Bycie przesadnie miłym stwarza zagrożenie w pracy. Psycholog wyjaśnia, o co chodzi

Czy można być lubianym „za bardzo”? Choć wydaje się to absurdalne, okazuje się, że są sytuacje, w których bycie zbyt miłym może mieć negatywne konsekwencje.

Publikacja: 10.10.2023 18:49

Czy osoby bardziej lubiane mają ciężej w pracy?

Czy osoby bardziej lubiane mają ciężej w pracy?

Foto: Adobe Stock

„Odwaga bycia szczęśliwym obejmuje też odwagę bycia nielubianym. Kiedy zdobędziesz się na taką śmiałość, wszystkie relacje międzyludzkie przestaną być dla ciebie ciężarem” – brzmi fragment dialogu Filozofa z Młodzieńcem z książki japońskich autorów Ichiro Kishimi i Fumitake Koga „Odwaga bycia nielubianym”.

Na tym cytacie można by było zakończyć rozważania dotyczące dążenia do bycia lubianym za wszelką cenę, jednak przyglądając się temu tematowi w kontekście pracy, można zauważyć, że bycie lubianym i akceptowanym przez wszystkich ma też ciemne strony.

Czytaj więcej

Wypalenie zawodowe. Nieoczywiste sygnały od ciała, na które warto zwrócić uwagę

Od bycia miłym tylko krok do bycia uległym

Czy bycie lubianym jest jednoznaczne z byciem docenianym i szanowanym przez współpracowników? Eksperci wskazują, że od bycia miłym jest tylko krok do bycia uległym. Ta cecha z kolei może ułatwiać innym przekraczanie granic. – Wówczas w uległym pracowniku dominuje przekonanie, że on i jego obowiązki są mniej ważne niż innych. Osoba uległa bierze odpowiedzialność za pozostałych, podejmuje się zbyt wielu zadań, jest przeciążona pracą. Wszystko po to by być miłym i lubianym w zespole – wyjaśnia Katarzyna Leśniak, psycholog z Poradni Zdrowia Psychicznego Harmonia, Lux Med.

Co ciekawe, psycholożka wskazuje, że zwłaszcza kobiety dążą do tego, by być lubianymi w pracy.

- Kobiety wynoszą potrzebę bycia miłym z domu. Wiele dziewczynek wychowywanych jest bez poszanowania dziecięcych granic, np. nie pozwala im się na wyrażanie trudnych emocji, a szczególnie złości. Kolejnym krokiem do wychowania nieasertywnej osoby jest tzw. warunkowa miłość rodzicielska, czyli np. mówienie „nie będę cię kochać, jak będziesz się tak brzydko zachowywać”. Dla pracowników z takim bagażem, uległość to recepta na utrzymanie dobrych relacji. A przecież nie da się być osobą lubianą przez wszystkich. Ważne, by współpracownicy nas szanowali, a szacunek uzyskamy poprzez stawianie granic i nieunikanie konfrontacji – dodaje ekspertka.

Konsekwencje bycia "zbyt lubianym" w pracy

Pracownicy czasami boją się być asertywnymi – obawiają się, że stawiając granice, nawet w zdrowy i uprzejmy sposób, będą postrzegani gorzej przez pracodawców lub współpracowników. Jeśli w miejscu pracy panuje zdrowa atmosfera i nie ma zagrożenia, że osoby mniej asertywne będą w większym stopniu zarzucani obowiązkami, nie wiąże się to zazwyczaj z negatywnymi konsekwencjami dla osoby „bardziej lubianej”. Problem pojawia się jednak w momencie, gdy czujność osoby zarządzającej zespołem spada, a osoby „miłe” stanowią idealne podłoże dla osób mających skłonności do przekraczania granic. Eksperci wskazują, że chętniej powierzamy obowiązki osobom, które chętnie przyjmują wyzwania, niż tym, które będą narzekać w związku z wydawanymi poleceniami. Wspomniana cienka granica pomiędzy byciem miłym a uległym może jednak prowadzić do negatywnych konsekwencji – zarówno w całym zespole, jak i w zdrowiu psychicznym jednostki.

- Nie można być „nadmiernie miłym”, bo uległość w pracy może działać destrukcyjnie, demotywująco i może prowadzić do wypalenia zawodowego – ostrzega Katarzyna Leśniak

Katarzyna Leśniak

Psycholożka i psychoterapeutka, a także doradca zawodowy z dużym doświadczeniem w bezpośredniej pracy z pacjentami. 

„Odwaga bycia szczęśliwym obejmuje też odwagę bycia nielubianym. Kiedy zdobędziesz się na taką śmiałość, wszystkie relacje międzyludzkie przestaną być dla ciebie ciężarem” – brzmi fragment dialogu Filozofa z Młodzieńcem z książki japońskich autorów Ichiro Kishimi i Fumitake Koga „Odwaga bycia nielubianym”.

Na tym cytacie można by było zakończyć rozważania dotyczące dążenia do bycia lubianym za wszelką cenę, jednak przyglądając się temu tematowi w kontekście pracy, można zauważyć, że bycie lubianym i akceptowanym przez wszystkich ma też ciemne strony.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Psychologia
Teoria spalonego tosta: jak czerpać korzyści z napotkanych trudności?
Psychologia
Breadcrumbing, czyli okruchy związku. Co to za manipulacja i jak się z niej uwolnić?
Psychologia
Czy poślubiłam/em właściwą osobę? Słowa terapeutki Esther Perel dają do myślenia
Psychologia
Fizycznie zdrowa 28-letnia Holenderka dokona eutanazji. Psycholożka krytycznie o decyzji lekarzy
Psychologia
Shannen Doherty opowiedziała, jak przygotowuje się do śmierci. "Ma do tego pełne prawo"
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?