– Jak to wszystko się zaczęło i jak wygląda teraz – tak w żartobliwy sposób Anne Hathaway podpisała dwa krótkie nagrania zamieszczone w mediach społecznościowych i mające istotny element wspólny. Pochodzący sprzed dwóch dekad fragment filmu „Pamiętnik księżniczki” przedstawia niespełna 20-letnią wówczas aktorkę jako tytułową przedstawicielkę fikcyjnej rodziny królewskiej, Mię Thermopolis, która podczas beztroskiej przechadzki między stadionowymi ławkami niefortunnie przewraca się, wprowadzając w konsternację ekranowego ochroniarza i przyjaciółkę. Na nagraniu sprzed kilku tygodni Anne Hathaway w roli niezapomnianej Andy Sachs w kolejnej odsłonie filmu „Diabeł ubiera się u Prady”, również boleśnie upada, tym razem lądując na schodach w niebotycznych szpilkach. Eleganckie sandały na wysokim słupku stanowią dopełnienie jej stylizacji złożonej z plisowanej spódnicy i beżowego topu. Choć sytuacja wydawała się niebezpieczna, 43-latka błyskawicznie podniosła się, zapewniając przedstawicieli ekipy filmowej, że czuje się świetnie i może kontynuować pracę.
Na pochodzących z planu filmowego nagraniach udało się zarejestrować przypadkowe sytuacje, które pierwotnie nie były przewidziane w scenariuszu. Przed dwudziestoma laty upadek tytułowej księżniczki został uwzględniony w finalnej wersji produkcji. O tym, czy i zdarzenie z udziałem Andy Sachs pojawi się w jednej ze scen kultowego filmu o pracownikach redakcji pisma „Runway”, widzowie przekonają się 1 maja, gdy odbędzie się premiera drugiej części show. Mimo że do tego momentu pozostało jeszcze kilka miesięcy, paparazzi niecierpliwie wyczekujący nowych ujęć z planu filmowego regularnie fotografowali aktorów biorących udział w poszczególnych scenach. Niezliczone stylizacje głównych bohaterów produkcji, w których role oprócz Anne Hathaway wcielają się też Meryl Streep, Emily Blunt czy Stanley Tucci, zostały szczegółowo omówione przez redaktorów najbardziej renomowanych pism modowych na świecie. Ujęcia z udziałem gwiazd tego formatu pozwalają podziwiać aktorów w stylizacjach charakterystycznych dla ich ról, jeszcze zanim film oficjalnie trafi na ekrany kin.
Choć w przypadku obsady tej produkcji zaprezentowanie kluczowych stylizacji przed premierą nie było zamierzone, wielu aktorów uczestniczących w kampaniach promocyjnych show ze swoim udziałem decyduje się na charakteryzacje nawiązujące do odgrywanych przez siebie postaci. Działania te, nazywane method dressing, mają nie tylko zachęcać widzów do obejrzenia danego dzieła, ale i przybliżyć im atmosferę przedstawionego na ekranie świata. Pewna aktorka opanowała tę sztukę do perfekcji. Kto jeszcze pozostaje w swej roli mimo zakończenia pracy na planie filmowym?
Czytaj więcej
Motyw przewodni tegorocznej Met Gali – „Superfine: Tailoring Black Style” – został zinterpretowan...
Zendaya o method dressing: każdy kostium jest czymś więcej niż tylko ubraniem prezentowanym na czerwonym dywanie
Gdy podczas rozgrywek Indian Wells Idze Świątek kibicowała Zendaya, tuż po rozegranym meczu panie wymieniły kilka uwag na temat gry. Świat obiegły zdjęcia relacjonujące to wydarzenie, a podczas konferencji prasowej tenisistka deklarowała, że Zendaya może nawet trenować z nią w dowolnym terminie, wiedząc, że aktorka przygotowywała się wówczas do premiery filmu „Challengers”, w którym gra zawodniczkę i trenerkę tenisa. Dla podkreślenia zaangażowania w powodzenie produkcji, odtwórczyni roli Tashi Duncan niejednokrotnie nawiązywała do tematyki filmu, wybierając stylizacje zawierające motywy charakterystyczne dla tej dyscypliny sportu. Podczas jednego ze spotkań promocyjnych 27-latka miała na sobie srebrną sukienkę mini przypominającą stroje zawodniczek tenisa. Bardziej czytelnym atrybutem filmowej sportsmenki były jednak piłeczki tenisowe przytwierdzone do obcasów jej szpilek.