Jaki jest najbardziej krzywdzący mit dotyczący autyzmu, który dziś funkcjonuje?

Dominika Tutak-Korzeniewska: Jednym z najbardziej utrwalonych i jednocześnie szkodliwych mitów dotyczących autyzmu jest przekonanie, że osoby w spektrum nie doświadczają emocji lub nie są zdolne do tworzenia więzi emocjonalnych.  To po prostu nieprawda – i jest to mit, który realnie szkodzi.

Osoby w spektrum autyzmu odczuwają emocje równie intensywnie jak inni, a czasem nawet bardziej. Mogą również silnie współodczuwać emocje innych, ale także mieć trudność z ich szybkim zinterpretowaniem w sytuacji społecznej. Różnica polega głównie na tym, jak swoje emocje wyrażają i komunikują. Mogą mieć trudności z odczytywaniem sygnałów społecznych (np. mimiki czy tonu głosu), ale to nie oznacza braku empatii czy uczuć.

Co, jak i gdzie warto mówić o autyzmie, aby ułatwiać funkcjonowanie społeczne osobom po diagnozie (lub w jej trakcie) i ich bliskim?

Szkoły i przedszkola są naturalnym miejscem budowania świadomości i postaw akceptacji. Równie ważne są działania w środowisku pracy, czyli tam, gdzie rośnie potrzeba tworzenia bardziej dostępnych i przyjaznych warunków dla osób neuroróżnorodnych. Potrzebne są długofalowe działania edukacyjne oraz zmiana sposobu myślenia – z koncentracji na „naprawianiu” jednostki na dostosowywanie środowiska.

Jednym z najważniejszych przekazów, który powinien wybrzmiewać w przestrzeni publicznej, jest różnorodność spektrum. Nie istnieje jeden „typowy” sposób funkcjonowania. Każda osoba ma indywidualny profil mocnych stron, wyzwań oraz potrzeb. Podkreślanie tej różnorodności pomaga odejść od uproszczonych i często krzywdzących wyobrażeń.

Coraz większe znaczenie zyskuje również perspektywa neuroróżnorodności, zgodnie z którą spektrum autyzmu to po prostu odmienny sposób odbierania i przetwarzania rzeczywistości. Odmienny, co nie oznacza zły. Taki sposób myślenia sprzyja budowaniu bardziej inkluzywnego społeczeństwa.

Czytaj więcej

Agnieszka Sułkowska: Z autyzmem można szczęśliwie żyć

Co się zmienia na lepsze, jeśli chodzi o postrzeganie autyzmu, myślenie o nim?

Coraz częściej odchodzi się od wyłącznie medycznego, deficytowego ujęcia. Zastępuje je perspektywa neuroróżnorodności, która uznaje spektrum autyzmu za jeden z naturalnych wariantów funkcjonowania człowieka.

Jeszcze niedawno o autyzmie mówiono głównie bez udziału osób, których on dotyczy. Dziś coraz częściej są one aktywnymi uczestnikami debaty publicznej – jako edukatorzy, autorzy, eksperci przez doświadczenie, samorzecznicy. To znacząco wpływa na autentyczność przekazu. Sama wśród swoich znajomych mam osoby w spektrum, które otwarcie o tym mówią.

Na szczęście rośnie również świadomość, że zachowania osób w spektrum nie są „problemem samym w sobie”, lecz formą komunikacji lub reakcją na przeciążenie (np. sensoryczne). Zamiast je tłumić, coraz częściej próbuje się je zrozumieć, odpowiednio wspierać i uczyć innych jak na nie reagować. Tę zmianę widzę wyraźnie wśród osób pracujących z dziećmi w wieku przedszkolnym i szkolnym, czyli w niezwykle ważnym momencie życia młodego Człowieka. Dziecko przestaje być „niegrzecznym problemem”.

Zdecydowanie zmianą na lepsze jest większa dostępność diagnozy i wsparcia, także u dziewcząt i dorosłych – grup wcześniej często pomijanych.

Jak pani, jako ekspert, rozumie akceptację autyzmu?

Akceptacja autyzmu to zrozumienie, to po prostu bycie obok drugiego człowieka z otwartością, cierpliwością i szacunkiem – oraz gotowością, by budować świat, w którym każdy może czuć się dobrze i być sobą. Edukacja = akceptacja.

Czy w kontekście autyzmu tolerancja i akceptacja to to samo?

Nie do końca – choć brzmią podobnie, oznaczają coś innego, zwłaszcza w kontekście autyzmu.

Tolerancja to raczej „znoszenie” różnic. Oznacza: widzę, że ktoś jest inny, nie zgadzam się z tym albo tego nie rozumiem, ale pozwalam mu być. Jest w tym pewien dystans – brak sprzeciwu, ale też brak głębszego zrozumienia. Natomiast akceptacja idzie krok dalej. To uznanie i przyjęcie tej różnorodności jako czegoś naturalnego i wartościowego. Tu pojawia się ciekawość, empatia i gotowość do dostosowania się, co uważam, że jest najtrudniejsze – właśnie ta nasza praca nad samym sobą.

Czy autyzm budzi strach – szeroko pojęty? Jeśli tak, to czy ma to racjonalne uzasadnienie?

Spektrum autyzmu bywa źródłem szeroko rozumianego lęku, ale ten lęk najczęściej wynika z braku wiedzy, doświadczenia i zrozumienia. Czy ten lęk ma racjonalne uzasadnienie? Częściowo tak – w tym sensie, że wiele osób odczuwa niepokój wobec tego, co jest mniej znane lub trudniejsze do przewidzenia. Czasem pojawia się też lęk przed odpowiedzialnością – szczególnie u rodziców lub nauczycieli, ale podkreślę, że wiedza to potęga, z której coraz częściej czerpiemy i przekazujemy ją dalej. Dlatego najlepszym „antidotum” na strach jest wiedza, kontakt i otwartość. Nasza Fundacja oferuje wiele materiałów edukacyjnych dla nauczycieli, rodziców, jak również każdego, kto chciałby poszerzyć swoją świadomość w tym temacie.

Czytaj więcej

Patrzenie w oczy wpływa na rozumienie emocji inaczej, niż sądzono. Wyniki badań

Jak osoby z najbliższego otoczenia mogą wspierać rodziny, w których obecny jest autyzm?

Myślę, że wsparcie to przede wszystkim obecność, zrozumienie i gotowość do pomocy – nie tylko w dużych sprawach, ale też w codziennych sytuacjach. Np. pomoc w codziennych obowiązkach: zakupy, gotowanie, odbiór dziecka ze szkoły lub przedszkola. Wspieranie. Wspieranie w organizowaniu terapii czy zajęć dodatkowych – np. pilnowanie terminów lub towarzyszenie przy wizytach. Także wsparcie emocjonalne. Zachęcanie do odpoczynku i dbania o siebie, ponieważ rodzice dzieci, które mają diagnozę często zapominają o własnych potrzebach. Zapraszanie rodziny do aktywności w taki sposób, aby osoba w spektrum czuła się komfortowo.

Gdzie przede wszystkim szukać eksperckiego wsparcia w doświadczeniu autyzmu?

Na pewno warto korzystać z fundacji, które specjalizują się w tym temacie. Rodziny mają tam dostęp do konsultacji z ekspertami: pedagogami specjalnymi, psychologami, psychiatrami czy doradcami – także w kwestii psychoedukacji i planowania dalszego rozwoju. Fundacje prowadzą też działania zwiększające świadomość społeczną na temat autyzmu i neuroatypowości, w tym kampanie edukacyjne, petycje i projekty promujące bezpieczne środowiska szkolne i społeczne. Osoby zainteresowane mogą korzystać z testów przesiewowych, poradników, materiałów edukacyjnych, publikacji oraz szkoleń dla specjalistów i rodziców.

Wsparcia udzielać powinny również szkoły i placówki edukacyjne. Psycholodzy, psychoterapeuci, psychiatrzy – specjalizujący się w diagnozie i pracy z osobami w spektrum.

Dominika Tutak-Korzeniewska

Dominika Tutak-Korzeniewska

Foto: Anna Kowalska

Dominika Tutak-Korzeniewska

Pedagog specjalny, terapeuta, diagnosta ADOS-2 . Od 15 lat odkrywa świat osób w spektrum autyzmu i przekazuje swoją wiedzę innym.