wyraźnie poruszona Demi Moore, odbierając Z...
Demi Moore: torturowałam siebie. Byłam wobec siebie zbyt surowa
Mama trzech dorosłych córek – Rumer, Scout i Tallulah – przyznaje, że choć dzisiaj w pełni akceptuje swój wygląd i urodę, w przeszłości poddawała swoje ciało treningom ponad własne siły, wierząc, że jedynie drastyczne metody pozwolą jej utrzymać nieskazitelną sylwetkę. – Torturowałam siebie. Robiłam szalone rzeczy, mam na myśli na przykład ponad 40-kilometrowe treningi rowerowe między Malibu a Paramount. Robiłam to tylko dlatego, że moją wartość postrzegałam przez pryzmat wyglądu zewnętrznego. Po latach to nastawienie uległo zmianie. Dziś dbam o ogólny stan zdrowia, długowieczność i jakość mojego życia. Stałam się wobec siebie bardziej wyrozumiała. W przeszłości byłam zdecydowanie zbyt surowa w stosunku do siebie samej. Wykształciłam wrogą relację z własnym ciałem i wręcz karałam siebie samą – przyznaje w cytowanej rozmowie.
62-letnia gwiazda dodaje, że poddawanie się ekstremalnym treningom i restrykcyjnym dietom wynikało z potrzeby nieustannej kontroli, jednak dopiero akceptacja siebie, a także złagodzone podejście do zmian zachodzących w organizmie pozwoliło jej odbudować zdrową relację z własnym ciałem. – Mam teraz bardziej łagodne podejście do własnego ciała, bazujące na intuicji. Wsłuchuję się w sygnały, takie jak głód czy pragnienie i dzięki temu mam o wiele mniej lęków. Gdy byłam młodsza, miałam poczucie, że moje ciało mnie zawodzi. Teraz nie mam już takiego podejścia. Moja relacja z własnym ciałem stała się znacznie bardziej przyjazna niż w przeszłości – wyjaśnia filmowa Elisabeth Sparkle.
Czytaj więcej
Margaret Qualley, która w filmie „Substancja” wcieliła się w młodszą wersję Demi Moore, na potrzeby roli była poddawana wielogodzinnym charakteryza...
Demi Moore: nie jestem perfekcyjna
Łagodne i pozbawione wrogości podejście do potrzeb własnego organizmu oznacza, że mimo stosowanej diety aktorka pozwala sobie też na niewielkie odstępstwa od codziennej rutyny żywieniowej. Jak zaznacza, jej dobre samopoczucie zależy też od wielu innych czynników, z katorżniczymi treningami nie mających nic wspólnego. – Do mojej codziennej rutyny dołączyłam medytacje, a nawet pisanie pamiętnika. Jeśli chodzi o dietę, unikam jedzenia mięsa i jajek. Zrozumiałam jednak, że poza zdrowym odżywianiem spore znaczenie dla naszego zdrowia ma też odpowiednia ilość snu. Oczywiście nie jestem perfekcyjna. Zdarza mi się sięgnąć od czasu do czasu po napój energetyczny, ale tylko jeden, nie więcej – zastrzega.
Nominacja do Oscara, zdobyte nagrody filmowe takie jak Złoty Glob, Saturn, Critics' Choice Awards czy nagroda Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych, a także przyznany przez magazyn „People” tytuł „Najpiękniejszej Osoby 2025 Roku” nie są jedynymi wyróżnieniami, które Demi Moore otrzymała w minionych miesiącach. Na odbywającej się 24 kwietnia bieżącego roku gali magazynu „Time” gwiazda pojawiła się jako jedna z laureatek plebiscytu 100 najbardziej wpływowych ludzi świata.
Czytaj więcej
Redakcja magazynu „Time” opublikowała właśnie swoją doroczną listę stu najbardziej wpływowych osób na świecie. W zestawieniu „Time100” nie zabrakło...
Źródła:
https://time.com/
https://www.independent.co.uk/
https://people.com/