Reklama
Rozwiń
Reklama

„Śmierć jednorożca”: Wszystko na sprzedaż

Miało być kino pozbawione hamulców, ale nie wyszło.
„Śmierć jednorożca”, reż. Alex Scharfman, dystr. Aurora Films

„Śmierć jednorożca”, reż. Alex Scharfman, dystr. Aurora Films

Foto: mat.pras.

Jednorożec. Na przestrzeni wieków opisywano i przedstawiano go jako istotę tajemniczą, nieuchwytną, magiczną, przypominającą konia z jednym rogiem na czole. Dziś jest elementem popkultury, tęczowym i puszystym dodatkiem na zabawkach i ubraniach. Alex Scharfman, debiutujący scenarzysta i reżyser, czerpie ze współczesnej popularności stworzenia, ale zrywa z jego nowoczesnym wizerunkiem i wraca do baśni oraz legend, by – poprzez dodanie rozwiązań rodem ze slashera – opowiedzieć o ludzkiej zachłanności i próbie odbudowy familijnych więzi. Pomysł oraz punkt wyjścia wydają się świetne, zwiastujące kino pozbawione hamulców, aspirujące do miana filmu kultowego, ale wykonanie jest po prostu kiepskie.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama