Popularna celebrytka Klaudia El Dursi — w myśl zasady, że internauci muszą być informowani o wszystkim, ze szczególnym uwzględnieniem kwestii, które dla ich życia i istnienia świata nie mają choćby najmniejszego znaczenia — przekazała swoim obserwatorom na Instagramie wiadomość, że spieszyła się na imprezę i jak zwykle dotarła spóźniona, ale mimo podejmowanych prób zmiany to jej stały sposób postępowania — całkiem możliwe, że efekt uzależnienia od adrenaliny. Te wyznania nie różnią się mocno od wielu treści jakie spotykamy w internecie, ale zbieg okoliczności (?...) sprawił, że na profilu Stop Cham, w którym publikowane są nagrania dokumentujące niebezpieczne zachowania kierowców, niemal w tym samym czasie zamieszczono filmik przedstawiający auto gwiazdy pędzące autostradą pasem awaryjnym i wyprzedzające inne samochody. Jak donoszą media, ze względu na zaistniałą sytuację współpracę z celebrytką zerwała jedna z marek odzieżowych. Rzecz jasna: sytuacja spotkała się z oburzeniem opinii publicznej. Czy słusznie?