Kacper Tomasiak w Predazzo wywalczył medal w skokach narciarskich, kończąc rywalizację na podium – ze srebrnym medalem. To pierwszy krążek dla Polski na XXV Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan–Cortina 2026 i wielki sukces młodego zawodnika.
Czytaj więcej
W polskich skokach pojawił się wielki talent. Kacper Tomasiak daje nadzieję, że ta zima będzie piękna.
Zimowe Igrzyska Mediolan–Cortina 2026: Kacper Tomasiak ze srebrnym medalem w Predazzo
Po pierwszej serii olimpijskiego konkursu skoków narciarskich na normalnym obiekcie w Predazzo Tomasiak zajmował czwarte miejsce – po skoku na 103 m, był czwarty ex aequo ze Szwajcarem Gregorem Deschwandenem (106 m). Ich strata do lidera wynosiła 2,8 pkt.
W finale Polak spisał się jeszcze lepiej – po skoku na 107 m awansował na drugą lokatę, przegrywając jedynie z Niemcem Philippem Raimundem o 3,6 pkt.
Po brąz w konkursie sięgnęli ex aequo Japończyk Ren Nikaido i Szwajcar Gregor Deschwanden.
– Skakałem bardzo dobrze, może nie idealnie, ale bardzo dobrze – powiedział Polak po tym, jak wiedział już, że do Polski przywiezie ze sobą srebro. – Bardzo się cieszę – dodał, podkreślając, że to „najszczęśliwszy dzień w jego sportowym życiu”.
Czytaj więcej
Kacper Tomasiak ma tylko 19 lat, a już zapisał się w historii polskich skoków. W swoim olimpijskim debiucie w Predazzo zdobył srebrny medal.
Zwycięstwo Kacpra Tomasiaka skomentował prezes Polskiego Związku Narciarskiego Adam Małysz. – Na początku nie mogliśmy uwierzyć, ale jak widziałem, jaki Kacper jest mocny, to docierało do mnie, że jest szansa na medal. Kacper jest bardzo mocny – powiedział. – Jest poukładany i ma bardzo mocną psychikę, co jest ważne u każdego młodego zawodnika, który jest silny, a później dochodzi do pewnej ściany i nie może sobie z tym poradzić. Kacper jest w tym bardzo dobry, pochodzi z bardzo dobrej rodziny, która go wspiera. Tata też jest trenerem, sportowo są bardzo poukładani, więc nie ma żadnych obaw – dodał Małysz.
– Przede wszystkim trzeba wierzyć. Trener to jest osoba, której trzeba wierzyć i jeśli on coś zakłada, to trzeba iść w to w ciemno, a rozliczać go dopiero później. Teraz go można rozliczyć na pewno. A jeśli chodzi o samo podejście, to młodzi zawodnicy – mamy ich kilku – muszą zobaczyć, że się da. Po tym, co zrobił Kacper, jeszcze bardziej będą o tym myśleć i chcieć tu być – zaznaczył prezes Polskiego Związku Narciarskiego Adam Małysz.
Do wygranej polskiego skoczka w mediach społecznościowych z radością odnieśli się także premier Donald Tusk oraz prezydent Karol Nawrocki.
Kacper Tomasiak – nadzieja polskich skoków?
Jak pisał w grudniu Łukasz Majchrzyk, Tomasiak to w tym sezonie najlepszy polski zawodnik, chociaż przygotowania zaczynał jeszcze w kadrze B i skakał tam praktycznie przez całe lato. Wygrał cykl Pucharu Kontynentalnego, wywalczył dla Polski dodatkowe miejsce w zimowym Pucharze Świata i w nagrodę pojechał na finał lata do Klingenthal. „Nie ma co udawać: w polskich skokach pojawił się zawodnik, który może na stałe wedrzeć się do światowej czołówki, ale talent to dopiero punkt wyjścia, do którego trzeba dołożyć ciężką pracę i chłodną głowę. Tylko tak można osiągnąć wielki sukces: potrafić odlecieć na skoczni, ale w życiu pozostać na ziemi” – podkreślał Majchrzyk.
– Kacper jest utalentowany, ma predyspozycje fizyczne, ale ma też głowę na karku, co słychać w jego wypowiedziach. W trakcie sezonu przygotowawczego bardzo dobrze mi się z nim pracowało. Jest bardzo ułożony i wykonuje polecenia bezbłędnie. Oczywiście, wszyscy słuchają poleceń, chcą ćwiczyć jak najlepiej, ale czasem zdarzają się pytania: czy na pewno, może zróbmy tak, a może inaczej? Kacper zawsze robił to, co usłyszał od trenera. Poza tym, wszystko łapie w lot. Niektórzy potrzebują kilku prób, nawet treningów, żeby poprawnie wykonać jakiś element, a on potrafił się poprawić ze skoku na skok. Jego układ nerwowy jest mocniejszy niż u innych. Emocje już nie odgrywają takiej roli. Stawka go nie paraliżuje – mówił Łukaszowi Majchrzykowi trener kadry B, Wojciech Topór.