Chociaż wiele pracownic, już w pierwszych tygodniach ciąży korzysta ze zwolnień lekarskich, to część z nich nadal przychodzi do pracy i aktywnie ją świadczy. Dzięki ochronie mają komfort, że nie stracą zatrudnienia w tym wyjątkowym dla nich okresie.
Niestety czasami zdarza się, że pracownice przekonane o swojej ochronie przed zwolnieniem dopuszczają się zachowań, które nie są akceptowalne i które stanowią ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Pracodawcy nie mając świadomości o przysługujących im uprawnieniach, są przeświadczeni, że nie mogą wyciągnąć żadnych konsekwencji dyscyplinujących i zamiatają sprawę pod dywan, do czasu, gdy pracownica przestanie korzystać z ochrony. Podobny parasol ochronny pracodawcy mimowolnie rozkładają nad pracownicami w okresie tzw. zwolnień grupowych, podczas których dochodzi do redukcji etatów lub likwidacji stanowisk pracy. Pracodawca będąc przekonanym o ochronie pracownicy z racji stanu ciąży omija ją w procedurze zwolnień i czeka z rozwiązaniem jej umowy do czasu ustania ochrony. Zagwozdką dla pracodawców jest też sytuacja, gdy dochodzi do ogłoszenia likwidacji lub upadłości zakładu pracy, a wśród pracowników jest pracownica w ciąży. W takiej sytuacji pojawia się szereg pytań, a wśród nich to, co ze świadczeniami ubezpieczeniowymi pracownicy w ciąży i czy pracodawca, aby jej ich nie pozbawiać nie powinien wcale likwidować zakładu? Ochrona pracownic w ciąży nie ma jednak charakteru bezwzględnego, a przepisy przewidują w jej zakresie pewne wyjątki.