Dość niespodziewanym zwycięzcą 48. Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni okazał się „Kos” w reżyserii Pawła Maślony.
- "Kos" to opowieść o tym, że przemoc rodzi przemoc; wojna w Ukrainie sprawiła, że wszystko, co zostało napisane w scenariuszu, nabrało zupełnie innego, realnego wydźwięku - powiedział w rozmowie z PAP reżyser. „Kos” to film kostiumowy opowiadający o dziejach Tadeusza Kościuszki i zdaniem krytyków stanowi antywojenny manifest.
Czytaj więcej
Reżyserka mówi o tym, co przeżywa w związku z premierą "Zielonej granicy" i o swoich nadziejach na zmianę.
Pełna lista nagrodzonych na 48. Festiwalu Filmowym w Gdyni
Złote Lwy: "Kos" w reżyserii Pawła Maślony
Srebrne Lwy: "Imago" w reżyserii Olgi Chajdas
Platynowe Lwy (za całokształt dorobku artystycznego): Allan Starski
Pierwszoplanowa rola żeńska: Lena Góra za film "Imago"
Pierwszoplanowa rola męska: Artur Paczesny za film "Tyle co nic"
Drugoplanowa rola kobieca: dwie nagrody ex aequo - Kinga Preis za film "Święto ognia" oraz Agnieszka Kwietniewska za film "Tyle co nic"
Drugoplanowa rola męska: dwie nagrody ex aequo - Tomasz Schuchardt za film "Doppelganger. Sobowtór" oraz Robert Więckiewicz za film "Kos".
Nagroda publiczności: "Chłopi" w reżyserii DK Welchmana i Hugh Welchmana
Inne spojrzenie: "Tyle co nic" w reżyserii Grzegorza Dębowskiego
Reżyseria: Jan Holoubek za film "Doppelganger. Sobowtór"
Scenariusz: Grzegorz Dębowski za film "Tyle co nic"
Muzyka: Andrzej Smolik za film "Imago"
Zdjęcia: Bartłomiej Kaczmarek za film "Doppelganger. Sobowtór"
Montaż: Piotr Kmiecik za film "Kos"
Dźwięk: Marcin Lenarczyk za film "Sny pełne dymu"
Scenografia: Marek Warszewski za film "Doppelganger. Sobowtór"
Debiut lub drugi film: Grzegorz Dębowski za film "Tyle co nic"
Debiut aktorski: Paulina Pytlak za film "Święto ognia"
Charakteryzacja: Aneta Brzozowska za film "Kos"
Kostiumy: Weronika Orlińska za film "Doppelganger. Sobowtór"
Emocje festiwalowe
Wśród laureatów tegorocznej edycji Festiwalu widać zdecydowaną przewagę mężczyzn.
- Kryterium płci nie jest uwzględniane na żadnym etapie procesu przyznawania nagród. Oceniane są filmy. Chciałabym, żeby Festiwal był postrzegany i promowany w mediach jako walka o dobre kino, a nie walka płci. Należy dążyć do tego, żeby płeć nie była argumentem samym w sobie. Jeśli skupimy się na dobrym kinie, na warstwie merytorycznej, to ta tendencja w naturalny sposób będzie dla kobiet coraz bardziej optymistyczna. Zwłaszcza, że na przykład w 2021 roku na wydział reżyserii łódzkiej filmówki dostały się same kobiety. Coraz więcej mamy też kobiet pośród innych zawodów filmowych - komentuje Adrianna Pierścionek-Podogrodzka, Dyrektor Biura Stowarzyszenia Filmowców Polskich.
Najbardziej cytowane wypowiedzi z gdyńskiej „mównicy filmowej” to te z ust kobiet.
- Polski rynek filmowy jest pełen odważnych twórczyń, którym Festiwal daje możliwość zabrania głosu. Było też jednak słychać głosy bezkompromisowych twórców, którzy są ogromnym wsparciem dla całego środowiska filmowego mówi Adrianna Pierścionek-Podogrodzka.
Uwaga Festiwalu w mediach skupiła się na filmie Agnieszki Holland „Zielona Granica”, który prawdopodobnie będzie nominowany w przyszłym roku. Adriannę Pierścionek pytamy również o to, czy film ten stanowił dominujący element atmosfery festiwalowej.
- Dyskusje festiwalowe toczyły się jednak głównie wokół filmów konkursowych. Film „Zielona Granica” Agnieszki Holland niepotrzebnie stał się instrumentem walki politycznej i z przykrością patrzymy, jakie ma to konsekwencje. Środowisko filmowe jest w tej chwili skupione na walce o tantiemy z Internetu oraz próbie odbudowy frekwencji kinowej na polskich produkcjach. Te tematy dominowały dyskusje – dodaje Dyrektor Biura Stowarzyszenia Filmowców Polskich.