Najmłodsza parlamentarzystka Estonii pozbawia się przywilejów i podbija serca rodaków

Hanah Lahe ma 24 lata i jest najmłodszą parlamentarzystką w Estonii. – To, że jestem pierwsza, nie oznacza, że będę ostatnia – pisze o swoim osiągnięciu za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Publikacja: 01.03.2024 12:18

Hanah Lahe zjednuje sobie fanów niekonwencjonalnym stylem bycia.

Hanah Lahe zjednuje sobie fanów niekonwencjonalnym stylem bycia.

Foto: Adobe Stock

Na przydzielonym jej miejscu parkingowym zorganizowała mini park, do którego podjeżdża rowerem, aby spotykać się z politykami i zaproszonymi gośćmi. Młodych przekonuje, by nie bali się polityki i że właściwy moment na rozpoczęcie działań w tym zakresie był… wczoraj. 

1050 głosów

Reprezentantka Estońskiej Partii Reform kierowanej przez charyzmatyczną premier Estonii Kaję Kallas zaledwie rok po otrzymaniu posady parlamentarzystki już wielokrotnie udowodniła, że znajduje się we właściwym miejscu. W kraju zaliczającym się do niechlubnej pierwszej trójki pod względem liczby samochodów użytkowanych dłużej niż 20 lat, młoda polityczka walczy o wprowadzenie istotnych zmian klimatycznych. Sama nie ma samochodu i korzysta jedynie z transportu publicznego, roweru oraz spacerów. – Jako polityk nie możesz po prostu mówić o tym, że dbasz o środowisko, podczas gdy w życiu osobistym nie podejmujesz żadnych działań w tym zakresie – podkreśla w rozmowie z The Guardian.

Podsumowując wyniki wyborów i dziękując za 1050 oddanych na nią głosów, przyznała, że kwestie edukacji, emerytur czy podatków są wprawdzie ogromnie ważne, jednak jej serce należy do polityki klimatycznej i właśnie temu zagadnieniu planuje poświęcić najwięcej uwagi w swojej działalności politycznej. – Bez dbałości o środowisko trudno planować przyszłość – podsumowuje w jednym z wpisów na swoim profilu instagramowym.

Mini park i ponad 100 gości

Młoda polityczka sprawnie porusza się w świecie mediów społecznościowych. W czerwcu minionego roku zaaranżowała mini park tuż przed siedzibą parlamentu, w miejscu przeznaczonym na parking samochodowy. Celem inicjatywy było zwrócenie uwagi na „puste asfaltowe wyspy”, które zajmują przestrzeń miejską tylko po to, by można było na nich zaparkować kolejne pojazdy. Relacje ze spotkań odbywających się w ogródku obiegły media społecznościowe, a w rozmowach pod chmurką wzięła udział między innymi premier Estonii oraz, jak wylicza sama Lahe, w sumie ponad 100 gości z różnych środowisk politycznych. – To znak, że nawet najmniejsze gesty mogą przyczynić się do sporych zmian – komentowała pod postem umieszczonym na Instagramie.

W rozmowie z „The Guardian” wspomina z kolei, jak po powrocie z kilkugodzinnej nieobecności w siedzibie parlamentu zauważyła, że jeden z polityków partii opozycyjnej udzielał wywiadu, korzystając z zaaranżowanego przez nią mini parku. – Spodobało mi się to i po raz kolejny utwierdziło mnie w przekonaniu, że taka inicjatywa była wszystkim bardzo potrzebna – przyznaje.

Stylizacja za 32€

Hanah Lahe chętnie udowadnia też, że kobiety w parlamencie nie muszą wydawać fortuny na ubrania czy dodatki, czym znów daje wyraz braku zgody na przyjęte kulturowo normy zachowania zakorzenione wśród mieszkańców jej kraju. W ciekawej sesji zdjęciowej umieszczonej na mediach społecznościowych prezentuje stylizację za 32€, w niczym nie odbiegającą od kosztownych zestawów sygnowanych logo znanych projektantów i przekraczających budżet przeciętnego mieszkańca jej kraju.

Lahe otwarcie mówi o wsparciu dla Ukrainy. – Moje pokolenie całym sercem odczuwa ból Ukrainy. Nie tylko dlatego, że sami przeżyliśmy wojnę, ale i z tego powodu, że i my jesteśmy naznaczeni śladem rosyjskiej inwazji. Dla każdego Estończyka wszystko to, co dzieje się w Ukrainie, ma ogromne znaczenie – podkreśla w rozmowie z „The Guardian”.

Czytaj więcej

Starsza córka Baracka Obamy rezygnuje z nazwiska ojca. Co ją do tego skłoniło?

Młoda parlamentarzystka przyznaje, że wiele osób, zwłaszcza starszych, nakłada na nią sporą presję związaną z oczekiwaniami co do jej dalszych działań. – Ludzie wyrażają nadzieję, że dokonam czegoś rewolucyjnego. Wierzą, że młodzi politycy rozwiążą wszystkie problemy klimatyczne, podczas gdy u nich samych za późno już na takie działania – przyznaje. – Jednak nie powinniśmy ich winić za takie podejście, a raczej spróbować znaleźć sposób na współpracę. Niezależnie od tego, ile masz lat, możesz mieć istotny wkład w poprawę tego, na co się nie godzisz – dodaje.

Nawiązując do tego ostatniego wyznania, Hanah Lahe przypomniała swoim obserwatorom, że taka postawa, zakładająca aktywny udział przeciwko temu, na co dana osoba się nie godzi, dotyczy w jej przypadku każdej dziedziny działalności: od zmian klimatycznych po wsparcie dla Ukrainy właśnie. Sądząc po jej zaangażowaniu w każdą podejmowaną inicjatywę, można przypuszczać, że oczekiwania 1050 osób, które oddały na nią głos, będą stopniowo spełniane.

Źródła:

https://www.theguardian.com/

https://www.instagram.com/hanahlahe/?hl=en

https://ec.europa.eu/eurostat/statistics

Jej historia
Maria Montessori - najbardziej pokojowa z rewolucjonistek
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Jej historia
Królowa kropek Yayoi Kusama. Mieszka w szpitalu psychiatrycznym i tworzy dla Louis Vuitton
Jej historia
Norweska księżniczka zakochana w szamanie. Marta Ludwika konsekwentnie łamie konwenanse
Jej historia
Angelina Jolie pracuje z córką Vivienne. W Nowym Jorku przygotowują się do występu na Broadwayu
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Jej historia
Rebel Wilson schudła 36 kilogramów: mój management wolał mnie w wersji otyłej