Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nowe obowiązki są przygotowywane dla właścicieli zwierząt domowych?
- Jakie cele przyświecają utworzeniu krajowego systemu identyfikacji zwierząt?
- Jakie rozróżnienia istnieją między pierwotnymi propozycjami dotyczącymi czipowania psów a kotów?
- Co wpłynęło na propozycję rozszerzenia obowiązku czipowania na wszystkie koty?
- W jaki sposób proponowane zmiany wpłyną na powszechność rejestracji zwierząt w Polsce?
- Jakie wyzwania wiążą się z egzekwowaniem nowych przepisów dotyczących czipowania kotów?
W Polsce mieszka około 7 mln kotów, co plasuje nas w europejskiej czołówce. Pod względem liczby tych zwierząt jesteśmy na czwartym miejscu w Europie, zaś na drugim, biorąc po uwagę odsetek gospodarstw domowych, posiadających kota. Co najmniej jedno takie zwierzę ma 41 proc. z nich – wynika z danych zebranych przez rankomat.pl.
Czytaj więcej
Koty to nie tylko tajemnicze i grymaśne stworzenia. Niełatwo, na pozór, zdobyć ich zaufanie i stworzyć z nimi bliższe więzi. To kot, już od pierwsz...
Wkrótce liczni właściciele kotów w Polsce dostaną nowy obowiązek. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, w Sejmie złożona zostanie poprawka do rządowego projektu o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów, rozszerzająca obowiązek czipowania właśnie na te czworonogi.
Rządowy projekt przewiduje powszechne czipowanie w przypadku psów
Sam projekt wpłynął do Sejmu pod koniec lutego i jest realizacją postulatów, jakie od co najmniej kilkunastu lat zgłaszają organizacje prozwierzęce. Ich zdaniem wprowadzenie powszechnego czipowania ułatwi walkę z bezdomnością zwierząt domowych i nie chodzi tu tylko o możliwość zwrotu zagubionego czworonoga do właściciela, ale też większą kontrolę nad funkcjonowaniem schronisk. Na konieczność wprowadzenia obowiązku znakowania wskazywała w przeszłości Najwyższa Izba Kontroli, zaś jak wynika z danych zgromadzonych przez polskie MSZ, w Unii Europejskiej obowiązek czipowania psów lub kotów występuje w co najmniej 19 państwach.
Rządowy projekt przewiduje, że powstanie Krajowy Rejestr Oznakowanych Psów i Kotów, prowadzony przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Ma on gromadzić dane umożliwiające powiązanie psa lub kota z jego właścicielem i lekarzem weterynarii, który dokonał wpisu do rejestru. W KROPiK mają znaleźć się też dane samego zwierzęcia, takie jak jego nazwa, płeć, umaszczenie czy informacja o poddaniu zabiegowi sterylizacji.
Cały ten system ma opierać się na miniaturowych czipach wszczepianych zwierzętom pod skórę. Zabieg ma łącznie kosztować właściciela do 100 zł, a przepisy zaprojektowano tak, że mają dotyczyć głównie psów.
ma wynieść termin między ogłoszeniem ustawy a jej wejściem w życie
W przypadku tych zwierząt projekt łączy obowiązek czipowania z terminem pierwszego szczepienia przeciw wściekliźnie albo przeniesieniem własności psa, albo przyjęciem do schroniska. Inny przepis mówi, że jeśli szczepienie nastąpiło przed wejściem ustawy w życie, czipowanie powinno odbyć się w ciągu trzech lat.
W przypadku kotów zapisano tylko, że czipowanie ma nastąpić „w terminie do dnia poprzedzającego dzień przeniesienia własności kota albo do dnia następującego po dniu przyjęcia kota do schroniska”. W uzasadnieniu do projektu ministerstwo rolnictwa nie ukrywa, że w praktyce – o ile w przypadku psów czipowanie będzie powszechne – jeśli chodzi o koty, „obowiązek oznakowania i rejestracji będzie dotyczył głównie kotów pochodzących z hodowli i kotów przebywających w schroniskach dla zwierząt”.
Koty mają być poddane czipowaniu w ciągu pierwszych czterech miesięcy życia
Zmieni to poprawka, którą – jak ustaliła „Rzeczpospolita” – złoży w czwartek Małgorzata Tracz, posłanka KO z proekologicznej Partii Zieloni. Poprawka zakłada, że czipowanie kotów następuje nie tylko w przypadku przeniesienia własności czy przyjęcia do schroniska, ale też „w terminie do dnia ukończenia przez kota czwartego miesiąca życia”. Oznacza to, że podobnie jak w przypadku psów, czipowanie kotów powinno stać się powszechne.
To duża zmiana. Liczba poddanych czipowaniu zwierząt powinna wzrosnąć niemal dwukrotnie. Kotów jest bowiem w Polsce niewiele mniej niż psów, których dotąd miał dotyczyć ten obowiązek.
Czytaj więcej
Kancelaria Prezydenta wyraziła chęć negocjacji zawetowanej przez głowę państwa ustawy łańcuchowej. Na stanowisku Karola Nawrockiego miała zaważyć g...
Jaki jest powód tak radykalnej zmiany w projekcie? Małgorzata Tracz tłumaczy nam, że głównym celem jest ograniczenie skutków bezdomności kotów, która jest równie poważnym problemem, co w przypadku psów. Nie ukrywa jednak, że wpływ na decyzję miały też regulacje unijne. – Gdy rozpoczynaliśmy prace nad KROPiK, nie wiedzieliśmy jeszcze, jaką treść będzie miało projektowane wówczas unijne rozporządzenie dotyczące dobrostanu zwierząt, wprowadzające m.in. obowiązek czipowania – mówi Małgorzata Tracz. – Poza tym, wiele państw europejskich obowiązek czipowania nałożyło zarówno na psy, jak i na koty. Uważamy, że powinniśmy iść w tym samym kierunku – dodaje.
Jej opinia nie jest odosobniona, bo na konieczność wprowadzenia powszechnego czipowania kotów zwracali uwagę eksperci. W trakcie rządowych prac nad projektem ustawy wskazywały na to m.in. opinie pełnomocnika Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi ds. dobrostanu zwierząt, Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej oraz Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Ministerstwo jednak tych uwag nie uwzględniło. „Obowiązek znakowania i rejestracji dotyczy w pełnym zakresie psów m.in. z uwagi na ich większe znaczenie w obszarze bezpieczeństwa publicznego i epizootycznego, co uzasadnia przyjęcie dalej idących rozwiązań niż w przypadku kotów (koty zdecydowanie częściej przebywają wyłącznie w domach)” – pisał resort w raporcie z konsultacji publicznych.
Czy uda się wyegzekwować na właścicielach kotów nowy obowiązek
Posłowie z Komisji Nadzwyczajnej do spraw ochrony zwierząt w nieoficjalnych rozmowach z „Rzeczpospolitą” zastanawiają się, na ile obowiązek czipowania kotów będzie egzekwowany. – W przypadku psów istnieje obowiązek corocznego szczepienia przeciw wściekliźnie. Choć wiemy, że z jego wykonaniem bywa różnie, powiązanie czipowania ze szczepieniem daje gwarancję powszechności rejestracji psów w systemie – mówi jeden z posłów, proszący o zachowanie anonimowości. – Koty nie są obowiązkowo szczepione, zabraknie więc mechanizmu sprzyjającego czipowaniu – dodaje.
Mimo to, jak wynika z naszych rozmów, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi prawdopodobnie zaakceptuje tę poprawkę, co oznacza, że właścicieli 7 mln kotów w Polsce będzie czekać nowy obowiązek – chyba że ustawę zawetuje prezydent Karol Nawrocki.
Małgorzata Tracz mówi nam, że zgłosi też inne poprawki do projektu. Mają m.in. zobowiązać gminy do czipowania kotów wolnożyjących przy okazji ich kastrowania i innych zabiegów medycznych. Zgodnie z kolejną poprawką, organizacje pozarządowe, które zajmują się statutowo ochroną zwierząt, mają dostać możliwość czipowania za darmo. Małgorzata Tracz chce też zamienić używane w projekcie określenie „nazwa” psa lub kota na „imię”. – Ma to duże znaczenie edukacyjne. Język w końcu kształtuje naszą świadomość – dodaje posłanka.