O tym, że nadmierny kontakt z nowymi technologiami nie wpływa na człowieka korzystnie, już wiadomo. Co pani jako psycholog uznaje za jego najgorszą konsekwencję?

Dr Edyta Bonk: Nowoczesne technologie to obosieczny miecz: stanowią nieocenione wsparcie, lecz niosą ze sobą także konkretne zagrożenia. Z perspektywy psychologicznej to przede wszystkim ryzyko uzależnień oraz sprzyjanie tworzeniu relacji paraspołecznych, które zastępują autentyczny kontakt z drugim człowiekiem. Zacieranie granic między fikcją a rzeczywistością często negatywnie wpływa na realne więzi, a także funkcjonowanie emocjonalne i poznawcze.

Czy te negatywne zmiany, które się dokonują, są łatwe, czy trudne do odwrócenia? A może w ogóle nieodwracalne? Bo przecież od technologii już nie da się uciec...

Negatywne zmiany często nie powstają z dnia na dzień. Zatem odwrócenie ich konsekwencji też wymaga czasu i przede wszystkim świadomości problemu i wysiłku do pracy nad nim. Od technologii trudno uciec, to fakt. Nieco odwracając pytanie: warto się przyjrzeć, za czym one pozwalają nam gonić, jakie potrzeby zaspokajają.

Kontakt z nowymi technologiami sprawia, że duża część aktywności przenosi się do sieci i tym samym „unieruchamia” człowieka. Ruszamy się dużo mniej niż kiedyś. Czy to również bezpośrednio przekłada się na dobrostan psychiczny?

I to bardzo! Ciało człowieka przez tysiące lat było przystosowane do ruchu. W ten sposób również często regulowano emocje i radzono sobie ze stresem. Przykładem mogą być reakcje na stres: walcz lub uciekaj, ale także działania wspólnotowe, takie jak tańce wokół ogniska. W dobie wszechobecnego zasiedzenia i osamotnienia tracimy naturalne sposoby regulacji emocji – związane właśnie z ruchem i wsparciem społecznym. Badania naukowe jasno pokazują dobroczynny wpływ ruchu na funkcjonowanie psychiczne. Jak wskazują metaanalizy – połączenie wyników wielu badań – aktywność fizyczna znacząco poprawia ogólny stan zdrowia psychicznego i jest skuteczna w redukcji objawów lęku i depresji.

Czytaj więcej

Flamenco inkluzywne – wyjątkowy taniec i projekt, który pozwala przeformatować emocje

Czy każdy rodzaj ruchu jest tak samo wartościowy, jeśli chodzi o dbałość o swoją kondycję emocjonalną?

Większość badań wskazuje, że wszystkie formy ruchu poprawiają samopoczucie emocjonalne. Jednak te aktywności związane z uważnością, relacjami społecznymi czy naturą, takie jak medytacja, joga, sporty zespołowe czy spacery, wykazują silniejsze działanie w redukcji stresu, lęku i depresji w porównaniu z innymi ćwiczeniami. Wnioski z badań, często jednak rekomendują promowanie zróżnicowanej aktywności fizycznej, związanej z indywidualnymi preferencjami i maksymalizacją korzyści psychologicznych w różnych grupach wiekowych.

Co wyjątkowego jest w tańcu, który wykorzystuje się już nawet jako element psychoterapii?

Taniec łączy aktywizację ruchową z muzyką, przyjemnością. Do tego wykonywany w parze czy grupie wspiera relacje społeczne i pogłębia więzi. Interwencje taneczne coraz częściej wykorzystywane są w terapii – jako metoda wpływająca na świadomość ciała i emocji, wspierająca relacje międzyludzkie i umożliwiająca poprawę funkcjonowania biopsychospołecznego.

Czy wystarczy po prostu pójść na jakiekolwiek zajęcia taneczne, aby poczuć się lepiej?

Taniec, jak pokazują badania, niezależnie od stylu, korzystnie wpływa na zdrowie psychiczne. Zmniejsza objawy stresu, depresji i lęku oraz poprawia nastrój u osób dorosłych. Jeżeli ktoś jednak niekomfortowo czuje się na lekcjach tańca albo komuś zależy na bardziej świadomej pracy nad sobą, to lepszym rozwiązaniem będą zajęcia z terapii czy nawet psychoterapii tańcem.

Czytaj więcej

Chinara Alizade: Dziś tancerka nie powinna zamykać się wyłącznie w klasycznym świecie

Parafrazując znany cytat: czy „tańczyć każdy może…”?

Tak, ale nie każdy lubi czy potrzebuje. Szczególnie w obszarze terapii tańcem nie ma ograniczeń co do wieku, kondycji czy kompetencji. Tutaj poruszać do muzyki można się w dowolny sposób, często improwizując i nie zważając na kroki czy technikę. Zajęcia tańca terapeutycznego odbywają się nawet dla osób na oddziałach szpitalnych. Tam czasami jedyną dostępną formą ruchu będzie aktywność dłoni.

Co pani sądzi o aplikacjach, z którymi można uczyć się tańca? Czy warto ich używać?

Jak w przypadku każdego innego narzędzia – kluczowy jest cel i sposób używania. Jeżeli ktoś chce poznać nowy układ czy styl taneczny lub poprawić lub rozszerzyć swój wachlarz ruchowy, to jak najbardziej aplikacja może być pomocna. Jednak urządzenia elektroniczne nie zastąpią prawdziwego kontaktu z drugim człowiekiem – wspólnoty ruchu, dotyku czy spojrzenia w oczy.

Jaka myśl pani zdaniem mogłaby najskuteczniej zachęcać do odłożenia telefonu i pójścia na tańce?

Pewnie różne. Dla jednej osoby może to być ból kręgosłupa i myśl, żeby w przyjemny sposób się jednak rozruszać. Dla drugiej potrzeba poskakania do muzyki – a z innymi łatwiej wejść w taki ruch. Dla jeszcze innej świadomość korzyści, jakie daje ruch taneczny dla naszego ciała i umysłu. Zatem jeżeli zdrowie fizyczne i psychiczne ci miłe, idź potańczyć.

Dr Edyta Bonk

Psycholożka, zajmuje się psychologicznymi aspektami aktywnego starzenia się, stymulacją poznawczą (treningi pamięci, treningi twórczego myślenia) i dydaktyką. Prowadzi badania w obszarze psychologii stresu i metod radzenia sobie z nim. Interesuje się arteterapią, wpływem ruchu, muzyki i tańca na ciało i psychikę.