Dlaczego nastrój może się pogarszać przed wiosną?
Maciej Sandomierski: Końcówka zimy to moment psychofizjologicznego „zawieszenia”. Światło dnia stopniowo się wydłuża, ale układ nerwowy nadal funkcjonuje w trybie zimowym, czyli oszczędzania energii, spowolnienia, wycofania. Dochodzi do przejściowego rozregulowania rytmu dobowego, a wraz z nim snu, poziomu energii i zdolności do odczuwania przyjemności. Ten wewnętrzny dysonans może powodować obniżenie nastroju właśnie w czasie, gdy społecznie oczekujemy już poprawy. To napięcie między „powinno być lepiej” a „ja nadal nie mam siły” bywa dodatkowym obciążeniem psychicznym.
Walczyć z tą przedwiosenną apatię, czy akceptować ją?
Z perspektywy psychologicznej najbardziej adaptacyjne jest połączenie akceptacji z łagodnym działaniem. Apatia w tym okresie często ma charakter przejściowy i fizjologiczny, nie jest oznaką słabości, lecz sygnałem regulacyjnym organizmu. Jednocześnie warto wprowadzać niewielkie, systematyczne aktywności, które wspierają proces wychodzenia z zimowego spowolnienia.
Co można zrobić samodzielnie, by łagodzić ten stan?
Skuteczne są mikrozmiany wpływające na regulację układu nerwowego. Regularny kontakt ze światłem dziennym stabilizuje rytm dobowy i poprawia jakość snu. Umiarkowany, ale codzienny ruch wspiera wydzielanie neuroprzekaźników odpowiedzialnych za odczuwanie energii i motywacji. Pomocne są również techniki samoregulacji, takie jak spokojny, wydłużony oddech, krótkie ćwiczenia uważności, świadome zatrzymanie się w ciągu dnia. To drobne interwencje, które budują poczucie wpływu i przywracają stopniową równowagę emocjonalną.
Czytaj więcej
Jennifer Lawrence deklaruje, że niezależnie od poziomu zmęczenia znajduje czas na spotkania z przyjaciółmi. Na aktywności te przeznacza co najmniej...
Co może predysponować do braku poprawy nastroju wiosną?
Na dłużej utrzymujący się spadek nastroju bardziej narażone są osoby o wysokiej wrażliwości emocjonalnej, z historią sezonowych obniżeń nastroju, przewlekłymi problemami ze snem czy długotrwałym stresem w okresie zimowym. Jeśli organizm przez wiele miesięcy funkcjonował w stanie napięcia lub przeciążenia, proces regeneracji może wymagać więcej czasu. W takich przypadkach przedwiośnie nie przynosi ulgi, lecz obnaża wcześniejsze wyczerpanie zasobów psychicznych.