AI szybciej zabierze pracę kobietom niż mężczyznom? Ekspertka prognozuje

O wyzwaniach, jakie niesie ze sobą rozwój sztucznej inteligencji, unikalnych szansach, jakie otwierają się przed kobietami i nowej erze równości na rynku pracy mówi Jowita Michalska, prezeska Digital University, cyfrowa ambasadorka Unii Europejskiej.

Publikacja: 15.05.2024 11:07

Jowita Michalska: Mamy tendencję do patrzenia na przyszłość „dzisiejszymi” oczami. To nie jest najle

Jowita Michalska: Mamy tendencję do patrzenia na przyszłość „dzisiejszymi” oczami. To nie jest najlepsze rozwiązanie.

Foto: Bartosz Sobkowiak

Jakie są największe wyzwania, przed którymi stoją dzisiaj kobiety na rynku pracy?

Mogę opowiedzieć o tym, jakie wyzwania przynosi dla rynku pracy technologia. One są w dużej mierze również problemami kobiet.

Na ile dziś kobiety korzystają ze sztucznej inteligencji?

To zagadnienie, które interesuje coraz więcej kobiet i cieszy mnie, że zaczynają się ośmielać do używania sztucznej inteligencji. Choć nie robią tego jeszcze na co dzień. Uważają, że mają niewystarczające techniczne przygotowanie, że „na pewno to nie jest dla mnie, ja tego nie zrozumiem”, że technologie są dla nich za trudne. Mówią, że nie widzą się w tym obszarze, ale kiedy spróbują – to bardzo szybko odkrywają, że sztuczna inteligencja jest dla nich wsparciem. Jesteśmy wielozadaniowe, oprócz pracy zawodowej mamy wiele innych obowiązków, jak na przykład obsługa wszystkich spraw związanych z domem i z dziećmi – i tu, na tym indywidualnym poziomie, sztuczna inteligencja bardzo może pomóc. Nie musimy od razu przekwalifikowywać się i zmieniać zawodu na związany ze sztuczną inteligencją. Wystarczy, że nauczymy się z tych narzędzi korzystać na co dzień, dobierając je adekwatnie do specyfiki swojej pracy. Można to zrobić samodzielnie lub skorzystać z licznych dostępnych na rynku warsztatów i szkoleń. Niezależnie od tego, czy wybierzemy popularny ChatGPT, Google Gemini AI, czy Copilot Microsofta – dzisiaj wszystkie te narzędzia generatywnej sztucznej inteligencji są dostępne w przystępnych cenach. Jeśli dobierzemy narzędzie, które odpowiada i przygotujemy je tak, jak się przygotowuje w pracy nowego pracownika, to będziemy w stanie do 40 procent swoich codziennych zawodowych zajęć uprościć lub zautomatyzować. Sztuczna inteligencja napisze za nas maile, teksty, artykuły, opracuje zagadnienia do podcastu, zrobi research, podsumuje spotkanie. Ma bogaty wachlarz kompetencji; a do tego jest mnóstwo aplikacji wyspecjalizowanych w wąskim obszarze. Wszystko zależy od specyfiki naszej pracy.

Publicznie mówi pani w mediach społecznościowych, że w ciągu najbliższych 5-10 lat pewne zawody znikną z rynku pracy. Które znikną najszybciej?

Czekają nas dynamiczne zmiany na rynku pracy, które wpłyną na wszystkie zawody, w tym więc i te zdominowane przez kobiety. W ciągu najbliższych 5-10 lat niektóre profesje mogą stopniowo zniknąć lub ulec przeobrażeniom pod wpływem rozwoju technologii. Na przykład, rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji coraz sprawniej radzą sobie z tłumaczeniem dokumentów, co może prowadzić do zmniejszenia zapotrzebowania na tłumaczy. Podobnie automatyzacja wpływa na działy księgowe i finansowe, a narzędzia typu Copilot wspierają programistów, przejmując od nich rutynowe zadania. Warto więc się zastanowić, które z kompetencji mogą zostać zautomatyzowane, a to może nas doprowadzić do refleksji nad przyszłością zawodów oraz potrzebą ciągłego rozwoju i adaptacji do zmieniających się warunków. Dzisiaj znakomitą część obowiązków, które wcześniej wykonywał początkujący programista po krótkim kursie, robi sztuczna inteligencja. Jeśli popatrzymy na swoje kompetencje, łatwiej nam będzie odpowiedzieć sobie na pytanie, czy moja praca też zostanie zautomatyzowana.

Często słyszę, że dziennikarze zostaną zastąpieni przez AI; takie próby zresztą w niektórych redakcjach już mają miejsce. Nie wydaje mi się, aby to dobrze działało.

Mamy tendencję do patrzenia na przyszłość „dzisiejszymi” oczami. To nie jest najlepsze rozwiązanie; może ono okazać się nieprzydatne, gdy uświadomimy sobie, że znaczna część czynności ma charakter powtarzalny. Wiele zadań to po prostu sekwencja konkretnych działań, nie wymagająca dużo kreatywności, sprytu czy pogłębionego researchu. Jednak bardzo trudno będzie sztucznej inteligencji - jeśli mówimy o zawodach dziennikarskich – zastąpić reporterkę, która dobrze zna swój zawód, potrafi wyszukiwać ciekawych ludzi i jest w stanie dotrzeć do unikalnych informacji - tego sztuczna inteligencja nie zrobi. Ale może pisać newsy czy researchować podstawowe informacje - dziś dziennikarz czy dziennikarka bez sztucznej inteligencji jest jak bez ręki, bo ta technologia potrafi wiele. Co więcej, ona pisze coraz lepiej. I na tym nie koniec. Dzisiejsza sztuczna inteligencja jest już w stanie nie tylko wykonać podstawowe zadanie, ale też zrobić dla nas całe sekwencje działań. Pracujmy z nią jak z nowym pracownikiem, ze stażystą, który przychodzi do firmy i na początku nie ma o niczym pojęcia, ale po pewnym czasie staje się samodzielny. Dokładnie tak samo będzie pracować dla nas sztuczna inteligencja. W wielu zawodach przez najbliższe lata będziemy się raczej uzupełniać. Ale też prawdą jest, że jeżeli będę miała do wyboru pracownika, który będzie znał i używał narzędzi AI, i drugiego, który kompletnie nie będzie tego czuł, to na pewno wybiorę tego, który korzysta ze sztucznej inteligencji. On będzie pracować zwinniej i szybciej, i po prostu będzie w stanie wziąć na siebie więcej zadań, gdyż część z nich zrobi za niego technologia.

Czytaj więcej

Nowe technologie w biznesie okiem kobiet: chęci są większe niż zyski. Badanie

Niektóre z zawodów wypadają z rynku nieomal na naszych oczach: wchodzę do sklepu, w którym nie ma już kasjerek i kasjerów, są kasy automatyczne i sami je obsługujemy.

Nie tylko kasjerzy i kasjerki, ale też ochroniarze mogą w niedługim czasie stracić pracę. A na pewno swoje stanowiska stracą pracownicy obsługi klienta, już licznie zastępowani lub wspierani przez technologię. Co ciekawe, badania pokazują, że my wolimy skorzystać z kasy automatycznej w sklepie. Nic nie trzeba mówić...

Wciąż wolę kontakt z drugim człowiekiem. Maszyna na wiele nietypowych pytań nie wie, jak odpowiedzieć, a w efekcie nie potrafi pomóc.

Nie zapominajmy, jak szybko się ta rzeczywistość zmienia. Popatrzmy na przykład na czata GPT, którego wielu z nas poznało już pod koniec 2022 roku - ta technologia była wówczas bardzo podstawowa. A dzisiaj mamy do wyboru różne narzędzia, które stale ewoluują i oferują coraz więcej możliwości. Choć w mediach wciąż jeszcze pojawiają się krzywdzące oceny: „Wpisałam coś do tego czata GPT czy do Google Gemini i dostałam głupią odpowiedź”. No cóż, źle poinformowana sztuczna inteligencja dała głupią odpowiedź, ale wytrenowana przez nas będzie dawać takie, jakich będziemy potrzebować.

To jeden z mitów, że sztuczna inteligencja jest głupia. Jest ich więcej, prawda?

Owszem, ale pozwoli pani, że dokończę – a zatem pracę stracą kobiety kasjerki, bo to głównie one pracują w sklepach. Niemniej wraz z rozwojem technologii rośnie też nasze do niej przyzwyczajenie, i teraz, jak popatrzymy na pokolenia takie jak Milennialsi czy Zetki, wychowane na gamingu, to dla nich chatboty, podobnie jak kasy automatyczne, są czymś naturalnym. Obecnie w obsłudze klienta pracują całe armie botów i nie są to już te irytujące głosy, które pamiętamy z firm telekomunikacyjnych czy banków. Dzisiaj one przekierowują nas sprawniej do właściwego działu, a przy okazji odciążyły pracowników obsługi klienta, pozwalając im skupić się na bardziej skomplikowanych problemach. W ciągu najbliższych lat będziemy obserwować ogromny rozwój chatbotów, które będą ze sobą współpracowały, odpowiadając za poszczególne części wyzwań i zapytań. Pewnie w perspektywie kilku lat nasza sztuczna inteligencja będzie rozmawiała ze sztuczną inteligencją banku, ustalając i wykonując coś dla nas – w tym w ogóle nie będzie już człowieka, jako jednego z interfejsów.

Maszyny będą zabierać pracę kobietom szybciej niż mężczyznom?

Dobre pytanie! Choć męskie stanowiska pracy też są zagrożone. Na przykład kierowców TIR-ów - mówi się o tym od lat, ale w tej chwili mamy kolejny etap skoku w obszarze autonomicznych samochodów. Autonomiczne tiry pojawią się szybciej niż samochody prywatne, więc zawód kierowcy jest zagrożony. Idźmy dalej: pracownicy magazynów to również zagrożony zawód. Obserwujemy obecnie intensywny rozwój humanoidalnych robotów, w które poczyniono ogromne inwestycje ze względu na ich zaawansowany poziom technologiczny Wyposażone w technologię ChatGPT firmy Open AI, te roboty odpowiadają na potrzeby automatyzacji procesów magazynowych zdefiniowane przez Amazona. Firma NVIDIA z kolei zasila mózg takiego robota chipem, a firma Figure bazując na tych rozwiązaniach, tworzy humanoidalne roboty o szerokim spektrum zastosowań. Są już produkowane robotyczne wsparcia człowieka, które mogą być obsługiwane też przez kobiety – np. w sklepie z takim wsparciem kobieta podniesie 10 skrzynek pomidorów bez żadnego wysiłku. Mogą więc nawet otworzyć się pewne zawody dla kobiet w tym obszarze. Nie uważam więc, że będzie więcej zagrożeń dla kobiet niż dla mężczyzn. Natomiast większe zagrożenie dla kobiet widzę – o czym już wspomniałam – w adaptacji technologicznej. To jest ta bariera; mężczyźni są bardziej odważni, żeby technologię stosować. Kobiety często bez spróbowania już podejmują decyzję: „To jest nie dla mnie”. A przecież to kobiety są bardziej skłonne do do rozwoju i więcej uwagi przykładają do własnej edukacji. Diabeł tkwi w tym kulturowym zatrzymaniu, w tej kulturowej blokadzie, że kobiety i technologia wzajemnie się wykluczają, że nie urodziły się do technologii.

To chyba kolejny mit, w który niektórzy wierzą. Znam wiele młodych kobiet z nowego pokolenia, które są programistkami, szeroko działają w branży IT.

Tak jest, ale jeśli spojrzymy na procentowy udział kobiet to nie jest ich dużo i nigdy nie ma ich więcej niż 50 procent. Dziś wiele firm zwłaszcza międzynarodowych ma odgórnie duże naciski, żeby zatrudniać więcej kobiet. W Fundacji Digital University mamy program – Uniwersytet Sukcesu, który dotyczy edukacji kobiet na stanowiska IT. Każdego roku uczestniczy w nim kilkadziesiąt, a czasem i 100 kobiet; w tym roku to już jest szósta edycja. To młode kobiety z nieuprzywilejowanych środowisk, które bez naszego wsparcia nie mogą sobie pozwolić na taką edukację. U nas uczestniczą w programie przez 12 miesięcy i zostają przekierowane z zupełnie innych obszarów do zawodu w IT. Trudność polega na tym, że kobiety wybierają tego rodzaju zawody dużo rzadziej niż mężczyźni – standardowy dział IT składa się z prawie samych facetów.

Czytaj więcej

Natalia Gębska: Kariera w IT nie wymaga specjalistycznego wykształcenia ani predyspozycji

Zatem patrząc przyszłościowo, jakie zawody powinny dziś rozważać kobiety?

Etyczka sztucznej inteligencji. W tym jesteśmy dobre. Ten zawód to jeden z trzech „czarnych koni” na który warto stawiać w najbliższych latach. Również ESG, czyli cały, szeroko pojęty obszar zrównoważonego rozwoju. Są to zawody interdyscyplinarne, które wymagają szerokiej wiedzy i umiejętności, i uważam, że są bardzo dobre dla kobiet. Jesteśmy empatyczne, potrafimy współpracować, jesteśmy „sieciujące” – tak nazywam te kompetencje – czyli dobrze współpracujemy z różnymi zespołami z innych obszarów w firmie. Polecam rozwój w tym kierunku, bo tu według prognoz będzie rosło zapotrzebowanie na pracowników. Dziś mamy bardzo wielu wdrożeniowców sztucznej inteligencji, ale bardzo niewiele osób związanych z obszarem etyki, stawiania granic technologii, na przykład stawiania granic w niewłaściwym używaniu danych. W tego rodzaju etycznych zawodach trzeba rozumieć technologię, ale trzeba też rozumieć legislację. Inny obszar to doradztwo zawodowe, które musi się przekwalifikować. Obecnie doradcy wciąż jeszcze mają tradycyjne podejście: „Pomogę przygotować nowe CV, zobaczymy twoje mocne strony”. Dzisiejsza rzeczywistość wymaga zrozumienia, jak wygląda rynek pracy przyszłości i w tym to my kobiety też jesteśmy świetne – będziemy mądrze doradzać. Krótko mówiąc, wygląda na to, że będziemy się dokwalifikowywać i przekwalifikowywać wiele razy w ciągu naszego życia.

Jakie konkretne umiejętności będą nas chronić przed zastąpieniem przez maszyny czy roboty?

Na pewno przyda się nam nasza interdyscyplinarność. Musimy zacząć szerzej rozumieć ten świat. Większość nowych zawodów będzie łączyć w sobie kilka różnych specjalizacji, kilka zestawów umiejętności. Trzeba więc się rozwijać, otwierać na świat, rozumieć go i wzbogacać o kompetencje spoza naszej dotychczasowej kategorii. Szczególnie ważne jest posiadanie podstawowej wiedzy technologicznej – rozumienie, jak działa sztuczna inteligencja, jakie są jej potencjalne zastosowania, zasady promptowania i doboru narzędzi. To dzisiaj absolutna konieczność wymagana od każdego. Oprócz tego będzie się liczyć kreatywność, krytyczne myślenie i umiejętności rozwiązywania problemów projektowych. To tematy modne od kilku lat, ale wciąż niewiele osób się w nich specjalizuje. Kreatywność wymaga pielęgnowania i często wychodzenia poza własną specjalizację, poza codzienne schematy działania. Tymczasem rynek pracy charakteryzuje się tym, że wiele osób robi to samo w tym samym miejscu. Często mają wąską specjalizację i brak im interdyscyplinarności. Dlatego ważne jest, abyśmy poszerzali horyzonty, zarówno pod względem wiedzy, jak i doświadczeń, i abyśmy przestali ograniczać się tylko do naszych dotychczasowych dziedzin. Inspiracja może przyjść z innych sektorów, innych organizacji. Jestem przekonana, że możemy wiele nauczyć się od innych branż, wymieniając się doświadczeniami i wiedzą. Często mam wystąpienia dla różnych organizacji, w bardzo różnych sektorach i zauważam, że uczestnikami są tam wyłącznie ludzie z jednego sektora. Jestem na konferencji deweloperów – wszyscy oprócz mnie są z deweloperki. Tymczasem chodzi o to, żeby się trochę crossować. Poza tym rynek technologiczny dotyczy dziś każdego z nas, więc mamy obowiązek rozwijać się i rozumieć, jak on się rozwija.

Jakie umiejętności cyfrowe powinna opanować każda kobieta, aby zabezpieczyć swoją przyszłość zawodową?

Podchodźmy do tego dwutorowo. Po pierwsze, uczenie się przez całe życie to nie tylko frazes - to absolutna konieczność. Powinniśmy sobie uświadomić, że edukacja to część naszej pracy, nie tylko dodatkowy obowiązek. W naszym codziennym planowaniu powinniśmy zarezerwować czas na czytanie, słuchanie podcastów i zdobywanie wiedzy z obszarów związanych z technologią, z wykorzystaniem generatywnej sztucznej inteligencji. To pierwszy, kluczowy krok. Nigdy nie wiadomo, kiedy ta wiedza okaże się niezbędna. Ponadto, istotna jest umiejętność korzystania z technologii w codziennym życiu. Nie chodzi tylko o zastosowania biznesowe - technologia może pomóc nam w osiąganiu osobistych celów, takich jak kontrola wagi czy planowanie wakacji. Na moich wykładach zawsze podkreślam istotność korzystania z technologii jako narzędzia, nie tylko przelotnego zastosowania. Dlatego tak ważne jest, abyśmy jako kobiety przeszły od sporadycznego korzystania z technologii do traktowania jej jako codziennego współpracownika. Możemy tu mówić o wielu innych kwestiach, ale pytanie brzmi: ile kobiet podejmie te kroki? W mediach społecznościowych i na wykładach prezentuję wiele narzędzi, ale zawsze podkreślam konieczność wyboru jednego i zgłębienia go. Na przykład Notion to świetne narzędzie do robienia notatek, ale jego pełne możliwości można poznać dopiero poświęcając mu czas na naukę. Ważne jest zrozumienie, że taka wiedza nie jest zarezerwowana tylko dla ekspertów IT. Dzisiejsza technologia komunikuje się z nami w sposób intuicyjny, nie wymagając od nas umiejętności programowania, ale potrzebujemy nauki specyfiki tego dialogu.

Czy sztuczna inteligencja może pomóc w eliminacji dyskryminacji płacowych wobec kobiet?

Ha! Powinna! W tym celu powinna być używana.

Co można zrobić, aby uniknąć pogłębiania stereotypów płciowych w algorytmach AI?

To naprawdę poważny problem, który wymaga uwagi. Nie mam pewności, jakie kroki techniczne trzeba podjąć, ale jest to kwestia, którą warto podkreślić. Rozwój sztucznej inteligencji jest napędzany chciwością i potrzebą zysku, a nie altruistycznymi motywami. Dlatego ważne jest, aby stale przypominać o tym w mediach, podejmować rozmowy na ten temat i wprowadzać wymogi prawne. W rzeczywistości, powinniśmy rozważyć uregulowania na poziomie unijnym. Jako cyfrowa ambasadorka Unii Europejskiej mam dostęp do wielu informacji na ten temat. Na ostatnich dyskusjach w Brukseli omawialiśmy tę kwestię bardzo szczegółowo. Obecnie firmy technologiczne mają ogromną władzę, ale nie zawsze biorą pełną odpowiedzialność za swoje działania. To się musi zmienić. Widzę postępy w rozwoju narzędzi AI, ale wciąż istnieją uprzedzenia, często wynikające z niedostatecznej jakości danych, na których są one oparte. Musimy bardziej uważać na to, jakie dane wprowadzamy do tych systemów, ponieważ wpływają one na wyniki. To wymaga głębszych analiz i zrozumienia, jak te algorytmy działają, a także świadomości, jakie mogą mieć konsekwencje.

Istnieje ryzyko, że sztuczna inteligencja utrwali istnienie nierówności społecznych zawodowych między płciami?

Utrwala już w tej chwili. Dlatego musimy działać, aby to zmienić. Przez wiele lat przeprowadzaliśmy eksperymenty w różnych międzynarodowych grupach, które ukazują istniejące uprzedzenia. Na przykład popularna aplikacja Midjourney do generowania obrazków poproszona, aby pokazała, jak wygląda osoba na stanowisku zarządzającym ogromną firmą z dużymi przychodami zawsze pokaże obrazek białego mężczyzny koło czterdziestki w drogim garniturze. Taki eksperyment powtarza regularnie Amy Webb, czołowa amerykańska futurolożka, którą mieliśmy okazję gościć w Warszawie na Masters&Robots. Amy podczas wystąpienia na największej światowej konferencji technologicznej South by Southwest, wydała polecenie Midjourney: „Pokaż osobę na stanowisku zarządzającym firmy produkującej tampony” - i to również był mężczyzna, który miał pod pachą wielki tampon; taka była wizualizacja. To jest smutne, jak silne są te uprzedzenia. Niektórzy argumentują, że tak wygląda świat, ale po pierwsze czy chcemy żeby świat tak wyglądał? A po drugie, tak świat nie wygląda, ponieważ w tym świecie 100 procent mężczyzn nie obejmuje zarządczych stanowisk, zazwyczaj jest to 80 – 90 procent, ale nie wszystkie. Dlaczego więc mam mojej 14-letniej córce pokazywać, że tak wygląda standard? Dlaczego mam od razu budować w niej to, że ona aspirując o takie stanowisko, będzie czuła się niewłaściwa? To jest problem.

Co mogą zrobić rządy i organizacje, aby zapewnić kobietom równy dostęp do korzyści płynących ze sztucznej inteligencji?

Rozwiązanie tego problemu wymaga dwustronnego podejścia. Po pierwsze, konieczna jest edukacja i mogę to powtarzać po trzykroć. Po drugie, potrzebujemy ułatwień w dostępie do tego rodzaju programów, finansowania dla organizacji pozarządowych oraz większej współpracy między instytucjami. Ostatnim krokiem jest wprowadzenie mądrych uregulowań prawnych na poziomie krajowym i unijnym, które skłonią organizacje technologiczne do bardziej odpowiedzialnego działania. Długoterminowo ważne jest również, aby przyciągać do tych obszarów ludzi, dla których sprawy etyki i równości płci są istotne.

Jakie są pani przewidywania co do przyszłych trendów w rozwoju sztucznej inteligencji, ale takich, które mogą mieć bezpośredni wpływ na miejsca pracy wybierane czy dominowane przez kobiety?

Obecnie widzimy, jak znaczący wpływ na rynek pracy ma automatyzacja. Mimo że korzystamy z prostych chatbotów, które odpowiadają na nasze pytania, ta technologia nadal jest dość ograniczona. Jednak w przyszłości możemy oczekiwać coraz większego zaangażowania sztucznej inteligencji współpracującej z ludźmi, wykonującej konkretne zadania bez naszych bezpośrednich poleceń. Kolejnym krokiem będą agenci sztucznej inteligencji, zdolni do wykonywania sekwencji zadań, nawet takich, jak programowanie. Poza tym, coraz bardziej widoczne będą roboty humanoidalne, które mogą zastępować ludzi w pracach fizycznych.

Wszystkie pokolenia w tej chwili, które są na rynku pracy, biorą udział w jednym wielkim eksperymencie. To, jak teraz podejdziemy do tych zmian, będzie miało znaczenie dla naszej przyszłości. A jeśli ten rozwój będzie kierowany wyłącznie chęcią zarobku, to nie skończy się to dobrze dla ludzkości.

Jakie są największe wyzwania, przed którymi stoją dzisiaj kobiety na rynku pracy?

Mogę opowiedzieć o tym, jakie wyzwania przynosi dla rynku pracy technologia. One są w dużej mierze również problemami kobiet.

Pozostało 99% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes i prawo
Nowe technologie w biznesie okiem kobiet: chęci są większe niż zyski. Badanie
Biznes i prawo
Przerwy w pracy pozwalają wspiąć się na wyżyny intelektu. Jak to działa?
Biznes i prawo
Liderka, managerka, szefowa – to nie są synonimy
Biznes i prawo
Niedziela handlowa 24 marca: jak zaplanować przedświąteczne zakupy
Biznes i prawo
Marnotrawstwo talentu kobiet: alarmujące dane Banku Światowego