Ze wspólnego raportu działającej pod egidą ONZ organizacji UN Women oraz fundacji Tem Lewis wynika, że ponad połowa respondentów nie wie, co mogłyby zrobić, aby na własnym poziomie wprowadzić pozytywne zmiany w kwestii równouprawnienia płci. Eksperci formułują trzy główne przejawy dyskryminacji płciowej kobiet i podpowiadają działania, które mogą podjąć decydenci, menedżerowie i „zwykli” ludzie, aby zmniejszać nierówności.
Praca od 9 do 9 z darmowymi „nadgodzinami” w domu
Pierwszy problem dotyczy równowagi między pracą a czasem wolnym. Z danych UN Women wynika, że kobiety poświęcają opiece nad dziećmi i obowiązkom domowym średnio trzy razy więcej czasu niż mężczyźni – a przecież nie otrzymują za to żadnego wynagrodzenia.
Codzienność wielu kobiet potwierdza więc popularne powiedzenie: „praca kobiet nigdy się nie kończy”. Dzień realnej pracy – przede wszystkim tych kobiet, które są matkami – zaczyna się wcześnie rano i trwa do późnego wieczora. Poza tym, kiedy pojawia się nagła potrzeba zajęcia się dzieckiem, ten obowiązek często spada właśnie na kobietę.
Czytaj więcej
Analitycy ze Światowego Forum Ekonomicznego opublikowali niedawno swój raport dotyczący reprezentacji kobiet w różnych sferach życia. Jak w najnows...
Zdaniem ekspertów życie kobiet znacząco ułatwiłby elastyczny model pracy, co potwierdza ponad połowa respondentek w badaniu Team Lewis. Aż 45 proc. kobiet zastanawia się nad zmianą pracy w tym roku ze względu na brak elastyczności w tej obecnej, z kolei 40 proc. przyznało, że w ich życiu nie ma mowy o balansie między pracą a czasem wolnym.
Autorzy raportu zauważają, że wprowadzenie elastycznych godzin pracy pozytywnie odbiłoby się również na kondycji samych firm i całej gospodarki. „Uwolniłoby” to talent i potencjał kobiet, które teraz ograniczają anachroniczne zasady pracy.
Internet: kolejne pole dyskryminacji kobiet
Kobiety doświadczają dyskryminacji również w innych aspektach pracy. Z danych UN Women wynika, że w ujęciu światowym zarabiają one aż 20 proc. mniej niż mężczyźni. Kobiety zajmują ponadto jedynie 28 proc. stanowisk menedżerskich.
Eksperci z Team Lewis zauważają, że problem dostrzegają sami pracownicy: 40 proc. stwierdziło, że ich firma mogłaby bardziej wspierać kobiety, z kolei prawie połowa optowałaby za jawnością płac. Wiele respondentek stwierdziło ponadto, że czują się niedoceniane, zdominowane i odsuwane od procesów decyzyjnych w firmie.
Zmiana polityki firm w kierunku większej reprezentacji kobiet oraz walki z dyskryminacją i mobbingiem wyjdzie na dobre kobietom i firmom. Z cytowanego przez UN Women raportu firmy McKinsey & Company, wynika, że im bardziej zróżnicowane płciowo są kadry zarządzające, tym lepsze są wyniki firm.
Czytaj więcej
Lidia Deja, pomysłodawczyni studiów podyplomowych Women on Boards w Szkole Głównej Handlowej i liderka transformacji biznesowych z 30-letnim doświa...
Dyskryminacja kobiet to problem, który istnieje nie tylko „w realu”, ale też w internecie – zwłaszcza w dobie rozwoju sztucznej inteligencji. Algorytmy AI „uczą się” bowiem naszego świata, ze wszystkimi funkcjonującymi w nim poglądami, stereotypami i uprzedzeniami – również tymi dotyczącymi kobiet.
Z raportu Team Lewis wynika, że jedynie niespełna jedna trzecia ankietowanych ma świadomość, że sztuczna inteligencja powiela stereotypy dotyczące płci. Problem jest poważniejszy, niż się wydaje. Jak zauważają badacze, „uczenie” sztucznej inteligencji utartych stereotypów powoduje faworyzowanie męskich kandydatów przez narzędzia rekrutacyjne, błędy diagnostyczne w sferze medycyny, a nawet aresztowania niewłaściwych osób.
Zdaniem ekspertów rządy państw powinny wprowadzić odpowiednie regulacje, z kolei firmy technologiczne – zatrudniać więcej kobiet projektujących narzędzia bazujące na AI oraz prześwietlić swoje produkty pod kątem uprzedzeń i stereotypów dotyczących płci. Reagować powinni również sami użytkownicy poprzez zgłaszanie treści mizoginicznych i seksistowskich.
Źródło:
www.unwomen.org