Rzecznik KGP o zgwałceniu w centrum Warszawy: Nie można było właściwie zinterpretować sytuacji

- Myślę, że szczególnie ważne jest, aby każdy wiedział, jak wygląda procedura postępowania w przypadku zgłoszenia tego rodzaju ataku - mówi Katarzyna Nowak, Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji.

Publikacja: 01.03.2024 19:18

Jak powinno się reagować, będąc świadkiem przestępstwa?

Jak powinno się reagować, będąc świadkiem przestępstwa?

Foto: Adobe Stock

Kilka godzin temu do mediów trafiła informacja o śmierci 25-letniej Białorusinki zgwałconej kilka dni temu w centrum Warszawy. Ta sprawa bardzo emocjonuje opinię publiczną. W jej kontekście dużo mówi się przede wszystkim o braku reakcji ze strony świadków zdarzenia. Zgadza się pani z tym, że gdyby ludzie widzący napaść zadziałali, sprawa mogłaby mieć mniej drastyczny przebieg?

Katarzyna Nowak, Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji: Wszelkie oskarżenia, które padają pod adresem świadków tego wyjątkowo tragicznego w skutkach przestępstwa zgwałcenia, nie powinny w ogóle mieć miejsca. Nie znam szczegółowo materiału dowodowego w sprawie, ale z tego, co mi wiadomo, wynika, że ktokolwiek był w pobliżu miejsca napaści, nie mógł właściwie zinterpretować sytuacji.

A jak ogólnie ocenia pani wrażliwość społeczną w kontekście reagowania na zauważalną przemoc? Jest z tym problem czy nie?

To zależy od sytuacji. Jeśli ludzie są w grupie, to częściej zdarza się, że są przekonani, że ktoś inny powiadomił już policję. Trudniej wtedy o osobę, która czułaby się odpowiedzialna za podjęcie tego działania.

Czytaj więcej

Dlaczego świadkowie nie reagowali na gwałt w centrum Warszawy? Psycholożka wyjaśnia

Bycie ofiarą zgwałcenia to jedna z tych sytuacji, w których pokrzywdzona często czuje się współwinna i doświadcza paraliżującego wstydu. Jak można jej wtedy pomóc?

Zanim odpowiem na to pytanie, chciałabym podkreślić, że mówiąc o ofiarach zgwałceń, powinno się mieć na myśli zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Ci drudzy również doświadczają tego rodzaju przemocy i nie można ich pomijać w narracji.

Jeśli natomiast chodzi o kwestie działania w obliczu przestępstwa, to myślę, że szczególnie ważne jest, aby każdy wiedział, jak wygląda procedura postępowania w przypadku zgłoszenia tego rodzaju ataku. Po pierwsze: zgodnie z obowiązującym prawem zgwałcenie jest obecnie ścigane z urzędu, a nie na wniosek osoby pokrzywdzonej. Oznacza to m.in. to, że ofiara nie musi stawiać się na policji. Może to zrobić w jej imieniu dowolny człowiek – ktoś z bliskich lub zupełnie obcy. Przyjęcie zawiadomienia ogranicza się do najbardziej istotnych kwestii, czyli ustalenia, co i gdzie się stało, a także przekazania informacji, które umożliwiają zatrzymanie sprawcy. Jeśli nie jest on znany ofierze, chodzi o podanie miejsca zdarzenia, świadków i tym podobnych faktów. Pokrzywdzona/pokrzywdzony nie musi składać na policji zeznań dotyczących samego aktu przemocy. Pytania o szczegóły zdarzenia padną dopiero przed sądem. Ten model działania wprowadzono ze względu na dobro ofiary – aby oszczędzić jej/jemu konieczności wielokrotnego przywoływania wspomnień traumatycznych wydarzeń.  Co ważne: w kontakcie z funkcjonariuszem policji ofiara będzie zawsze obsługiwana przez osobę tej samej płci co ona. 

Bardzo ważne jest, aby osoba, która padła ofiarą zgwałcenia, jak najszybciej trafiła do lekarza. Kiedy to zrobi i zgłosi personelowi szpitala, co się wydarzyło, procedura śledcza i ścigania przestępcy zostanie uruchomiona automatycznie. 

Co konkretnie w tym wypadku znaczy powiedzenie „żeby ofiara jak najszybciej trafiła do lekarza”? Jest na to jakiś określony czas?

Przepisy nie regulują tej kwestii. Chodzi o to, żeby można było zrobić oględziny ciała, które zostało poddane aktowi przemocy i nosi jego ślady; żeby – jeśli to możliwe – pobrać materiał biologiczny sprawcy, i żeby zabezpieczyć inne ślady pozwalające zidentyfikować napastnika. Mając to na uwadze, łatwo zrozumieć, że im więcej czasu upłynie od napaści, tym trudniej będzie zrobić to, o czym mowa. Jeszcze jedna istotna w tym kontekście rzecz, o której zdecydowanie za mało się mówi, to ważna potrzeba, którą odczuwają ofiary zgwałceń: jak najszybsze wzięcie prysznica lub kąpieli po zdarzeniu. Aby ułatwić identyfikację sprawcy przestępstwa i udowodnić mu jego popełnienie, byłoby bardzo wskazane, żeby ofiara zrezygnowała z realizacji tej potrzeby, zanim trafi do lekarza. Ślady są kluczowe w identyfikacji sprawcy.

Wspomniałam już, że ofiary zgwałcenia wciąż często czują się w jakimś stopniu współodpowiedzialne za to, co im się przydarzyło. Myśli pani, podejmuje się wystarczająco dużo działań systemowych mających na celu zmianę sposoby myślenia, który dodatkowo wiktymizuje osoby będące obiektem tego rodzaju przestępstw?

Należy obalać stereotypowe myślenie, że skrzywdzona osoba w jakikolwiek sposób przyczyniła się swoim zachowaniem, strojem, makijażem do przestępstwa. Ofiara nie jest w żadnym stopniu współodpowiedzialna!

Jak pani sądzi, jaka kara realnie grozi sprawcy zgwałcenia na zmarłej dziś kobiecie?

Kwalifikacja tego konkretnego tragicznego zdarzenia zależy od prokuratury. Ja nie znam materiału dowodowego, ale jestem przekonana, że organy ścigania zrobią wszystko, by już nikogo nie skrzywdził. 

Prawo
Prawniczka rodziła na sali sądowej. Pilnie potrzeba zmiany regulacji
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Prawo
Sharenting pod prawniczą lupą. Adwokat obala mit, że to tylko nieszkodliwa moda
Prawo
Dłuższe urlopy dla mam wcześniaków – wkrótce projekt ustawy
Prawo
Kamila Ferenc, Adwokatka Roku: W sprawie aborcji jest jeszcze wiele do zrobienia, nie tylko w przepisach
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Prawo
Ścigałam oszustów finansowych nawet w Wielki Piątek