O ukochanej aktorce Hollywood, Betty White, świat usłyszał, gdy miała ponad 40 lat, a jej przełomowa rola w „The Mary Tyler Moore Show” pozwoliła zapoczątkować jedną z najdłużej trwających karier w świecie filmowym. Gwiazda miała wtedy 51 lat. W podobnym wieku była Helen Mirren, gdy otrzymała swoją pierwszą nominację do Oscara za drugoplanową rolę w filmie „The Madness of King George”. W późniejszych latach kariera nabrała tempa, a zasłużona nagroda Akademii Filmowej trafiła w jej ręce ponad dekadę później.
Nie tylko wybitne aktorki przekonały się, że dojrzały wiek nie oznacza braku sukcesów w życiu zawodowym. Wręcz przeciwnie: to czas, kiedy można ze wzmożoną mocą realizować swoje ambicje, inspirując swoim przykładem innych. Caroline Baudino w wieku 52 lat prężnie działa w mediach społecznościowych, wyprzedzając młodsze konkurentki i gromadząc ponad milion obserwatorów na swoich kontach na Instagramie, TikToku i Facebooku. Jak tego dokonała i kto pomógł jej w osiągnięciu tego celu?
Jasny przekaz, brutalna szczerość
Przygodę w świecie mediów społecznościowych rozpoczęła 7 lat temu, dzieląc się z obserwatorami swoimi spostrzeżeniami na tematy związane z branżą modową, kosmetyczną, ale i udostępniając ciekawe treści dotyczące jej życia rodzinnego oraz kwestii biznesowych. – Pracuję 7 dni w tygodniu, niezależnie od okoliczności – podkreśla w rozmowie z „Forbes”. – Aby zbudować społeczność obserwatorów, potrzeba czasu, wytrwałości i konsekwencji w sposobie przekazywania treści. Kluczem do sukcesu jest jasny przekaz. I chyba to zaważyło w moim przypadku i pozwoliło stworzyć społeczność, która teraz jest dla mnie jak rodzina – dodaje.
Przełomem w nieśmiało rozwijającej się działalności online okazał się czas pandemii Covid-19, kiedy Caroline Baudino odnotowywała wzmożone zainteresowanie treściami zamieszczanymi na jej kanałach. – Wiele osób powtarzało, że znaleźli mnie ze względu na ciuchy czy biżuterię, ale zostali ze względu na motywację, jaką od mnie otrzymali – wyjaśnia. – Sądzę, że moja autentyczność, brutalna szczerość i odwaga w przekazywaniu informacji, o których ludzie niechętnie mówią, sprawiły, że od początku łatwo było nawiązać ze mną kontakt i wzbudzić zaufanie wśród odbiorców. Mówienie prawdy bez jakichkolwiek filtrów z pewnością przyczyniło się do zwiększenia zainteresowania treściami, które przekazuję – podkreśla w cytowanej rozmowie.
Konkretny plan i dobra organizacja pracy
Choć jej cechy charakteru, a także konsekwencja w działaniu i żelazna dyscyplina przyczyniły się do osiągniętego sukcesu, ambitna influencerka podkreśla też, że takie wyniki nie byłyby możliwe bez wparcia ze strony jej męża. Podczas gdy ona zaczynała swoją działalność w sieci, jej partner stracił stałą pracę, co z perspektywy okazało się zbawienne, ponieważ zyskał przestrzeń na wspieranie jej aktywności. – Zapytał, czy na pewno tym chcę się zajmować i zamienić moją działalność w nasz wspólny biznes, co ja oczywiście natychmiast potwierdziłam – wspomina. – Mąż powiedział, że aby to wszystko się powiodło, potrzebujemy konkretnego planu i dobrej organizacji pracy – podkreśla.
Wprawdzie sukces okazał się osiągalny, jednak to nie on stanowił główny motor napędowy aktywności Caroline Baudino. – Byłam odrobinę znudzona moimi wcześniejszymi zajęciami. Chciałam po prostu znaleźć nowe, ciekawe hobby, które dostarczy mi trochę radości, ale i pozwoli zarobić jakiekolwiek pieniądze na zakupy czy podróże – wspomina.
Sześciocyfrowe kwoty co miesiąc
Efekty przerosły oczekiwania. Każdego miesiąca na konto influencerki wpływają sześciocyfrowe kwoty, pochodzące ze współpracy z wiodącą platformą sprzedażową na świecie, a także z regularnych publikacji w mediach społecznościowych, produkcji podcastu „Coming In Hot”, aktywności za pośrednictwem strony internetowej, działalności reklamowej oraz wystąpień w charakterze mówczyni motywacyjnej. – Rozpoczynaliśmy od dochodu równego zeru, natomiast obecnie co miesiąc odnotowujemy wpływy rzędu 1.5 miliona dolarów – wylicza mąż Baudino.
W budowaniu godnej zaufania marki pomogło też wcześniejsze doświadczenie zawodowe obecnej bizneswoman, która tuż po ukończeniu szkoły aktorskiej otrzymała rolę w hiszpańskiej operze mydlanej. – Nauczyłam się pracy przed kamerą, a także opanowywania własnego stresu mimo ogromnej presji ze strony całej ekipy filmowej – wspomina.
Czytaj więcej
Do gwiazd, które wprowadziły na rynek sygnowaną własnym nazwiskiem linię kosmetyków, dołącza właśnie Brooke Shields. Jakie produkty firmować będzie...
Czas dla kobiet po 50.
Jednocześnie była aktorka podkreśla, że niezależnie od wcześniejszych doświadczeń zawodowych warto znajdować zainteresowania i pasje, które pozwolą na nowo definiować swoją karierę, również w dojrzałym wieku. Na swoje rówieśniczki patrzy z podziwem. – Uważam, że kobiety wykazują się coraz większą inicjatywą i w wieku lat 50 nie są już niewidzialne, jak to bywało wcześniej – zauważa. – Mając tak bogate doświadczenia życiowe: rodzinę, małżeństwo, być może nie zawsze udane, rodziców w podeszłym wieku, prawdopodobnie chorujących, mamy o wiele więcej do zaoferowania niż młodsze od nas osoby. Sądzę, że takich kobiet jak ja będzie w przestrzeni publicznej coraz więcej i bardzo mnie to cieszy – przyznaje.
Rekomendacje modowe, prezentowane za pośrednictwem mediów społecznościowych stylizacje, publikowane przemówienia i wywiady wydają się jedynie początkiem aktywności pomysłowej 52-latki. Marzy o wydaniu książki i poprowadzeniu własnego programu telewizyjnego. Jeśli podejdzie do tych planów z taką determinacją jak w przypadku dotychczasowych działalności, to prawdopodobnie premierę książki swojego autorstwa zapowie bezpośrednio z ekranu telewizyjnego.
Źródło:
https://www.forbes.com/