„Ojczyzna” (międzynarodowy tytuł: „Fatherland”) opowiada o powrocie niemieckiego pisarza i noblisty Thomasa Manna do powojennych Niemiec w 1949 roku. Główną osią filmu jest relacja między Mannem a jego córką Eriką Mann – aktorką, pisarką i polityczną aktywistką.
Akcja rozgrywa się w zrujnowanej po II wojnie światowej Europie i koncentruje się na pytaniach o tożsamość, odpowiedzialność elit intelektualnych, pamięć historyczną i znaczenie „ojczyzny” po doświadczeniu nazizmu oraz emigracji.
„Ojczyzna” kończy trylogię Pawlikowskiego. Jej dwie poprzednie części toczyły się po II wojnie światowej. Były opowieścią o ludziach, w których życie brutalnie weszła historia. I o miłościach niemożliwych Jak zawsze u Pawlikowskiego, także w „Ojczyźnie” na ekranie rozgrywa się dramat rodzinny. Są tu więc relacje ojca i córki. Ale również wielka miłość i zrozumienie pomiędzy siostrą i bratem, również pisarzem Klausem Mannem, człowiekiem cierpiącym na depresję, który dłużej już żyć nie chce i nie może.
Reżyser podkreślał w wywiadach, że choć film osadzony jest w realiach końca lat 40., odnosi się także do współczesnych podziałów politycznych i kryzysu wartości w Europie i na świecie. Sam Pawlikowski nazwał „Ojczyznę” swoim „najbardziej osobistym filmem”.
Film został nakręcony w czerni i bieli, a główne role zagrali Sandra Hüller jako Erika Mann oraz Hanns Zischler jako Thomas Mann. Krytycy w Cannes zwracali uwagę na minimalistyczny styl Pawlikowskiego, oszczędne dialogi i silny historyczno-polityczny wymiar filmu.
Dla Pawlikowskiego to powrót do Cannes po sukcesie „Zimnej wojny”, która w 2018 roku przyniosła mu nagrodę - także za najlepszą reżyserię. Reżyser od lat pozostaje jednym z najbardziej cenionych polskich twórców na świecie.
Razem z Pawlikowskim nagrodę za najlepszą reżyserię na tegorocznym festiwalu otrzymali także twórcy filmu „La bola negra” - Javier Calvo i Javier Amrossi.
Grand Prix festiwalu otrzymał „Minotaur” Andrieja Zwiagincewa.
Za najlepszy film tegorocznego festiwalu w Cannes uznano obraz „Fjord” rumuńskiego reżysera Cristiana Mungiu.
Nagroda Jury przypadła filmowi „The Dreamed Adventure” Valeski Grisebach. Laur za najlepszy scenariusz odebrał Emmanuel Marre za „The Man of His Time”.
Virginie Efira i Tao Okamot zostały uhonorowane razem za najlepsze role kobiece w filmie „All of a Sudden”.
Czytaj więcej
Asghar Farhadi nakręcił w Paryżu uwspółcześnioną wersję „Dakalogu 6”. Reżyser przedni, obsada świetna, ale gdzie tu Kieślowski?
Również nagrodą za najlepsze role męskie jurorzy nagrodzili dwóch aktorów. Odebrali ją Emmanuel Macchia and Valentin Campagneshare, którzy stworzyli wspaniałe kreacje w filmie Lukasa Dontha „Coward”. Zagrali tam dwóch żołnierzy, których w czasie I wojny światowej zaczyna łączyć uczucie. I wiedzą, że gdy walka się skończy nie będą mieli szans na wspólne życie.
W czasie gali kończącej festiwal została również wręczona honorowa Złota Palma. Jej laureatką jest Barbra Streisand, która jednak na Lazurowym Wybrzeżu się nie pojawiła – jak napisała – z powodu kontuzji kolana. Festiwalowi i wygłaszającej laudację Isabelle Huppert aktorka i piosenkarka podziękowała na zoomie.