Reklama

Estera Flieger: Dlaczego nie pójdę do kina na oscarową „Anorę”? To sukces Rosji

Dzięki „Anorze” Seana Bakera Rosja odniosła sukces. Kultura jest potężną bronią w jej arsenale. Za jej pomocą realizuje polityczne cele. Właśnie na nowo oswaja ze sobą zachodnie salony, które entuzjastycznie podejmują Yurę Borisova.
Estera Flieger: Sean Baker właśnie przeżywa swój amerykański sen.

Estera Flieger: Sean Baker właśnie przeżywa swój amerykański sen.

Foto: PAP/EPA

Dziesięć lat temu stać go było tylko na to, by nagrać film smartfonem. W nocy z niedzieli na poniedziałek wrócił do domu z czterema Oscarami (film, reżyseria, scenariusz oryginalny, montaż) Sean Baker właśnie przeżywa swój amerykański sen. Choć bohaterami reżysera są ci, którym się nie udało – interesuje go margines, koncentruje się na wykluczonych. „Anora”, która w tym roku rozbiła oscarowy bank, opowiada historię młodej striptizerki: dziewczyna poślubiła syna rosyjskiego oligarchy, ale tym razem dla Kopciuszka nie przewidziano szczęśliwego zakończenia. Czar pryska, kiedy do Stanów przylatują teściowie, którzy nie akceptują wyboru dziedzica. Zwiastun mami kolorami. Zapowiada się istny rollercoaster. Wygląda na to, że film cechuje teledyskowa dynamika. A – nagrodzona zresztą Oscarem – 25-letnia odtwórczyni głównej roli Mikey Madison jest sensacją. Pomimo tego nie dam się namówić.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama