Mowa o transakcji, w której amerykański fundusz Warburg Pincus sprzedał sieć aptek Gemini czterem europejskim funduszom inwestycyjnym. Każdy z nich nabył po 25 proc. udziałów, co oznacza, że żaden podmiot nie zyskał dominującej pozycji w spółce.

Główny Inspektorat Farmaceutyczny przygląda się sprzedaży sieci aptek Gemini

Transakcja jest obecnie, jak przyznał Łukasz Pietrzak, analizowana przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny pod kątem prawnym. Zachodzi bowiem podejrzenie, że może być ona obejściem aktualnego stanu prawnego.

– Na pewno musimy podjąć czynności sprawdzające, bo przy braku reakcji taki model może stać się dominującym sposobem przejmowania przedsiębiorstw – zaznaczył Łukasz Pietrzak.

Czytaj więcej

Plany ministerstwa mogą zaskoczyć medyków. Co z podwyżką pensji w 2026 roku?

Jednocześnie z perspektywy przepisów antykoncentracyjnych prawa farmaceutycznego, prawdopodobnie nie doszło tu do niedozwolonych działań.

– W tym przypadku mamy do czynienia z transakcjami, które nie prowadzą do zmiany lub przeniesienia zezwolenia. Spółka, która funkcjonowała, dalej działa pod tą samą nazwą. Nie zmienia się zatem zezwoleniobiorca, a więc rozpoczęcie funkcjonowania w takiej strukturze nie wymaga żadnego wstępnego działania ze strony inspekcji farmaceutycznej – wyjaśnił główny inspektor farmaceutyczny w rozmowie z Rynkiem Zdrowia.

W dalszej części wywiadu Łukasz Pietrzak opowiedział o przygotowanym przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny projekcie nowelizacji Prawa farmaceutycznego, a także m.in. o kwestiach bezpieczeństwa lekowego czy ewentualnego powołania „policji farmaceutycznej”.

Czytaj więcej: GIF o kulisach sprzedaży sieci aptek. Zaskakująca transakcja sprytnym obejściem prawa?