Na pewnym etapie kariery niektóre kobiety doświadczają czegoś, co eksperci z firmy konsultingowej McKinsey nazwali efektem „złamanego szczebla”. Zjawisko to polega na występowaniu luki między kobietami a mężczyznami w kontekście szans na awans. Rezultatem tego jest niedoreprezentacja kobiet na niemal każdym szczeblu kariery w wielu branżach.

Na czym polega efekt złamanego szczebla?

Eksperci podkreślają, że nie wynika to z tego, że kobiety są mniej ambitne od mężczyzn. Problemem jest fakt, że kobiety mają w życiu mniej czasu niż mężczyźni na rozwijanie kompetencji, które otwierają drogę do awansów i lepszych zarobków.

Kobiety ogranicza między innymi okres opieki nad dzieckiem, a niekiedy też nad innymi członkami rodziny. Tymczasem, jak wynika z analiz firmy McKinsey, aż połowa zarobków jest związana z wartością kompetencji, które nabywa się nie na początku, ale na późniejszych etapach kariery. Z tego powodu uniknięcie efektu złamanego szczebla jest tym istotniejsze.

Zdaniem ekspertów kobiety mają wszelkie warunki do tego, aby przezwyciężyć to zjawisko. Jak zauważają, w niemal wszystkich krajach rozwiniętych większość absolwentów uczelni wyższych stanowią właśnie kobiety. Co więcej, osiągają one lepsze wyniki w nauce, co widać chociażby po średnich ocen.

Czytaj więcej

Promocja równości kobiet zaszła w Polsce za daleko? „Odwrócona dyskryminacja”

Kariera kobiety jest w jej rękach

W jaki sposób kobieta może uniknąć efektu złamanego szczebla i utrzymać swoją pozycję na rynku pracy jako cenna specjalistka? Zdaniem ekspertów kluczowe jest zaakceptowanie zmiany pracy jako stałego elementu kariery.

Bardzo ważne jest też ciągłe aktualizowanie swojej wiedzy na temat tego, które zawody staną się w niedalekiej przyszłości bardziej pożądane, a które zaczną zanikać. To istotne zwłaszcza w obecnych czasach, kiedy wiele kobiet pracuje w zawodach z tej drugiej grupy. Trzymając rękę na pulsie, jest się w stanie w odpowiednim czasie doszkolić się w danej dziedzinie i nabyć kompetencje, które przydadzą się w kolejnej pracy.

Jak zacząć? Eksperci radzą, aby poświęcać dziesięć procent czasu pracy na rozwijanie swoich umiejętności. Wymieniają też zawody z przyszłością oraz te, na które zapotrzebowanie jest coraz mniejsze.

Wśród tych pierwszych znajdują się stanowiska w szeroko pojętej ochronie zdrowia, branży edukacyjnej, wellness i technologicznej. Przyszłość mają też zawody prawnicze i menedżerskie.

Stanowiska zanikające to z kolei te, w których człowieka może z łatwością zastąpić maszyna, a zwłaszcza komputer. Mowa o obsłudze klienta, działach sprzedaży, produkcji, administracji biurowej, branży wydobywczej, nieruchomościach, finansach, ubezpieczeniach i niektórych stanowiskach w branży gastronomicznej.

Czytaj więcej

Nauka samoobrony wpływa na rozwój zawodowy kobiet. Jak to działa?

Eksperci podkreślają, że w dobie wszechobecnej automatyzacji i rozwoju sztucznej inteligencji szalenie istotne jest nabywanie kompetencji technologicznych – i że nigdy nie jest na to za późno. Z analiz wynika, że w latach 2030-2060 automatyzacji ulegnie połowa wszystkich zadań, które obecnie wykonuje się w pracy.

Warto więc zastanowić się, które z zawodowych obowiązków mogą potencjalnie przejąć maszyny, a które jeszcze długo pozostaną niezastąpione. Ważne jest też, aby mieć na uwadze to, gdzie się będzie mieszkało i pracowało – i skupić się na tych regionach i miastach, w których rynek pracy rozwija się najprężniej.