– Z punktu widzenia najemcy idealna sytuacja to taka, w której wybór mieszkań rośnie, a czynsze pozostają stabilne. I tak właśnie jest – mówi Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl.
Serwis podaje, przywołując dane przeszukiwarki portali nieruchomości Adradar, że pod koniec lutego w całym kraju było dostępnych ok. 81,5 tys. unikatowych ofert wynajmu mieszkań. To o 6 proc. więcej niż miesiąc wcześniej, ale o 2 proc. mniej niż rok temu.
– Typowa dla tego okresu fala nowych ogłoszeń okazała się jednak słabsza niż zwykle. W lutym na rynek trafiło ok. 43 tys. ofert wynajmu mieszkań – o 4 proc. mniej niż w styczniu i o 7 proc. mniej niż rok wcześniej. Także w porównaniu z poprzednimi latami liczba nowych ogłoszeń była w tym okresie wyraźnie mniejsza – zaznacza Marek Wielgo.
Czytaj więcej:
Tam, gdzie oferta mieszkań jest duża, deweloperzy często się licytują na atrakcyjne promocje. Klient może się targować także na rynku wtórnym. Dobr...
Pro
Ile mieszkań na wynajem w polskich miastach
Ekspert uspokaja: na razie potencjalni najemcy nie mają powodów do obaw. – Choć luty przyniósł sezonowe ożywienie popytu – z portali ogłoszeniowych zniknęło 38,5 tys. ofert, czyli o 17 proc. więcej niż w styczniu – liczba dostępnych mieszkań wzrosła, ponieważ nowych ogłoszeń było więcej niż lokali wynajętych w tym czasie – wyjaśnia Marek Wielgo.
W efekcie oferta mieszkań na wynajem wzrosła w lutym zarówno w skali całego kraju, jak i we wszystkich największych miastach. W Warszawie oferta zwiększyła się z 14,2 tys. do 15,3 tys. ogłoszeń, czyli o 8 proc. W Krakowie wzrosła z 6,8 tys. do 7,2 tys. (6 proc.), a we Wrocławiu z 5,3 tys. do 5,8 tys., co oznacza wzrost o 9 proc. Więcej ofert pojawiło się także w Gdańsku – wzrost z 3,7 tys. do 3,9 tys. (5 proc.), w Poznaniu – z 3 tys. do 3,1 tys. (3 proc.), w Łodzi – z 2,4 tys. do 2,6 tys. (8 proc.) i w Katowicach – z 2 tys. do 2,1 tys. (5 proc.).
Marek Wielgo zwraca jednak uwagę, że mimo miesięcznego wzrostu podaży w większości metropolii oferta mieszkań na wynajem jest mniejsza niż przed rokiem. – Największy spadek liczby dostępnych lokali odnotowano w Łodzi – o 16 proc. – oraz w Warszawie – o 13 proc. Mniej ofert niż rok wcześniej jest również w Krakowie (o 8 proc.), Poznaniu (o 11 proc.) i Katowicach (o 5 proc.). Wyjątkiem są Gdańsk i Wrocław, gdzie oferta wzrosła odpowiednio o 11 i 4 proc.
Stawki najmu mieszkań są stabilne
Jak mówi Marek Wielgo, zmiany podaży nie przełożyły się na wzrost czynszów. – W większości metropolii mediana stawek najmu – lepiej oddająca „typową” cenę niż średnia – pozostaje stabilna. W Warszawie wynosi 4,2 tys. zł i jest o 7 proc. niższa niż rok temu. W Krakowie typowy czynsz to ok. 3 tys. zł, czyli o 6 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku – podaje analityk. – We Wrocławiu mediana wynosi 2,8 tys. zł i jest o 7 proc. niższa niż przed rokiem.
W Gdańsku i Poznaniu mediana czynszu utrzymała się na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego.
Styczeń w tym roku przyniósł stabilizację czynszów w ujęciu miesięcznym w niemal wszystkich dużych miastach. Wyjątkiem był Wrocław, gdzie mediana czynszu spadła o 3 proc. w porównaniu z grudniem, co było korzystną informacją dla najemców.
– Łódź i Katowice pozostają jedynymi dużymi rynkami, w których najem podrożał zarówno w skali miesiąca, jak i roku. W Łodzi czynsze wzrosły o 1 proc. miesiąc do miesiąca i o 1 proc. rok do roku, a w Katowicach odpowiednio o 5 i aż o 15 proc. – podaje ekspert portalu Gethome.pl.. – Warto jednak pamiętać, że są to rynki z relatywnie niewielką liczbą ofert, a więc bardziej podatne na lokalne wahania i zmiany struktury podaży. W ofercie rośnie bowiem udział nowych mieszkań, w których czynsze są zwykle wyższe niż w starszych blokach czy kamienicach.
Czytaj więcej:
W ciągu niespełna roku, po siedmiu obniżkach stóp procentowych, w każdym polskim mieście można kupić na kredyt znacznie większe mieszkanie. W Katow...
Pro
Marek Wielgo zauważa, że właściciele mieszkań raczej nie decydują się dziś na podwyżki czynszów w obawie, że lokal przez jakiś czas pozostanie pusty. – Tym bardziej że wraz z poprawą dostępności kredytów część obecnych najemców może zdecydować się na zakup własnego mieszkania.