Białoruś bije własne rekordy pod względem liczby przetrzymywanych więźniów politycznych. Środowiska opozycyjne szacują, że od sierpnia 2020 r., w którym rozpoczęły się największe protesty przeciwko władzom, dokonano 40 tysięcy zatrzymań i rozpoczęto 12 tysięcy spraw karnych o podłożu politycznym. Około 1400 więźniów politycznych wciąż przebywa w więzieniach, w tym wiele kobiet. To one wiodły prym, wychodząc na ulicę po nieuczciwych i sfałszowanych wyborach. Sprowokował je sam Aleksander Łukaszenka, który w jednej wypowiedzi stwierdził, że białoruska konstytucja nie jest dla kobiet, a kobieta nie może zostać prezydentem.