We wtorek po południu rosyjska armia uderzyła w centralną część ukraińskiego Lwowa. Jak poinformował Maksym Kozycki – szef Lwowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej – trafiono kilka budynków. Według ustaleń, atak dotknął między innymi miejsca wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Czytaj więcej
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało tuż przed 3 w nocy, że w związku z aktywnością rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu Fe...
Rosyjski atak na Lwów – uderzenie w centrum miasta. Trafiono cerkiew św. Andrzeja
„Wróg kontynuuje ataki na obwód lwowski. Jest trafienie w centralną część Lwowa. Według wstępnych informacji ucierpiało dziedzictwo UNESCO. Zagrożenie pozostaje wysokie” – przekazał Kozycki w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Rosyjski dron Szahed uderzył między innymi w budynek mieszkalny przy Placu Sobornej 4, który jest zabytkiem architektury i znajduje się na liście dziedzictwa UNESCO. W pobliżu znajduje się dawny klasztor bernardynów, w którym mieści się archiwum centralne, a także cerkiew św. Andrzeja. W wyniku rosyjskiego uderzenia miała zostać uszkodzona jej wieża.
Cerkiew św. Andrzeja we Lwowie powstała na początku XVII wieku, w latach około 1600–1630. Świątynia – w czasach, kiedy Lwów należał do Polski – nosiła nazwę kościoła św. Andrzeja Apostoła i była jednym z ważniejszych ośrodków religijnych we Lwowie. Z czasem obiekt został jednak przekazany Ukraińskiej Cerkwi Greckokatolickiej i funkcjonuje dziś jako cerkiew św. Andrzeja.
Mer miasta Andrij Sadowy przekazał, że na skutek zdarzenia 17 osób zostało rannych, w tym co najmniej jedna ciężko. Wcześniej szef Lwowskiej Obwodowej Administracji, Maksym Kozycki, informował o siedmiu poszkodowanych.
W mediach społecznościowych pojawiają się nagrania i zdjęcia dokumentujące miejsce zdarzenia, pożar oraz zniszczenia powstałe w wyniku uderzenia.
Z doniesień wynika, że atak przeprowadzono, wykorzystując dron typu Shahed.
Czytaj więcej
Polska firma z Wadowic zawiązała spółkę z ukraińskim producentem jednej z najlepiej sprawdzonych na wojnie ukraińsko-rosyjskiej haubic. Dzięki umow...
Do ataku na Lwów w mediach społecznościowych odniosła się premier Ukrainy Julia Swyrydenko. „Rosja atakuje zatłoczone centrum miasta w biały dzień. Zaledwie kilka minut temu rosyjsko-irańskie drony uderzyły we Lwów” — czytamy w serwisie X. „Rosję mogą powstrzymać tylko siła, bezkompromisowe sankcje i stanowcze działania” — dodała polityk.
Trwa zmasowany atak dronów na Ukrainę
We wtorek w większości regionów Ukrainy ogłoszono alarmy powietrzne w związku z atakiem dużej liczby rosyjskich dronów.
Wcześniej informowano o wzroście liczby poszkodowanych w innych miastach, w tym w Dnieprze, gdzie rannych zostało 13 osób, w tym troje dzieci.
Sytuacja pozostaje napięta, a – jak podkreślają władze – zagrożenie kolejnymi atakami nadal jest wysokie. „W przestrzeni powietrznej regionu znajdują się co najmniej dwa wrogie drony. Obrona powietrzna działa. Dbajcie o swoje bezpieczeństwo” – podkreślił na Telegramie szef Lwowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej. „Lwów. Duże zagrożenie” – dodał później w kolejnym wpisie Maksym Kozycki.
Polska poderwała myśliwce. „Działania mają charakter prewencyjny”
Ze względu na sytuację na Ukrainie, poderwano polskie myśliwce – przekazało w mediach społecznościowych Dowództwo Operacyjne RSZ.
„Uwaga. W związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych typu Shahed w zachodniej części Ukrainy rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej” – czytamy we wpisie opublikowanym w serwisie X. „Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Operują myśliwce oraz śmigłowiec, a naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego zostały postawione w stan najwyższej gotowości” – dodano.
Jak wskazało Dowództwo Operacyjne RSZ, „działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie oraz ochronę przestrzeni powietrznej, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji” – podkreślono.