To był już ostatni start polskich biatlonistek na igrzyskach olimpijskich i trzeba przyznać, że na trasach w Anterselvie spisywały się naprawdę dzielnie.

Kamila Żuk była ósma w sprincie, nasza sztafeta zajęła historyczne szóste miejsce, a w biegu pościgowym Polki poradziły sobie świetnie i w efekcie aż trzy z nich zakwalifikowały się do biegu masowego.

Pudła Kamili Żuk. Polka na końcu stawki w biegu masowym

Bierze w nim udział tylko 30 biatlonistek (tyle jest stanowisk na strzelnicy), więc to osiągnięcie warto docenić. Skoro jednak wcześniej było tak dobrze, to czemu nie można było marzyć jeszcze o czymś więcej?

Czytaj więcej

Najlepszy występ polskich biatlonistek w historii igrzysk. Bezkonkurencyjne Francuzki

W biatlonie wiele może się wydarzyć, a każde strzelanie może wywrócić stawkę do góry nogami. Tutaj strzelania były aż cztery, dwa w pozycji leżącej i dwa w postawie stojącej, więc szansa na to, że pomylą się faworytki i zaatakuje ktoś z drugiego szeregu, była całkiem spora.

Żuk, o której podczas igrzysk było najgłośniej, sama podkreślała, że to jeszcze nie czas na świętowanie, ale paradoksalnie to ona zaprezentowała się najgorzej. Nie chodzi o formę biegową, ale o rozregulowany celownik. Już po pierwszych dwóch strzelaniach miała pięć pudeł i mogła pożegnać się z marzeniami o dobrym wyniku. Potem dołożyła kolejnych pięć spudłowanych strzałów i przybiegła na metę ostatnia.

Bieg masowy biatlonistek. Kto zdobył medale?

Pozostałe Polki strzelały lepiej, chociaż niestety też nie były bezbłędne. Jakieła dobrze wystartowała, ale na drugim strzelaniu pomyliła się raz i spadła na 19. pozycję. We Włoszech biega jednak świetnie i kiedy ruszała z trzeciego strzelania (tym razem bez pudła), była 14.

Czytaj więcej

Dramatyczny wypadek Polki na igrzyskach. Kamila Sellier już po operacji, kiedy opuści szpital?

Medal już w tym momencie raczej uciekł, ale szanse na zajęcie miejsca w czołowej dziesiątce były spore. Niestety, podczas ostatniej wizyty na strzelnicy reprezentantka Polski dołożyła jeszcze jeden niecelny strzał, a mimo to zdołała wyprzedzić jeszcze kilka rywalek (m.in. mistrzynię olimpijską w sprincie Norweżkę Maren Kirkeeide) i ostatecznie przybiegła 11.

Sidorowicz, która też musiała biegać w sobotę dwie karne rundy, zajęła 15. pozycję. Złoto zdobyła Francuzka Oceane Michelon, druga była jej rodaczka, Julia Simon. Na najniższym stopniu podium stanęła Czeszka Tereza Vobornikova.