Co przeżywają adoptowane na chwilę zwierzęta? Pomijane oblicze Akcji Mrozy

Joanna Burakiewicz, wolontariuszka Fundacji Azyl pod Psim Aniołem, zwraca uwagę, że "chwilowa" adopcja może być bardzo bolesna dla zwierzaków.

Publikacja: 09.01.2024 19:29

"Chwilowa" adopcja daje psom nadzieję, że oto wreszcie znalazły nowy dom i troskliwego opiekuna.

"Chwilowa" adopcja daje psom nadzieję, że oto wreszcie znalazły nowy dom i troskliwego opiekuna.

Foto: Adobe Stock

Akcja „Mrozy” polegająca na krótkotrwałym przyjmowaniu zwierząt ze schroniska do mieszkań i domów, aby przeczekały w bezpiecznych warunkach niskie temperatury, spotkała się z wyjątkowym odzewem Polaków. Przed weekendem w schroniskach ludzie stali w wielogodzinnych kolejkach, aby pomóc. Co państwo sądzą o tej inicjatywie?

Joanna Burakiewicz: Przyznaję, że jako wieloletni opiekunowie bezdomnych i porzuconych zwierząt mamy mieszane uczucia odnośnie do tej inicjatywy. Byłoby wspaniale, gdyby przyjmowanie przez ludzi psów i kotów do domów kończyło się co najmniej przetrzymaniem ich do czasu znalezienia im stałego domu przez schronisko czy fundację lub adoptowanie na stałe przez osobę uczestniczącą w akcji. Przyjmowanie zwierząt na weekend czy kilka dni, a później oddawanie ich z powrotem do schroniska nie jest dobre dla psychiki tych istot. To dawanie im nadziei, że oto wreszcie znalazły nowy dom i troskliwego opiekuna. Szczególnie może być to bolesne dla zwierząt, które kiedyś miały taki dom, ale z różnych powodów go straciły. Oczywiście trzymamy jednak kciuki za powodzenie akcji oraz za to, żeby jak najmniej psów i kotów po zakończeniu inicjatywy wróciło później pod opiekę schroniska.

Czy jest jednak szansa na „happy end”? Czy może zdarzyć się sytuacja, iż przez ten krótki czas człowiek przywiąże się do czworonoga i postanowi zatrzymać go u siebie na stałe?

Dlaczego nie? Cuda się zdarzają; oby jak najczęściej.

Jakich rad udzieliłaby pani osobie, która rozważa udział w tej akcji?

Osoba biorąca zwierzaka musi zdawać sobie sprawę, że to stworzenie może inaczej zacząć zachowywać się w domu, niż zachowywało się w schronisku. Należy uzbroić się w cierpliwość, być wyrozumiałym dla zwierzaka, nie fundować mu od razu odwiedzin "cioć i wujków", nie kąpać zaraz po przyjściu (są inne sposoby na usunięcie z sierści schroniskowego zapachu), nie biec do weterynarza, jeśli nie ma ku temu istotnej potrzeby. Zwierzę na pewno wyszło ze schroniska z kompletem szczepień i książeczką zdrowia. Warto przygotować się na różne niespodzianki, które mogą zdarzyć się na początku, np. nietrzymanie czystości albo problem z zostawaniem samemu w domu. Absolutnie nie wolno spuszczać psa ze smyczy podczas spacerów. W przypadku kotów – nie należy wypuszczać na nieosiatkowany balkon. Powinno się też sprawdzić, czy uchyły w oknach nie są na tyle szerokie, by kot chcąc wyjść, nie utknął we framudze okna. Na pewno należy być w ścisłym kontakcie ze schroniskiem, które wydało zwierzaka i informować je o niepokojących zachowaniach podopiecznego, gdyby takie się pojawiły.

Miejmy również na uwadze, że pies czy kot ze schroniska potrzebuje na początku dużo spokoju. Kot, zwierzę postrzegane ogólnie jako szczególnie introwertyczne, przez pierwsze 2-3 dni może chować się w zakamarkach mieszkania, wychodzić na jedzenie i za potrzebą tylko w nocy.

Czytaj więcej

"Bambinizacja" utrudnia rozumienie zwierząt. Lekarka weterynarii o rozmowach z czworonogami

Czy istnieją jeszcze inne sposoby, w jakie można wesprzeć zwierzaki w trakcie mrozów?

Jeśli zwierzę przebywa w kojcu zewnętrznym, to podczas silnych mrozów byłoby wyjątkowo wskazane zabrać je do ogrzewanego pomieszczenia. Byłoby wspaniale, gdyby mogło spędzać czas z domownikami. Ewentualnie można umieścić je w ogrzewanym garażu czy innym tego typu pomieszczeniu. Jeśli nie ma takiej możliwości, należy ocieplić psią budę styropianem od wewnątrz, zabudowując styropian sklejką, aby ochronić go przed wygryzieniem przez lokatora. Nie wkładamy do budy tekstyliów czyli koców, kołder czy prześcieradeł. Szybko zamokną i pies będzie leżał na wilgotnym podłożu, co nie będzie dobre dla jego zdrowia. Można założyć pupilowi psie ubranie typu kurtka czy narzutka zapinana na rzepy. Należy wyłożyć wnętrze budy znaczną ilością słomy (nie siana!). Słoma działa ocieplająco, psiak będzie leżał na niej, a wilgoć z powietrza opadnie na dno budy. Warto zapewnić psu wysokokaloryczne jedzenie. Najlepiej zadbać o to, aby były to gotowane posiłki. Trzeba też często zmieniać wodę, ponieważ w niskich temperaturach ona szybko zamarza. A każde zwierzę, bez względu na panujące warunki atmosferyczne, musi mieć zawsze dostęp do czystej i świeżej wody. Wbrew pozorom, pragnienie może dokuczać mu nie tylko podczas upału.

Styl życia
Raport: samotne matki bardziej narażone na ubóstwo. Wskazano powody
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Styl życia
"Zrobione przez kobiety? Powinno być tańsze”. Badanie ujawniło seksizm wśród miłośników win
Styl życia
Przerywanie lektury książki to nie grzech. Wiadomo, jakie woluminy warto odkładać bez wahania
Styl życia
Prezenty na komunię psują dzieci? Psycholog Maria Rotkiel: Winne są zaniedbania dorosłych
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Styl życia
Starożytna kobieta uratowana spod kół buldożerów. Cenne znalezisko na placu budowy