Szczepanek ma około sześciu lat. Waży mniej więcej 20 kg. Pobił go człowiek. Psu wystawała kość z głowy. Czworonóg stracił wzrok, ale pomimo doświadczeń lgnie do człowieka. Czeka na dom w schronisku na terenie województwa łódzkiego. Informacje o nim podała Fundacja Przyjaciół Palucha.
W zeszłym tygodniu internautów poruszyła inna historia: rozbawiona matka opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, na którym jej córka, ściskając kota za łapy, obraca nim, a następnie wrzuca zwierzę do basenu z kulkami. Błyskawicznie zareagowały służby. Kot już wcześniej był dręczony: na jego sierści znaleziono ślady kleju, w dwóch miejscach została wycięta nożyczkami.
Polacy to psiarze i kociarze, ale tylko dwóch kandydatów podjęło w kampanii temat dobrostanu zwierząt
Aż 49 proc. gospodarstw domowych w Polsce – podaje miesięcznik „Znak” (wrzesień 2024 roku) – ma co najmniej jednego psa, a 40 proc. kota. To więcej niż w Hiszpanii, Francji czy Niemczech. Powódź, która dotknęła latem zeszłego roku Dolny Śląsk, pokazała, że wrażliwość Polaków na los zwierząt zmienia się: bez trudu udało się zebrać pieniądze na odbudowę Ośrodka Rehabilitacji Jeży w Kłodzku – „Jerzy dla Jeży”, a Straż Pożarna publikowała zdjęcia ratowanych zwierząt, spotykając się z podziwem i wdzięcznością.
Czytaj więcej
Komisją nadzwyczajną ds. zwierząt w Sejmie pokieruje wpływowa polityk. Jednak nie oznacza to szyb...
Jednocześnie każdego dnia fundacje i stowarzyszenia muszą ratować czworonogi, które doświadczyły tego, co Szczepanek. I choć 534 077 Polaków podpisało się pod obywatelskim projektem ustawy „Stop Łańcuchom, Pseudohodowlom i Bezdomności Zwierząt", nic nie wskazuje na to, by przed wyborami prezydenckim rozstrzygnął się los projektu, skierowanego w listopadzie 2024 roku do Komisji Nadzwyczajnej do spraw ochrony zwierząt. W kampanii wyborczej temat dobrostanu czworonogów miało odwagę podjąć póki co tylko dwóch kandydatów: to Szymon Hołownia (postuluje powołanie Pełnomocnika ds. Ochrony Zwierząt) i Piotr Szumlewicz (chce refundacji zabiegów weterynaryjnych do 500 zł rocznie i dwóch dni urlopu, gdy zwierzę jest chore).