Przedsiębiorcza i niedościgniona w działalności marketingowej Beyoncé, uruchamiając własną linię produktów do włosów Cécred, zadbała o odpowiednią akcję promocyjną marki, podsycając zainteresowanie fanów na długo przed oficjalną premierą własnej linii kosmetyków. Wielbiciele artystki już zawczasu mogli wpisać się na listę mailingową, aby od 20 lutego oficjalnie nabywać produkty sygnowane nazwiskiem autorki takich hitów jak „Texas Hold’Em” czy „16 Carriages”. Podobną metodę zastosowała Meghan Markle, pragnąc najpierw wzbudzić zainteresowanie potencjalnych klientów swoimi produktami, a następnie rozsyłając spersonalizowane koszyczki z prezentami od American Riviera Orchard do wybranych przez siebie odbiorców. Na jaką strategię zdecydowała się Brooke Shields i czy pójdzie w ślady słynnych bizneswoman?