Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Donald Trump przesuwa granice władzy wykonawczej w kontekście roszczeń odszkodowawczych?
- Dlaczego działania Trumpa mogą być postrzegane jako konflikt interesów?
- W jaki sposób były prezydent USA wykorzystuje sądy do pomnażania swojego majątku?
- Jakie korzyści finansowe uzyskała rodzina Trumpa w czasie jego prezydentury?
- W jaki sposób Donald Trump korzysta z międzynarodowych relacji do zwiększania swojego bogactwa?
- Jakie są różnice między działaniami Trumpa a postawą wcześniejszych prezydentów USA wobec majątku?
Korespondencja z Nowego Jorku
Donald Trump wielokrotnie skarżył się, że poniósł szkody w wyniku dochodzeń Departamentu Sprawiedliwości oraz ujawnienia jego zeznań podatkowych sprzed lat. Teraz chce, aby jego własna administracja wypłaciła mu miliardy dolarów odszkodowania w ramach zadośćuczynienia.
– Istnieje tu rażący konflikt interesów, bo Donald Trump występuje po obu stronach roszczenia – mówi w wywiadzie dla NPR Edward Whelan, były prawnik Departamentu Sprawiedliwości i konserwatywny publicysta. – To oburzające, że on i osoby mu podległe mieliby decydować, jak rząd odpowie na te wygórowane roszczenia – powiedział.
Donald Trump - najważniejsze daty
Jak prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump domaga się odszkodowania od Stanów Zjednoczonych
W przypadku Donalda Trumpa składanie pozwów – także takich, które są bezzasadne lub mają niewielkie szanse powodzenia – od dawna stanowi standardową praktykę, będącą sposobem wyrażania niezadowolenia. Jeden z wniosków o odszkodowanie dotyczy m.in. przeszukania przez FBI jego posiadłości na Florydzie w 2022 r., które było częścią szeroko zakrojonego śledztwa dotyczącego bezprawnego przetrzymywania przez niego niejawnych dokumentów oraz domniemanego utrudniania postępowania. – Próbowali mnie zaatakować w Mar-a-Lago. Weszli do szafy mojej żony – powiedział prezydent i uznał to za atak i element trwającej, jego zdaniem, politycznej instrumentalizacji aparatu państwa przeciwko niemu. W związku z tym wystąpił do Departamentu Sprawiedliwości o odszkodowanie w wysokości 230 milionów dolarów jako zadośćuczynienie „za szkody dla reputacji oraz poniesione koszty” wynikające z działań śledczych na Florydzie, a także dochodzenia dotyczącego powiązania jego kampanii wyborczej z Rosją. Wniosek został złożony przeciw Departamentowi Sprawiedliwości za kadencji Joe Bidena, ale rozpatrywany jest przez Departament podlegający już samemu Trumpowi.
Czytaj więcej
Prezydent Trump od dawna próbuje wpłynąć na sposób przeprowadzenia wyborów. Jego najnowszy pomysł polega na tym, by republikanie „przejęli” adminis...
– Czy to nie dziwna sytuacja? Muszę zawrzeć ugodę. Negocjuję sam z sobą – przyznał Trump w grudniu na wiecu w Karolinie Północnej. To nie tylko dziwna, ale i bezprecedensowa sytuacja. Tym bardziej że 230 milionów dolarów to 23 razy więcej niż zazwyczaj w takich przypadkach pozywający otrzymują. Normalnie Departament Sprawiedliwości kwestionowałby takie roszczenia w sądzie i bronił pracy swoich prokuratorów oraz agentów FBI. Jednak w tym przypadku sytuacja jest skomplikowana. Na czele Departamentu stoją bezgranicznie lojalni wobec Trumpa – Pam Bondi oraz jej zastępca Todd Blanche. Oboje wcześniej byli prawnikami Trumpa, zanim ten objął prezydenturę. Trzeci w hierarchii urzędnik Departamentu Sprawiedliwości, Stanley Woodward, reprezentował pracownika Donalda Trumpa, który został oskarżony jako domniemany współsprawca w sprawie dotyczącej Mar-a-Lago.
O ile tamten wniosek dotyczy działań rządowych za kadencji Bidena, Trump wyrównuje też rachunki za działania Departamentu Sprawiedliwości za jego własnej kadencji. W zeszłym miesiącu wytoczył pozew na 10 miliardów dolarów przeciwko rządowi federalnemu w związku z wyciekiem jego zeznań podatkowych w 2019 r. do którego doszło z winy kontrahenta Urzędu Skarbowego (IRS). Sprawa jest w toku, mimo że termin przedawnienia wydaje się być już przekroczony, kontrahent obecnie odbywa karę więzienia za ten wyciek, a sytuacja miała miejsce podczas pierwszej kadencji Trumpa, więc prezydent pozywa rząd za działania, które miały miejsce, gdy sam sprawował władzę.
Ile zarobiła rodzina Donalda Trumpa w czasie jego prezydentury?
Pozwy to kolejny sposób, w jaki Donald Trump, którego głód na bogactwo jest ogromny, próbuje skorzystać z prezydentury ile to możliwe. Portale biznesowe co jakiś czas obliczają, jak bardzo on i jego rodzina powiększyli swój majątek dzięki temu, że pozycja w Białym Domu daje prezydentowi dostęp oraz wpływ na kręgi biznesowe na całym świecie. Jeden z szacunków wskazuje, że prezydent uzyskał co najmniej 1,4 miliarda dolarów w ciągu roku swojej prezydentury.
Większość tego zysku pochodzi z działalności w kryptowalutach. Prezydent zyskuje miliony dolarów na transakcjach z bogatymi biznesmenami oraz zagranicznymi funduszami, ale często inwestycje te idą w parze z przysługami ze strony Trumpa. Przykładowo wspierana przez Zjednoczone Emiraty Arabskie firma inwestycyjna ogłosiła w ubiegłym roku plany zdeponowania 2 miliardów dolarów w firmie Trumpa – dwa tygodnie przed tym, jak prezydent przyznał temu krajowi dostęp do zaawansowanych chipów.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump złożył pozew przeciwko brytyjskiemu nadawcy publicznemu BBC, oskarżając go o zniesławienie w związku z emisją zmontowany...
Prezydent Trump wykorzystuje też sądy do pomnażania swojego dochodu. Uzyskał 90,5 miliona dolarów z pozwów, które wytoczył konglomeratom mediowym oraz technologicznym, takim jak X, ABC News, Meta, YouTube czy Paramount. Żaden z tych pozwów nie był uzasadniony merytorycznie. Paramount zgodził się zapłacić prezydentowi 16 milionów dolarów za montaż wywiadu z Kamalą Harris w 2024 r. Trzy tygodnie później Federal Communications Commission (FCC) zatwierdziła fuzję o wartości 8 miliardów dolarów Paramount ze Skydance.
Donald Trump i jego synowie, którzy zarządzają rodzinną firmą Trump Organization, wykorzystują jego pozycję w Białym Domu oraz kontakty do powiększania swojego portfolio w nieruchomościach na całym świecie. W ciągu roku rodzina Trumpa zarobiła 23 miliony dolarów na licencjonowaniu swojego nazwiska na nieruchomościach i produktach. Głośno było niedawno o premierze filmu Melanii Trump, za który otrzymała 28 milionów dolarów, sumę, która nigdy wcześniej nie została wypłacona za taką produkcję w tym sektorze. Donald Trump nie stroni też od prezentów, a największym z nich jest warty 400 milionów dolarów samolot podarowany przez Katar.
Czytaj więcej
Wysokobudżetowy dokument „Melania”, przedstawiający życie Melanii Trump w tygodniach poprzedzających inaugurację drugiej prezydentury Donalda Trump...
W pogoni za fortuną, Donald Trump nie ma sobie równych w historii Stanów Zjednoczonych. Jego poprzednicy, bez względu na przynależność partyjną, zamrażali swoje majątki oraz starali się unikać choćby pozorów czerpania zysków z pełnienia funkcji publicznej. Obecny prezydent z zadowoleniem wywiera presję na amerykańskie korporacje, afiszuje się z darami od zagranicznych rządów i cieszy się z powiększającego się majątku.
„Prezydent Trump nie jest człowiekiem, który pyta, co może zrobić dla swojego kraju. W drugiej kadencji, tak jak w pierwszej, zamiast tego sprawdza granice tego, co jego kraj może zrobić dla niego” – napisał w edytorialu „New York Times”.