Maria Kalesnikawa - najbardziej znana ofiara reżimu na Białorusi. Co się z nią dzieje?

Liczne kryzysy humanitarne, w tym wojna na Ukrainie i Strefie Gazy odwracają uwagę od sytuacji praw człowieka na Białorusi. Tymczasem Białorusini cierpią bezprecedensowy poziom represji, często pozostając na marginesie światowych nagłówków.

Publikacja: 10.06.2024 10:11

Maria Kalesnikawa trafiła do kolonii karnej w Homlu, gdzie przetrzymywano ją w odosobnieniu. Nie mog

Maria Kalesnikawa trafiła do kolonii karnej w Homlu, gdzie przetrzymywano ją w odosobnieniu. Nie mogła podejmować rozmów ze współwięźniarkami.

Foto: Adobe Stock

Białoruś bije własne rekordy pod względem liczby przetrzymywanych więźniów politycznych. Środowiska opozycyjne szacują, że od sierpnia 2020 r., w którym rozpoczęły się największe protesty przeciwko władzom, dokonano 40 tysięcy zatrzymań i rozpoczęto 12 tysięcy spraw karnych o podłożu politycznym. Około 1400 więźniów politycznych wciąż przebywa w więzieniach, w tym wiele kobiet. To one wiodły prym, wychodząc na ulicę po nieuczciwych i sfałszowanych wyborach. Sprowokował je sam Aleksander Łukaszenka, który w jednej wypowiedzi stwierdził, że białoruska konstytucja nie jest dla kobiet, a kobieta nie może zostać prezydentem.

Historia Marii Kalesnikawej

Z czym się mierzą zatrzymani i ich rodziny obrazuje historia Marii Kalesnikawej, jednej z najbardziej charyzmatycznych postaci środowisk opozycyjnych. Wybory prezydenckie w 2020 r. stały się punktem zwrotnym w jej życiu. Od najmłodszych lat była związana ze sztuką i kulturą. Studiowała muzykę na Białoruskiej Państwowej Akademii Muzyki, a następnie kontynuowała naukę w Niemczech, gdzie zdobyła uznanie jako flecistka i dyrygentka. Jej powrót do Białorusi w 2020 r. był jednak związany z zupełnie inną misją – pragnieniem walki o demokrację i prawa człowieka.

Zaangażowała się w kampanię wyborczą opozycyjnego kandydata, Wiktara Babaryki, a po jego aresztowaniu dołączyła do wspólnej kampanii ze Swiatłaną Cichanouską i Waleryjem Cepkałą, Weszła w skład Rady Koordynacyjnej ds. Przekazania Władzy na Białorusi. Zyskała uznanie nie tylko za swoją charyzmę i umiejętność mobilizowania ludzi, ale przede wszystkim za nieugiętą postawę. Po wyborach i brutalnym stłumieniu protestów nie opuściła Białorusi, mimo że miała taką możliwość. We wrześniu 2020 r. została porwana przez białoruskie służby specjalne i wywieziona pod granicę z Ukrainą. W dramatycznym akcie oporu podarła swój paszport, aby uniemożliwić jej deportację. Została aresztowana i postawiona przed sądem pod zarzutami „udziału w spisku i próby obalenia władzy”, a 6 września 2021 r. sąd w Mińsku skazał ją na 11 lat więzienia pod fałszywymi zarzutami ekstremizmu, próby przejęcia władzy i podżegania do działań szkodzących bezpieczeństwu państwa.

Maria Kalesnikawa trafiła do kolonii karnej w Homlu, gdzie przetrzymywano ją w odosobnieniu. Nie mogła podejmować rozmów ze współwięźniarkami. Ograniczono jej dostęp do informacji, korespondencji oraz możliwość aktywności fizycznej. Jak podaje jej siostra Tatiana Chomicz, aktywistka na rzecz praw człowieka, Maria miała prawo do dwóch rozmów miesięcznie z najbliższą rodziną. Tak jak inne przebywające tam kobiety została objęta przymusem pracy. Niestety od ponad roku nie ma z nią żadnego kontaktu.

Czytaj więcej

Cierpienie poza polem bitwy. O przemocy seksualnej podczas wojny w Ukrainie

Wiadomo, że wielokrotnie trafiała do karceru – pomieszczenia o wymiarach 1-1,5 na 2-2,5 metra, gdzie bardzo surowo ją traktowano. W listopadzie 2022 r. okazało się, że była hospitalizowana i poddana operacji chirurgicznej w związku z wrzodem i zapaleniem otrzewnej. Zezwolono jej wówczas na dziesięciominutowe spotkanie z ojcem. Po krótkim czasie spędzonym na oddziale medycznym została przeniesiona z powrotem do jednostki karnej pomimo słabego zdrowia. W lutym 2023 r. wszelka komunikacja z Kalesnikawą została nagle przerwana. W kolejnych tygodniach białoruskie organizacje praw człowieka czerpiąc wiedzę od swoich informatorów przekazywały, że Maria nie otrzymywała odpowiedniej opieki medycznej i odmawiano jej podstawowych produktów żywnościowych i lekarstw. Pod koniec marca organizacja Wiosna poinformowała, że Kalesnikawa ponownie została umieszczona w karcerze z powodu rzekomego naruszenia przepisów penitencjarnych. W maju poinformowano, że stan zdrowia więźniarki znacznie się pogorszył, nie była w stanie wykonywać obowiązkowych prac i kilkakrotnie straciła przytomność.

Obecnie stan zdrowia Marii nie jest znany, nie wiadomo, gdzie przebywa i czy w ogóle żyje. Bezskutecznie upominają się o nią organizacje pozarządowe, przedstawiciele świata nauki i sztuki, apelując do władz Białorusi o udzielenie informacji na temat stanu jej zdrowia, zapewnienie jej dostępu do lekarzy, przywrócenia kontaktów z rodziną i dostęp do prawnika. Formą wsparcia są liczne nagrody przyznawane Marii Kalesnikawej. Jeszcze w 2021 r. otrzymała nagrodę Spirit of Jan Karski Award przyznawaną przez Fundację Edukacyjną Jana Karskiego, a w 2022 r. Międzynarodową Nagrodę Karola Wielkiego z Akwizgranu, wręczaną za wkład w rozwój jedności i demokracji w Europie. Kapituła tej ostatniej wystosowała ostatnio list do niemieckiej minister spraw zagranicznych Annaleny Baerbock zwracający uwagę na niepewną sytuację Kalesnikawej i apelujący o podjęcie działań na rzecz jej uwolnienia.

Wątpliwe jednak, aby w sytuacji wojny w Ukrainie zachodnia dyplomacja mogła być skuteczna. Organizacje pozarządowe donoszą o eskalacji represji ze strony reżimu. Prześladowani są bliscy zatrzymanych, a także osoby, które krytykują rosyjską agresję przeciw Ukrainie i białoruskie zaangażowanie. W samym styczniu i lutym 2024 r. represjami objęto około 280 osób, z których według Wiosny większość stanowiły kobiety. Aktualnie około 250 zatrzymanych znajduje się w stanie poważnego zagrożenia życia ze względu na słabnące zdrowie i trudne warunki. Co najmniej 7 więźniów politycznych zostało w ostatnich latach zamordowanych lub zostali doprowadzeni do śmierci, a z sześcioma kolejnymi osobami nie ma kontaktu, potwierdza Paweł Łatuszka – jeden z liderów białoruskiej opozycji demokratycznej na emigracji

Niehumanitarne traktowanie więźniów

Złe traktowanie więźniów politycznych jest powszechną taktyką represyjną na Białorusi. Więźniowie przebywają często w niehumanitarnych warunkach i są poddawani torturom. Odmawia się im dostępu do środków higienicznych i niezbędnych leków, a także do lekarzy i prawników. Utrudniony kontakt ze światem zewnętrznym, w tym z rodziną, jest trudny do zniesienia i dodatkowo przyczynia się do pogorszenia ich zdrowia.

Organizacja ARTICLE19 przywołuje wiele przykładów złego traktowania, w tym historię Nasti Łojki, wybitnej obrończyni praw człowieka, skazanej na 7 lat więzienia w czerwcu 2023 r. Pewnego dnia zmuszono ją na przykład do pozostania na dziedzińcu więzienia bez odzieży wierzchniej przez 8 godzin w temperaturze poniżej 10 stopni Celsjusza. Gdy ciężko zachorowała, przez kilka tygodni choroby odmawiano jej leków, ciepłej odzieży i odpowiedniego odżywiania.

Podobne sytuacje dotyczą wielu osób uwięzionych z powodów politycznych - w tym zaangażowanych politycznie Siarhieja Cichanouskiego i Wiktara Babaryki, laureata Pokojowej Nagrody Nobla Alesia Bialackiego oraz polskiego dziennikarza i lidera Związku Polaków na Białorusi Andrzeja Poczobuta.

Środowiska białoruskie ustanowiły 21 maja Międzynarodowym Dniem Solidarności z Więźniami Politycznymi na Białorusi. Jednak o uwięzionych trzeba stale pamiętać i o nich przypominać. Największe możliwości nacisku mają politycy i dyplomacji, którzy pytaniami o sytuację więźniów powinni zaczynać wszystkie rozmowy ze stroną białoruską. Chodzi także o zaangażowanie parlamentów, organizowanie dyskusji z byłymi więźniami, wydawanie oświadczeń. Każdy może wysłać list lub pocztówkę do zatrzymanych. Nawet jeśli nie docierają do więźniów, otrzymuje je administracja więzień, co według Amnesty International może korygująco wpłynąć na jej stosunek do więźniów i lepsze traktowanie.

W dniu urodzin Marii Kalesnikawej 24 kwietnia sygnał poparcia wysłali w świat studenci i wykładowcy Uniwersytetu Mozarteum w Salzburgu, którego Maria Kalesnikawa jest honorowym profesorem. Wynieśli swoje instrumenty przed główny budynek uniwersytecki przy Mirabellplatz. „Każdy oddech dla Marii” zatytułowali swój happening, a jeśli dla Marii… to dla demokracji i praw człowieka.

Białoruś bije własne rekordy pod względem liczby przetrzymywanych więźniów politycznych. Środowiska opozycyjne szacują, że od sierpnia 2020 r., w którym rozpoczęły się największe protesty przeciwko władzom, dokonano 40 tysięcy zatrzymań i rozpoczęto 12 tysięcy spraw karnych o podłożu politycznym. Około 1400 więźniów politycznych wciąż przebywa w więzieniach, w tym wiele kobiet. To one wiodły prym, wychodząc na ulicę po nieuczciwych i sfałszowanych wyborach. Sprowokował je sam Aleksander Łukaszenka, który w jednej wypowiedzi stwierdził, że białoruska konstytucja nie jest dla kobiet, a kobieta nie może zostać prezydentem.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie
Czy na rozprawie wolno i warto płakać? "Wbrew słowom popularnej piosenki sąd wierzy łzom"
Opinie
Joanna Parafianowicz: Wniosek o zmianę nazwiska nie może być podyktowany widzimisię
Opinie
Mec. Joanna Parafianowicz: Ostentacyjne chwalenie się bogactwem nigdy nie wejdzie do kanonu eleganckich zachowań
Opinie
Agnieszka Bieńczyk-Missala: Zmiana świata na lepsze jest możliwa
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Opinie
Anna Zejdler: Szata nie zdobi człowieka, ale wiele o nim mówi
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży