Reklama

Gorzka historia Gabrielli Papadakis. „Mama uczyniła ze mnie małego żołnierza”

Kariera sportowa Gabrielli Papadakis obfitowała w sukcesy, którymi można obdzielić kilkoro łyżwiarzy. O jej ciemnych stronach pisze w biografii opublikowanej na początku bieżącego roku. Co sprawiło, że w młodym wieku mistrzyni przeszła na emeryturę?

Publikacja: 24.02.2026 11:05

30-letnia Gabriella Papadakis jest ielokrotną mistrzynią Francji, Europy i świata, a także dwukrotną

30-letnia Gabriella Papadakis jest ielokrotną mistrzynią Francji, Europy i świata, a także dwukrotną medalistką olimpijską w łyżwiarstwie figurowym.

Foto: PAP

– Kocham łyżwiarstwo figurowe. Dyscyplina, którą trenuję od wczesnego dzieciństwa, pozwoliła mi zwiedzić świat, przyniosła najpiękniejsze wspomnienia mojego życia i przez lata przyczyniała się do mojego rozwoju. Jednocześnie to za jej sprawą doświadczyłam najbardziej bolesnych strat – wymienia 30-letnia Gabriella Papadakis, wielokrotna mistrzyni Francji, Europy i świata, a także dwukrotna medalistka olimpijska w łyżwiarstwie figurowym. – Chciałabym, aby młodym zawodnikom sport nie kojarzył się z tym, przez co ja musiałam przejść na drodze do realizacji moich marzeń. Niełatwo jest jednak dokonać zmian, gdy głosy takie jak mój są wyciszane. Musiałam zakończyć moją karierę, ponieważ nie mogłam już dłużej tolerować nadużyć. A dodatkowe źródło dochodów w postaci możliwości komentowania tegorocznych igrzysk olimpijskich straciłam ze względu na ujawnienie tej bolesnej prawdy – dodała w nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych na okoliczność promocji biografii „Pour ne pas disparaître” (tłum. „Aby nie zniknąć”). Jakie zdarzenia zdecydowała się ujawnić w publikacji i z jaką reakcją ze strony dawnego partnera sportowego spotkała się przedstawiona przez nią historia?

Gabriella Papadakis: Mama uczyniła ze mnie małego żołnierza

Urodzona we francuskim mieście Clermont-Ferrand przyszła mistrzyni olimpijska miała zaledwie 4 lata, gdy z łyżwami na nogach stawiała swoje pierwsze kroki na lodowisku pod czujnym okiem mamy, Catherine Papadakis, zawodowej trenerki łyżwiarstwa figurowego. – Moje najwcześniejsze wspomnienia wiążą się z trenowaniem choreografii na łyżwach. Układy taneczne powtarzałam nawet pod prysznicem, a przynajmniej tak opowiadała mi mama. Spędzałam na lodowisku każdą wolną chwilę, mając świadomość, że moi rówieśnicy są wtedy w szkole lub poświęcają czas na beztroską zabawę. Nigdy tego nie kwestionowałam, traktując mój tryb życia jako oczywistość – tak początki swojej sportowej kariery wspomina w rozmowie z dziennikiem „Le Monde”.

Choć wysiłki ambitnej zawodniczki przekładały się na spektakularne sukcesy i w ciągu trwającej ponad dwie dekady kariery przyniosły wyróżnienia, o których niejeden sportowiec mógłby pomarzyć, współpraca z wymagającą matką miała swoją mroczną stronę. – Z czasem stałyśmy się dla siebie prawdziwymi wrogami. Matka sądziła, że surowe zasady, jakie wobec mnie stosuje, uchronią mnie przed trudnościami w świecie sportowej rywalizacji. A ja nie wiedziałam, jak jej wytłumaczyć, że potrzebuję mamy, jej bliskości, zrozumienia, a także chwili wytchnienia od treningów. Dusiłam się pod jej presją – brzmi jeden z fragmentów wspomnianej biografii poświęcony trudnej relacji z trenerką. – Mama uczyniła ze mnie małego żołnierza, który pozwalał, by kierowały nim decyzje innych – dodała dobitnie w rozmowie z „Le Monde”, podkreślając jednocześnie, że umiejętności i sportowe ambicje trenerki pozostają niezaprzeczalne. – Była prawdziwą siłą napędową mojej kariery. Wbrew woli swoich rodziców rozpoczęła karierę sportową, zostając trenerką w bardzo młodym wieku, bo miała wówczas zaledwie 19 lat. Nasza sytuacja finansowa była nie do pozazdroszczenia, więc chciała, abym miała jak najwięcej możliwości rozwoju w tej dyscyplinie. Sama pobierała nauki u innych trenerów, aby przekazywać mi nowe umiejętności i wysyłała mnie na najlepsze obozy sportowe w kraju – wspomina.

Czytaj więcej

Kim Ye-ji: wicemistrzyni olimpijska podbija świat mody. Gdzie można ją zobaczyć?
Reklama
Reklama

Gabriella Papadakis i Guillaume Cizeron – początki mistrzowskiego duetu

Mając u boku tak wykwalifikowaną, a jednocześnie rygorystyczną mentorkę, Gabriella Papadakis szlifowała umiejętności, które pozwalały jej na pokonywanie kolejnych etapów zawodowej kariery. Gdy skończyła 9 lat, do regularnych treningów dołączył starszy od niej o rok Guillaume Cizeron, z którym na dwie dekady stworzyli sportowy duet. – Łączy nas wyjątkowa więź, która przekłada się na kolejne medale. Lubimy wyróżniać się na tle innych zawodników, proponując innowacyjne rozwiązania i nie starając się nikogo naśladować. Podążamy własną artystyczną drogą – mówiła w 2018 r., po zdobyciu srebrnego medalu w igrzyskach olimpijskich w Pjongczang w kategorii par tanecznych. Do osiągnięć sportowych wielokrotnych mistrzów świata, Francji i Europy, należy też zdobyty w 2022 r. złoty medal w Pekinie. O kolejny Guillaume Cizeron powalczył w parze z inną zawodniczką, Laurence Fournier Beaudry, z którą zdobył złoto podczas tegorocznych zimowych igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina.

Byli partnerzy sportowi wstępnie rozważali wspólny start w tegorocznych rozgrywkach, jednak ich zawodowe drogi rozeszły się w grudniu 2024 r. W rozmowie z „Vogue” 30-latka wspomina otrzymanie propozycji wspólnego występu oraz chęć wzięcia jej pod uwagę, mimo że relacje między partnerami już wówczas były napięte. Każda wiadomość od sportowca wywoływała paniczną reakcję ze strony mistrzyni olimpijskiej, przez lata przyzwyczajonej do żelaznej dyscypliny i wygórowanych wymagań wykraczających poza sferę sportową. Z informacji przekazanych przez Gabriellę Papadakis we wspomnianej rozmowie z „Vogue” wynika, że jej taneczny partner miał ingerować w wiele dziedzin życia, zabraniając jej trenować inne dyscypliny sportu w obawie o kontuzje, nakłaniając do rezygnacji z farbowania włosów na ciemny kolor ze względu na rzekome preferencje sędziów sportowych, czy kwestionując jej wybory dotyczące strojów scenicznych. Przez lata nie oponowała, traktując decyzje sportowca jako konieczność warunkującą dalszą współpracę i kolejne sportowe sukcesy. Tłumiona latami złość odbijająca się na jej zdrowiu i samoocenie przez lekarzy była traktowana jako przejaw chronicznego stresu charakterystycznego dla stylu życia każdego sportowca wyczynowego.

Ze względów pragmatycznych i w obawie o utratę szansy na kontynuowanie kariery, Gabriella Papadakis zamierzała jednak przyjąć propozycję startu w tegorocznych igrzyskach olimpijskich. Jej kilkudniowe wahania przed zakomunikowaniem swoich zamiarów partnerowi, ten zinterpretował jednak jako brak zgody na dalsze treningi i podjął w tym czasie współpracę z inną zawodniczką. – Zostałam wręcz zepchnięta na dalszy plan – wyznała w rozmowie z „Vogue”.

Czytaj więcej

Terapia w czwartki: Simone Biles inspiruje kobiety do dbania o zdrowie psychiczne

Guillaume Cizeron o książce Gabrielli Papadakis: Kampania oszczerstw

Mimo sukcesów na arenie międzynarodowej, łyżwiarka już po wywalczeniu złotego medalu u boku apodyktycznego partnera zaczęła uświadamiać sobie, że zachowania, jakich doświadczała, nosiły znamiona nadużyć. Swoje obserwacje i wspomnienia dotyczące współpracy z Cizeronem w 2023 r. zaczęła spisywać w pamiętniku. Obszerne notatki zainteresowały jednego z wydawców, który zaproponował sportsmence opublikowanie ich w formie książki. – Jest to opowieść o systemie, w którym funkcjonowałam przez dużą część mojego życia. Jeśli ktoś uzna, że skupiam się tam jedynie na moim cierpieniu, to kompletnie podważy odpowiedzialność innych osób za to, czego doświadczałam. Opisuję własne przeżycia, ponieważ jest to wszystko, co mogę zrobić. Nie jestem naukowcem usiłującym stworzyć pracę na temat łyżwiarstwa figurowego – wyjaśnia w rozmowie z „Vogue”.

Tydzień przed premierą książki „Pour ne pas disparaître”, Guillaume Cizeron wydał oświadczenie, w którym nazywa publikację „kampanią oszczerstw”. – Chcę wyrazić swoje niezrozumienie i sprzeciw wobec etykiet, jakie mi nadano. Książka zawiera fałszywe informacje, a autorka przypisuje mi opinie, których nigdy nie wygłosiłem. Uważam te oskarżenia za bardzo poważne. Przez ponad dwadzieścia lat okazywałem szacunek Gabrielli Papadakis. Pomimo stopniowego pogarszania się naszej relacji, opierała się ona na równoprawnej współpracy zwieńczonej wieloma sukcesami – brzmi treść wystosowanego komunikatu.

Reklama
Reklama

Smak kolejnego sportowego sukcesu Guillaume Cizeron poczuł w lutym, gdy w parze z Laurence Fournier Beaudry wykonał brawurowy taniec do utworu „Metamorphosis” Mada Rusha. Symboliczny tytuł można interpretować na wiele sposobów. Jak widać jednak, metamorfoza ma dla każdego z byłych tanecznych partnerów zgoła inny wymiar.

Źródła:
https://www.lemonde.fr/
https://www.vogue.com/

Sport
Zadziałał efekt kosztów utopionych? Coach sportowy tłumaczy decyzję Lindsey Vonn o starcie w IO
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Sport
Raport FIFA: Rekordowa kwota transferów w kobiecym futbolu
Sport
Najlepiej zarabiające sportsmenki na świecie 2025. Na podium Iga Świątek
Sport
Międzynarodowy Komitet Olimpijski opublikował przełomowy dokument dotyczący kobiet
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama