Mika Brzezinski, dziennikarka i gwiazda telewizji NBC, w książce "Znaj swoją wartość", bardzo dokładnie opisała proces przygotowania się, a następnie przystąpienia do rozmowy o podwyżce. Świadoma własnych błędów w tym zakresie, napisała o nich otwarcie, chcąc wyczulić na nie kobiety, które tę ważną rozmowę mają przed sobą.
Jak prosić o podwyżkę: Nie zostawiać niczego przypadkowi
– Rozmowa o pieniądzach jest trudna, bo po drugiej stronie mamy człowieka z jego emocjami, frustracjami i oczekiwaniami – przyznaje Małgorzata Warzycha z Uniwersytetu Dolnośląskiego DSW, managerka HR, trenerka biznesu, coach. – Warto dobrze się do rozmowy przygotować i ją zaplanować, umówić się na nią z przełożonym, niczego nie zostawiać przypadkowi. Warto na pewno zapisać sobie wszystkie argumenty, które za podwyżką przemawiają. W stresie, a zdecydowanie rozmowa o pieniądzach do takiej należy, można zapomnieć o czym chcieliśmy rozmawiać i dlaczego, a emocje mogą wziąć górę nad logiczną argumentacją – wyjaśnia ekspertka.
Przystępując do rozmowy z przełożonym na temat podwyżki, należy jasno określić swoje oczekiwania finansowe, bazując jednak na realnych stawkach oferowanych zarówno w danej firmie, jak i na podobnych stanowiskach w innych przedsiębiorstwach działających w obrębie tej samej branży. – Trzeba oczywiście urealnić oczekiwania i nie żądać kwoty, która wykracza poza widełki płacowe w danej firmie lub poza wynagrodzenie jakie oferuje na podobnych stanowiskach rynek – doprecyzowuje ekspertka.
Jak prosić o podwyżkę: Lista solidnych argumentów
Przygotowując listę argumentów niezbędnych do przedstawienia pracodawcy podczas rozmowy o podwyżce należy skoncentrować się na konkretnych danych i korzyściach, jakie firma osiągnęła dzięki zaangażowaniu danej osoby w wykonywane obowiązki. Ekspertka zastrzega, że właśnie takie argumenty – oparte na faktach, a nie emocjach, przemawiają do pracodawców najbardziej.
Wśród przykładów wymienia choćby realizację dodatkowych zadań, wynikających z zastępstwa lub przejęcia obowiązków innego członka zespołu, na które wcześniej z pracownikiem się nie umówiono, przejęcie obszaru, który wiąże się z większym zakresem odpowiedzialności, pozytywne opinie i rekomendacje od klientów, czy rozwój kompetencji i podniesienie kwalifikacji, na przykład poprzez pełnienie roli lidera w ważnym projekcie.
– Można też pokazać, w jaki sposób nasza praca przyczynia się do osiągania celów i przyjętej strategii w firmie, wskazać konkretne zadania lub projekty, które przyczyniły się do wzrostu wydajności, zysków lub były źródłem innowacji – wymienia ekspertka. – Warto też wymienić konkretne osiągnięcia, na przykład usprawnienie jakiegoś procesu, co zwiększyło jego wydajność lub wpłynęło na efektywność i przyniosło firmie konkretną kwotę oszczędności – dodaje.
Wcześniejsza analiza dostępnych raportów płacowych z innych przedsiębiorstw działających w tej samej branży również może okazać się niezbędna, ponieważ pozwoli na określenie zakresu wynagrodzenia na podobnym stanowisku i przy porównywalnym poziomie doświadczenia danego pracownika.
Jak prosić o podwyżkę: Wybrać odpowiedni moment
Mając doświadczenie w pracy na danym stanowisku i w konkretnej organizacji, warto świadomie i na podstawie wnikliwych obserwacji podjąć rozmowę na temat zmiany wynagrodzenia w najbardziej korzystnym dla obu stron momencie, jak chociażby wtedy, gdy firma ma dobre wyniki finansowe. Inne okoliczności, które mogą zdaniem ekspertki sprzyjać tego typu rozmowom, to koniec roku finansowego w firmie, kiedy planowany jest budżet, czy też przyjęcie nowego stanowiska, związanego ze zmianą zakresu obowiązków lub otrzymanie nowego, wymagającego projektu do realizacji. – Warto rozmawiać o podwyżce bezpośrednio po spektakularnym osiągnięciu, który przyniósł firmie duży zysk – wymienia Małgorzata Warzycha. – Najlepiej zaplanować to na piątek rano, tuż przed weekendem, kiedy nie ma takiego obciążenia pracą jak na początku tygodnia – rekomenduje.
Mając na uwadze powyższe zalecenia, należy do listy argumentów dodać te, które świadczą o wartości, jaką dany pracownik wnosi do firmy. Wśród przykładów ekspertka wymienia poprawę relacji z klientami, zmniejszenie wpływających reklamacji przy wzroście sprzedaży, wzrost lojalności klientów. Skupiając się na korzyściach jakie firma uzyskuje dzięki pracy danego członka zespołu wymienić można na przykład skrócenie czasu obsługi klienta poprzez częściową automatyzację procesów, co pozwala na konkretne oszczędności dla firmy bez utraty jakości obsługi. – Do pracodawców przemawiają również wszelkie nagrody, wyróżnienia, innowacje, czyli wszystko to, czym możemy się pochwalić, co wyróżnia markę na rynku i wpływa na przewagę konkurencyjną firmy – wymienia Małgorzata Warzycha.
Trzeba włączyć się do gry
Mając w zanadrzu tak starannie przygotowaną listę argumentów i wybierając stosowny dla danej organizacji moment na podjęcie tych ważnych negocjacji finansowych, warto też odłożyć emocje na bok i, idąc za radą ekspertki, skupić się na konkretnych danych i korzyściach wynikających z zaangażowania w pełnione obowiązki. Jeśli pierwsza próba okaże się nieudana, można do kolejnej rozmowy przystąpić w bardziej sprzyjających okolicznościach, kiedy sytuacja finansowa firmy powoli na zwiększenie wynagrodzeń.
Mika Brzezinski przyznaje, że do negocjacji w sprawie swojej podwyżki przystępowała wielokrotnie. – Wcześniej nie upominałam się o większe pieniądze, dlaczego więc ktoś miałby mi płacić więcej? – wyznaje podczas rozmowy z „Newsweekiem”. – Każdej kobiecie mogę doradzić, że trzeba zacząć od małych kroków. Dowiedzcie się, ile zarabiają inni na podobnych stanowiskach, zarówno w firmie, w której pracujecie, jak i u konkurencji. I upewnijcie się, czy wasz pracodawca zdaje sobie sprawę z waszej wartości. Nie można zakładać, że jeśli będziemy naprawdę ciężko pracowały, ktoś się zorientuje i w pewnym momencie da nam podwyżkę. Trzeba włączyć się do gry tak, jak to robią mężczyźni – podsumowuje prezenterka.