Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie czynniki wpływają na wysokie stężenie smogu w polskich miastach?
- Dlaczego obecne przepisy antysmogowe nie przynoszą oczekiwanych efektów?
- Jakie są najczęstsze problemy związane z systemem kontroli emisji zanieczyszczeń?
- Jakie działania są potrzebne, aby skutecznie poprawić jakość powietrza w Polsce?
Najnowszy atak zimy z perspektywą wielu dni z utrzymującym się silnym mrozem sięgającym minus 20 stopni sprawi, że trudniej będzie oddychać. Nie tylko z powodu niskiej temperatury – problemem stał się smog, powstający wskutek spalania węgla i drewna w starych piecach, utrzymujący się w powietrzu wskutek braku wiatru oraz inwersji temperatury działającej jak czapa, która uniemożliwia rozprzestrzenianie się zanieczyszczeń. W efekcie w wielu miastach normy pyłów są przekraczane nawet o kilkaset procent.
W końcu ubiegłego tygodnia bardzo wysokie stężenie pyłów odnotowały stacje pomiarowe na części województwa mazowieckiego, m.in. w rejonie Otwocka. Zadymiona była także Warszawa, zwłaszcza centrum miasta oraz Żoliborz, a Główny Inspektorat Ochrony Środowiska wydał komunikat o 3. poziomie zagrożenia związanego z bardzo złą jakością powietrza. Przekroczenia dopuszczalnych stężeń pyłu miały miejsce w rejonie Piaseczna oraz Ostrołęki, gdzie lekarze i służby sanitarne zaapelowały o ograniczenie aktywności na zewnątrz. Przed złą jakością powietrza Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzegało również mieszkańców Łomży. Trudniej oddychało się na Dolnym Śląsku, smog wisiał na obszarze aglomeracji katowickiej: w Katowicach największe stężenia PM2,5 przekraczały normę nawet trzykrotnie. 35 km na południe, w Żorach – nawet pięciokrotnie.
Zadymiona Małopolska i Śląsk
Największy problem ze smogiem mają głównie małe miasta. To m.in. Nowa Ruda na Dolnym Śląsku, Nowy Targ, Sucha Beskidzka, Rabka-Zdrój i Tuchów w Małopolsce, Myszków i Żywiec w województwie śląskim, Skarżysko-Kamienna i Opatów w woj. świętokrzyskim.
Ale zanieczyszczone są także duże miasta, gdzie do emisji z domowych palenisk dochodzą spaliny z rur wydechowych samochodów. 6 stycznia 2026 r. Warszawa znalazła się w czołówce najbardziej zanieczyszczonych dużych miast świata rankingu World Air Quality Index (IQAir), w towarzystwie m.in. Dhaki, Bombaju i Karaczi, zajmując 13. miejsce, tuż przed Katmandu i Krakowem. Dwa dni później spadła na 36. miejsce, z kolei na 17. pozycji znalazł się Kraków, a tuż za nim Wrocław.
Czytaj więcej
Sezon grzewczy w pełni, a wraz z nim ruszyły kontrole tego, czym palą mieszkańcy. Są przeprowadzane w dużych miastach, ale także w mniejszych miejs...
Mimo zaostrzanych przepisów dotyczących ochrony powietrza oraz dopłat do wymiany starych pieców, tzw. kopciuchów na ekologiczne, efekty w postaci ograniczenia szkodliwych emisji przychodzą zbyt wolno. Problemem okazują się m.in. nieefektywne kontrole, co pokazał opublikowany w połowie grudnia 2025 r. raport Polskiego Alarmu Smogowego (PAS). Przykładowo w 164 badanych gminach w województwie śląskim większość lokalnych władz podeszła do łamania przepisów antysmogowych pobłażliwie. Większość wykroczeń pozostaje bez sankcji, aż 20 proc. gmin w województwie nie zrealizowało minimalnej liczby kontroli wymaganej przez Program Ochrony Powietrza.
– Obserwujemy zjawisko kontroli pozorowanych, w budynkach, gdzie źródłem ciepła jest kocioł gazowy czy pompa ciepła – mówi Janusz Piechoczek, koordynator PAS w województwie śląskim, który przypomina, że urzędnicy dzięki bazie danych mogą wytypować do kontroli adresy z kopciuchami, a nie wykorzystują takich możliwości.
Mało kontroli, niskie mandaty
Na niewydolność systemu kontroli PAS zwraca uwagę także na Mazowszu. Badania 70 gmin metropolii warszawskiej wskazały, że mimo obowiązującego od 1 stycznia 2023 r. zakazu użytkowania pozaklasowych kotłów na węgiel i drewno, na terenie metropolii nadal użytkowane są dziesiątki tysięcy nielegalnych kopciuchów. Prowadzone kontrole mają niską skuteczność, tylko 14 proc. z nich zakończyło się wykryciem naruszenia uchwały antysmogowej, a 4 proc. potwierdziło spalanie odpadów.
– Jeżeli urzędnik lub strażnik potwierdzi użytkowanie nielegalnego kopciucha, to w 85 proc. przypadków nie kończy się to żadną realną sankcją. Nawet przy wykryciu spalania odpadów, w połowie przypadków nie nałożono mandatu ani nie skierowano sprawy do sądu – informuje PAS w raporcie. Jeśli kogoś ukarano, to mało dotkliwie: mandatem w wysokości średnio 117 zł za nieprzestrzeganie uchwały antysmogowej i 179 zł za spalanie odpadów.
Liczba kontroli zmalała także w Małopolsce. – Zaobserwowaliśmy poważny spadek aktywności gmin w zakresie kontroli palenisk, mimo że liczba nielegalnych kotłów i innych urządzeń na węgiel i drewno w naszym województwie wciąż przekracza sto tysięcy , informuje Natalia Matyasik z PAS. Tylko 7 proc. kontroli zakończyło się wykryciem naruszenia uchwały antysmogowej, a 3 proc. potwierdziło spalanie odpadów.
Czytaj więcej
„Czyste powietrze” miało być odpowiedzią na wyzwania związane ze smogiem. Celem rządowego programu, który wystartował w 2018 r. była wymiana w ciąg...
W smogu najgroźniejszy jest PM2,5 – cząstki pyłu o średnicy mniejszej niż 2,5 mikrometra, które przenikają przez ściany naczyń komórkowych oraz do dróg oddechowych i płuc, a także PM10 – cząstki pyłu o średnicy mniejszej niż 10 mikrometrów. Ponadto benzo(a)piren – rakotwórczy związek chemiczny, który kumuluje się w organizmie i dwutlenek azotu NO2 mający działanie toksyczne i ograniczający dotlenienie organizmu, powodując silne podrażnienie dróg oddechowych i płuc. Polska regularnie znajduje się w czołówce krajów Unii Europejskiej pod względem liczby miast z najwyższymi średniorocznymi stężeniami PM2,5 i benzo(a)pirenu, szczególnie w sezonie grzewczym.
30 razy ponad normę
Dotychczasowy smogowy „rekord” Polski został ustanowiony w Rybniku w województwie śląskim w styczniu 2017 r. Dobowe stężenie pyłu PM10 przekroczyło normę o ok. 3126 proc., co oznacza przeszło 30-krotność dopuszczalnej normy dobowej. Według danych GIOŚ, w 2024 r. średnioroczne stężenie pyłu PM10, obliczone ze wszystkich stacji w kraju, zwiększyło się o 7 proc. w porównaniu do 2023 r.
Wiele wskazuje, że poprawa nie nastąpi szybko. – Pewne jest jedno: w 2025 r. proces likwidacji kopciuchów w Polsce gwałtownie zahamował, a program Czyste Powietrze przechodzi poważny kryzys – uważa Piotr Siergiej, rzecznik PAS. O ile dwa lata temu wsparcie programu ze strony władz krajowych było widoczne, co znalazło swój wyraz w rekordowej liczbie wniosków o dotację w 2024 r., to obecnie tego wsparcia brakuje.
W dodatku gminne władze wykazują zdecydowanie za małą aktywność w egzekwowaniu przepisów środowiskowych, co może zachęcać do ich łamania lub omijania. – W obliczu nowych, ostrzejszych norm jakości powietrza, które zaczną obowiązywać już za cztery lata, konieczne jest podjęcie przez rząd wzmożonych działań w tym kierunku. Jak na razie tej determinacji nie widać – dodaje Siergiej.