Workation robi furorę wśród Polek. Jak zorganizować sobie taki wyjazd?

W dzień praca, a pod wieczór i weekendami przygoda. I oczywiście co rano, przed obowiązkami służbowymi, nieodłączna kawa na tarasie, najlepiej z widokiem na ocean. Co daje Polkom najwięcej satysfakcji na coraz popularniejszym workation, a co na wyjeździe łączącym pracę z wakacjami może nie spełnić oczekiwań?

Publikacja: 01.06.2024 08:51

Workation nie zastąpi nam urlopu. To wybór dla tych, którzy chcą realizować się zawodowo i lubią prz

Workation nie zastąpi nam urlopu. To wybór dla tych, którzy chcą realizować się zawodowo i lubią przygody, a nie dla tych, którzy szukają ucieczki od obowiązków

Foto: AdobeStock

Workation – wyjazd za granicę połączony z pracą – z roku na rok zyskuje na popularności. To, co jeszcze kilka lat temu co najwyżej bywało marzeniem, dziś staje się rzeczywistością coraz większej liczby Polek i Polaków. Łączenie wakacji z codziennymi obowiązkami zawodowymi przybiera różne formy i pozwala wielu ludziom na zdobywanie ciekawych doświadczeń – zarówno zawodowych, jak i osobistych. 

Jak zorganizować taki wyjazd? Jak się do niego przygotować? Z czym się liczyć, planując wykonywanie obowiązków zawodowych podczas pobytu za granicą? Jakie doświadczenia w tym zakresie mają Polki? Oto historie kobiet, które zdecydowały się na tego rodzaju reorganizację swojej codzienności.

Czy pracodawcy łatwo zgadzają się na workation

– Po pierwszej zimie w pandemii spędzonej w Polsce wiedzieliśmy, że drugiej nie przetrwamy – zaczyna swoją opowieść o workation Katarzyna, z zawodu graficzka, mężatka, matka dwóch córek, warszawianka. – Myśląc o tym, co zrobić, żeby kolejny szary sezon nie dawał się naszej rodzinie we znaki tak bardzo jak ten z przełomu 2020 i 2021 roku, stwierdziliśmy z mężem, że powinniśmy poszukać sposobu na życie w miejscu, w którym będzie zdecydowanie więcej słońca niż w Polsce. I może takiego, w którym życie płynie nieco wolniej – opowiada.

Czytaj więcej

Workation nie zawsze bezpieczne

Pomysł wyjazdu do Hiszpanii był w ich przypadku dość spontaniczny. Wynajęli kamper, zapakowali do niego siebie i dzieci – dziewczynki miały wtedy siedem i cztery lata – i ruszyli przed siebie. To, w jakim sposób pracowali już wcześniej, ułatwiło im podjęcie decyzji. Zarówno Kasia, jak i jej mąż uprawiają tzw. wolne zawody i nie byli związani z pracodawcami umowami ściśle regulującymi zasady działania. Kasia mówi wprost, że zlecenia, które realizowała, mogła przyjmować i pracować nad nimi, będąc właściwie w dowolnym miejscu na świecie. Tak samo wyglądała sytuacja zawodowa jej męża – specjalisty ds. postprodukcji w branży kreatywnej. Oboje nie musieli nikogo pytać o zgodę na wyjazd, ani negocjować warunków działania w nowych okolicznościach.

Rozmowy na ten temat z przełożonymi prowadziła natomiast 28-letnia Martyna z Poznania, która dwa lata temu również postanowiła spełnić marzenie o życiu w innym kraju. Ona też wybrała Hiszpanię. Kiedy w jej głowie pojawiła się myśl o wyjeździe, akurat zmieniała pracę. Jest specjalistką ds. marketingu. Podczas pandemii zdobyła duże doświadczenie w pracy zdalnej. Na rozmowie kwalifikacyjnej z nowym pracodawcą, przy pierwszym spotkaniu, zapytała wprost, czy gdyby została przyjęta, mogłaby liczyć na zgodę na taki wyjazd. Usłyszała „tak”.

Czytaj więcej

Praca zdalna z zagranicy na ryzyko pracodawcy

Martyna wśród znajomych nie miała osób, które zdecydowały się na podobny krok. Wyjechała zupełnie sama. Do Alicante. Dziś mówi, że w jej odczuciu taki model aktywności zawodowej jest już na tyle częsty, że pracodawcy nie widzą w nim zagrożenia.

Jak pracę z workation oceniają przełożeni

Spytaliśmy jednak o tę nową modę menedżerki zarządzające zespołami w warszawskich oddziałach dużych firm z kilku różnych branż – by poznać opinie przełożonych. I można jednak odnieść wrażenie, że z ich perspektywy nie jest wcale tak różowo.

Maria, manedżerka w międzynarodowej korporacji, uważa że długotrwałe wyjazdy pracowników nie służą integracji zespołu i mogą utrudniać bardzo potrzebne w wielu przypadkach współdziałanie. – Pewnych celów po prostu nie da się osiągnąć, pracując na odległość – stwierdza. – W niektórych branżach, firmach – tam, gdzie pracownik może w większym stopniu lub w ogóle w stu procentach działać samodzielnie, nie będzie to problemem, ale ogólnie nie wyobrażam sobie, że cały zespół w trybie ciągłym funkcjonuje w ten sposób – tłumaczy.

Podobnego zdania jest Elżbieta, ekspertka w zakresie finansów, nadzorująca pracę dużego działu w instytucji z tej branży. – Zanim wybuchła pandemia, w zasadzie w ogóle się nie mówiło, ani nawet nie myślało o innych możliwościach pracy niż ta wykonywana stacjonarnie, w miejscu zatrudnienia – mówi. – Dziś dużo się w tej kwestii zmieniło i należy to przyjąć, ale w takim obszarze jak mój nie widzę szansy na to, by dawać pracownikom całkowitą dowolność, jeśli chodzi o wybór miejsca, z którego chcą wykonywać swoje obowiązki. Z moich doświadczeń wynika, że współpraca członków zespołu jest najbardziej efektywna wtedy, gdy się widują i bezpośrednio kontaktują – stwierdza.

W Hiszpanii, jeśli osoba obcego pochodzenia chce tam przebywać w pełni legalnie dłuższy czas, powinna wyrobić sobie numer NIE – numer identyfikacji podatkowej obowiązkowy dla wszystkich cudzoziemców mieszkających w kraju

O tym, że fizyczny dystans ze współpracownikami nie musi być jednak przeszkodą nie do pokonania w realizacji zadań, mówi 40-letnia Małgorzata, która na przełomie 2022 i 2023 roku spędziła pół roku na Teneryfie. Podobnie jak Kasia pojechała tam kamperem – z partnerem. W tamtym czasie była współwłaścicielką agencji kreatywnej. Partner działa w branży sportowej – jest trenerem. Im też brakowało słońca. I bardzo chcieli być bliżej natury. Marzyli o tym, żeby rano, przed pracą, móc spojrzeć na ocean, choć chwilę praktykować jogę na plaży albo po prostu zjeść śniadanie na balkonie z widokiem innym niż ten, który mieli w swoim warszawskim mieszkaniu. – Wszystko było dokładnie tak, jak to sobie wyobrażaliśmy – mówi Gosia. – Pracowałam standardowe osiem godzin dziennie, ale fakt, że rano i po południu mogłam żyć zupełnie innym życiem, był źródłem niesamowitej energii. Dużo dawało też to, że cały czas mieliśmy na miejscu kamper. Nie mieszkaliśmy w nim – wynajęliśmy maleńkie mieszkanie – ale w weekendy można było gdzieś wyjechać, nie martwiąc się o nocleg – opowiada.

Workation: regulacje prawne i formalności podatkowe w Unii Europejskiej

O tym, że weekendy to dla ludzi żyjących w trybie workation czas bycia turystą, mówi również Martyna. Ona, w przeciwieństwie do Gosi, jeszcze nie wróciła z Hiszpanii. W rozmowie stwierdza, że „żyje na dwa kraje”. Mieszkając już w Hiszpanii, zmieniła jeszcze pracę w Polsce. Organizuje życie tak, żeby spędzać mniej więcej po pół roku w Alicante i Poznaniu. To ważne w kontekście regulacji prawnych dotyczących zatrudnienia na terenie Unii Europejskiej i przebywania poza krajem swojego pochodzenia. W skrócie: najprościej jest dopełniać wszystkich formalności podatkowych i innych dotyczących aktywności zawodowej, jeśli pobyt za granicą mieści się w sześciu miesiącach w ciągu roku.

Konkretnie w Hiszpanii, jeśli osoba obcego pochodzenia chce tam przebywać w pełni legalnie dłuższy czas, powinna wyrobić sobie numer NIE – numer identyfikacji podatkowej obowiązkowy dla wszystkich cudzoziemców mieszkających w kraju, niezbędny do załatwienia wszelkich spraw prawnych, finansowych, zawodowych lub socjalnych, niezależnie od tego, czy jest się rezydentem, czy nie. – Ja na razie nie planuję powrotu – mówi Martyna. – W Hiszpanii poznałam swojego chłopaka. On też nie jest stąd i też lubi życie „nomada”, więc niewykluczone, że kiedyś ruszymy razem gdzieś dalej – snuje plany.

Czytaj więcej

Jak kupić dom za granicą? Poradnik. Czy warto zainwestować w Hiszpanii?

Bardzo konkretny plan na przyszłość ma już z kolei Kasia. Dla niej i jej rodziny Hiszpania szybko stała się domem. – Najpierw wyjechaliśmy na dwa miesiące, ale już wracając do Polski, wiedzieliśmy, że chcemy mieszkać tam, a nie tu. I że za chwilę to tam będziemy wracać. W kilka miesięcy przeorganizowaliśmy życie. Zależało nam na tym, żeby od nowego roku szkolnego dzieci rozpoczęły naukę w hiszpańskich placówkach. Zamieszkaliśmy w wynajmowanym lokum, a inne kupiliśmy z myślą, że będzie to inwestycja. Ostatecznie sprzedaliśmy mieszkanie w Warszawie. Teraz pracuję tak, że wykonuję zlecenia już nie tylko dla polskich klientów. Umiędzynarodowiłam swoją działalność – tłumaczy z uśmiechem.

Co jest najtrudniejsze na workation

Co było najtrudniejsze dla kobiet, które doświadczyły (lub wciąż doświadczają) workation? Gosia i Kasia są zgodne co do tego, że ogromnego wysiłku wymagało pakowanie dobytku i przygotowanie do podróży. W przypadku Gosi do pudeł trzeba było spakować właściwie całe warszawskie mieszkanie, bo na czas wyjazdu mieli je podnajmować inni ludzie. Kasię to akurat czekało nieco później, ale już o przygotowaniu rzeczy na dwumiesięczny wyjazd myśli jako o prawdziwym wyzwaniu.

Obie „nomadki” stwierdzają, że workation pozwoliło im uświadomić sobie, jak wielu posiadanych rzeczy w ogóle się nie potrzebuje. Gosia i jej partner Piotr, wybierając się na Teneryfę, zabrali po cztery koszulki i dwie pary spodenek oraz dwie pary butów. Kiedy po sześciu miesiącach wrócili do Polski, jeszcze długo nie wypakowali rzeczy z pudełek schowanych pół roku wcześniej do piwnicy. Okazało się, że bez tego wszystkiego dało się żyć! I to nawet lepiej niż z tym gloryfikowanym wcześniej majdanem. I Gosia, i Kasia mówią, że decyzja o wyjeździe była początkiem oczyszczenia.

Czytaj więcej

W tych krajach najłatwiej o work-life balance. Jak w rankingu wypadła Polska?

Jak zorganizować sobie wyjazd na workation

Wszystkie trzy bohaterki zanim dotarły do swoich wymarzonych miejsc, zorganizowały sobie w nich mieszkania. Nie jechały w ciemno. Kalkulowały przewidywane koszty życia i swoje zarobki. Rozważały różne scenariusze rozwoju sytuacji. Każda mówi, że chciała poznawać ciekawych ludzi i każdej się to udało. Nie przewidziały tylko, że wbrew planom wśród najbliższych im osób większości nie będą stanowili wcale Hiszpanie, tylko osoby podobne do nich samych. Dziewczyny mówią, że Hiszpania wręcz stoi enklawami cyfrowych nomadów. Decydując się na wyjazd do tego kraju i chcąc łączyć życie tam z pracą w Polsce, można być niemal pewnym, że prędzej czy później znajdzie się w takim właśnie towarzystwie. Tym ludziom najłatwiej się zbliżyć do siebie, bo łączą ich podobne potrzeby, marzenia, plany na przyszłość.

Wszystkie trzy bohaterki zanim dotarły do swoich wymarzonych miejsc, zorganizowały sobie w nich mieszkania. Nie jechały w ciemno

Na pytanie, czy decydując się na workation, bardziej chciały być na wakacjach, czy raczej żyć i pracować z innego miejsca, bohaterki jednym głosem stwierdzają, że ich motywacją była druga wskazana opcja. Nie marzyły o ucieczce od aktywności zawodowej. Nie liczyły na to, że ich hiszpańską codzienność zdominuje to, co powszechnie uznaje się za „czynności urlopowe”.

– Istnieje wiele definicji pojęcia „workation” – mówi Franciszek Ostaszewski, psycholog, wykładowca SWPS, zajmujący się naukowo analizą procesów decyzyjnych ludzi oraz rolą, jaką w tych procesach odgrywa dobrostan psychiczny. – Jedni uznają, że jest to tygodniowy wyjazd za granicę z komputerem w torbie. Szef wyraża na niego zgodę bez konieczności brania urlopu, ale prosi o wykonywanie w tym czasie obowiązków zawodowych. Dla kogoś innego będzie to nieco dłuższa podróż służbowa, w której przez kilka dni ma się tak zwany czas dla siebie. Jeszcze inne osoby uznają, że workation to długotrwające przeniesienie się do innego kraju, ale bycie zatrudnionym u polskiego pracodawcy. Jakkolwiek rozumieć to pojęcie, jedno jest bardzo ważne w myśleniu o nim. Należy pamiętać, że bez względu na to, jak zmienia się środowisko wykonywanej pracy, nie zastąpi to prawdziwego urlopu. Absolutnie każdy powinien mieć w ciągu roku co najmniej 20 takich dni, w których zupełnie nie myśli o pracy. Tylko to gwarantuje prawdziwy, konieczny dla zdrowia ciała i umysłu odpoczynek – podsumowuje.

Styl życia
105-latka zdobyła upragniony dyplom uczelni. "Długo czekałam na ten moment"
Styl życia
Duża część młodzieży uważa, że poradzi sobie bez studiów. "Kariera nie jest wartością"
Styl życia
Taylor Swift zmienia miasta, w których koncertuje. Warszawa będzie Swiftszawą?
Styl życia
Slow mornings: dlaczego spokojne rozpoczęcie dnia służy zdrowiu?
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Styl życia
Dating Zen. Pokolenie Z wylansowało nowy trend w podejściu do partnerstwa. Na czym polega?
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży