Ekspertka Koalicji Klimatycznej: Kobiety ponoszą większe konsekwencje zmiany klimatu

Kobiece organizmy są relatywnie delikatniejsze od męskich i podlegają intensywnym wahaniom hormonalnym - mówi Weronika Michalak.

Publikacja: 03.11.2023 11:09

W kontekście wrażliwości na konsekwencje zmiany klimatu kobiety bardziej doświadczają skutków fizycz

W kontekście wrażliwości na konsekwencje zmiany klimatu kobiety bardziej doświadczają skutków fizycznych i psychicznych związanych ze zmianami klimatu?

Foto: Adobe Stock

Jakie skutki zdrowotne odczuwamy już dziś przez kryzys klimatyczny?

Weronika Michalak: Skutki zdrowotne zmiany klimatu są bardzo liczne i można je kategoryzować w wielu obszarach. W manifeście „100 dni dla polskiej przyrody i klimatu” ograniczyliśmy swój przekaz do dwóch najważniejszych kwestii zdrowotnych, jednak to zaledwie część problemów wynikających ze zmieniającego się klimatu.

W pierwszej kolejności skupiliśmy się na boreliozie, czyli wektorowej odkleszczowej chorobie zakaźnej, na którą wzrost zachorowalności w Polsce jest bezpośrednio wiązany ze zmianą klimatu. Wektory, czyli organizmy przenoszące patogeny chorobotwórcze – jak kleszcze czy komary – w wyniku podnoszenia się średniej temperatury na danym obszarze, mają zdolność do wyższej przeżywalności i rozmnażania. A niestety nie wykształciliśmy odporności na wektorowe choroby zakaźne typu borelioza czy na choroby tropikalne, które już teraz zaczynają rozprzestrzeniać się w klimacie umiarkowanym. W przypadku boreliozy wzrost zachorowań jest torpedujący - jeszcze 15 lat temu notowano w naszym kraju około 3,5 tys. przypadków rocznie, a w ostatnich latach jest ich około 20 tysięcy. Oczywiście poprawiła się również diagnostyka i świadomość choroby skutkująca większą liczbą testów, jednak kleszcze występują już nawet w centrach miast – co kiedyś nie miało miejsca. Przewidujemy dalszy wzrost nasilenia wektorowych chorób zakaźnych, dlatego chcielibyśmy, aby polski system ochrony zdrowia dobrze przygotował się do walki z wyzwaniami związanymi z klimatem. Ważne jest, by opieka zdrowotna zrobiła krok do przodu i przygotowała kompleksową profilaktykę chorób klimatozależnych. Pojawienie się malarii czy dengi w Europie to zgodnie z przypuszczeniami naukowców kwestia kilku – kilkunastu lat. Już teraz pojawiają się przypadki chorób tropikalnych u osób niepodróżujących, co oznacza, że np. komar tygrysi przenoszący dengę może przeżyć w naszym klimacie. Co to oznacza? Że choroby tropikalne wkrótce mogą rozprzestrzeniać się także nad Wisłą – a w tej chwili nie mamy ani programów profilaktycznych, ani świadomości społecznej, ani przygotowania systemu ochrony zdrowia do tych wyzwań.

Druga kwestia, której poświęciliśmy uwagę w Manifeście, to wdrażanie procedury Oceny Oddziaływania na Zdrowie. Przy rosnącej świadomości różnorodnych konsekwencji zdrowotnych poszczególnych inwestycji czy decyzji strategicznych mogących zaburzać naturalne ekosystemy czy wpływać na klimat, należy – oprócz Oceny Oddziaływania na Środowisko – przygotowywać również kompleksową analizę oddziaływania danej decyzji na zdrowie publiczne. Niestety aspekt wpływu różnych inwestycji na zdrowie był przez lata marginalizowany. Kiedy planowana jest budowa – przykładowo – elektrowni czy zakładu przemysłowego, przygotowywany jest dokument uwzględniający tzw. Ocenę Oddziaływania na Środowisko. Jednak naszym zdaniem brakuje w nim kompleksowego połączenia kwestii stanu środowiska naturalnego i zdrowia ludzi. Czyli na cały proces inwestycji powinniśmy patrzeć szerzej – uwzględniając skutki zdrowotne np. emisji zanieczyszczeń do powietrza, wody czy gleb czy emisje gazów cieplarnianych, które są główną przyczyną zmiany klimatu i jej wszelkich konsekwencji zdrowotnych. Dużym problemem w miastach jest też zabetonowywanie przestrzeni, które sprawia, że nasila się tzw. "efekt miejskiej wyspy ciepła" – czyli temperatura w miastach jest o kilka stopni wyższa niż na obszarach pozamiejskich. To może nasilać skutki zdrowotne fal upałów, które podwyższają zachorowalność i umieralność z powodu problemów sercowo-naczyniowych, głównie u osób starszych. Takie kwestie także powinno się uwzględniać w Ocenie Oddziaływania na Zdrowie – np. przy planach budowy betonowych placów czy innych obiektów na terenach miast. Głównym celem powstania dokumentu, o który apelujemy w Manifeście, byłaby kompleksowa świadomość na temat skutków zdrowotnych danych decyzji.

Jak to rozwiązać z prawnego punktu widzenia?

Sugerujemy stworzenie obowiązku umieszczenia kompleksowej Oceny Oddziaływania na Zdrowie w ramach Oceny Oddziaływania na Środowisko. Dokument ten powinien być oceniany przez ekspertów z danej dziedziny w celu określenia konkretnego ryzyka zdrowotnego (np. w przypadku zanieczyszczenia powietrza czy wód). Kolejną kwestią jest uwzględnianie tzw. zewnętrznych kosztów zdrowotnych – czyli monetyzacja chorób i przedwczesnych zgonów. Powinniśmy bowiem pamiętać, że utrata zdrowia przez społeczeństwo jest istotnym kosztem dla naszej gospodarki, który powinien być uwzględniany w każdym rachunku ekonomicznym oraz dyskusji na temat budżetu danego działania. Do tych kosztów możemy zaliczyć np. zwolnienia lekarskie, koszty funkcjonowania opieki zdrowotnej, renty czy nawet utrata produktywności społeczeństwa (nie uwzględniają one i tak bardzo wysokich wydatków osobistych, które ponosimy na leki czy prywatne wizyty lekarskie). Kompleksowa Ocena Oddziaływania na Zdrowie wraz z monetyzacją kosztów zdrowotnych pozwoli obiektywnie spojrzeć na skutki danych decyzji strategicznych, a także na ich koszty, które wszyscy poniesiemy jako społeczeństwo.

Czytaj więcej

Wegetarianizm jest zapisany w genach? Ciekawe odkrycie naukowców

Co jest aktualnie najbardziej niepokojącą konsekwencją zmian klimatu w Polsce?

Narażenie na ekstremalne ciepło w czasie fal upałów. Nie jesteśmy do nich przyzwyczajeni, a te są coraz częstsze i silniejsze. Organizmy ludzi żyjących w strefie umiarkowanej nie są w stanie dobrze poradzić sobie z ekstremalnym upałem. Niestety, na konsekwencje fal gorąca najbardziej narażone są dzieci i osoby starsze. Szacuje się, że nawet kilkadziesiąt tysięcy osób w Europie może umierać przedwcześnie z powodu fal upałów w skali każdego roku. W statystykach szpitalnych zauważalny jest wyraźny wzrost hospitalizacji - głównie starszych z chorobami układu sercowo-naczyniowego - w czasie letnich upałów, odnotowuje się również więcej zgonów. Ważna jest profilaktyka, przygotowywanie oddziałów ratunkowych na przyjmowanie większej liczby pacjentów i pacjentek, działania informacyjne mówiące o tym, jak chronić się przed upałami i dbać w tym czasie o dzieci czy osoby starsze. Niestety nawet dorośli ludzie w często się odwadniają czy dostają udarów słonecznych, nie zdając sobie sprawy jak poważne konsekwencje może mieć upał – pozornie kojarzony z wakacyjnym relaksem i odpoczynkiem. Jednak jest on bardzo groźny dla zdrowia i często prowadzi do zagrożenia życia. Nawet w szpitalach zdarza się odwodnienie pacjentów w okresach letnich – ważne jest, by personel dbał o podawanie odpowiedniej ilości płynów, zwłaszcza w placówkach bez klimatyzacji.

Fala upałów to jedno i niewątpliwie wszyscy odczuliśmy ją we wrześniu. A co z innymi chorobami, które są konsekwencją ocieplenia klimatu?

Tzw. chorób klimatozależnych, czyli kwalifikowanych jako te mające związek z nasileniem zmiany klimatu, jest coraz więcej. W Polsce to nie tylko wspomniana borelioza. Ostatnio dużo się mówiło o legionellozie – parę tygodni temu odnotowano wzrost zachorowalności na tę chorobę w południowo-wschodniej Polsce. Było to również pośrednio związane z ociepleniem klimatu – woda o wyższej temperaturze, zalegająca choćby w domowych zbiornikach na wodę, sprzyja rozwojowi patogenów i innych mikroorganizmów. Zwiększa się również częstotliwość zakwitów sinic i glonów w wodach stojących. Kolejny przykład to vibrio vulnificus, tzw. śmiercionośna bakteria występująca w Bałtyku, której częstsze występowanie wiąże się ze wzrostem temperatury. Zakażenie tym przecinkowcem może prowadzić do zgonu – odnotowano kilka takich przypadków jedynie tegorocznego lata.

A co z konsekwencjami dla zdrowia psychicznego?

Negatywne skutki dla zdrowia psychicznego są związane ze świadomością zagrażającego nam kryzysu klimatycznego. Świadomość nieuchronności tego procesu i lęk o przyszłość, połączony z nostalgią i poczuciem straty może prowadzić do nasilenia problemów ze zdrowiem psychicznym, które – w skali globalnej – i tak, z różnych powodów, nie jest aktualnie w najlepszej kondycji. Oprócz tego, bezpośrednio na wywoływanie lęku mogą wpływać choćby związane ze zmianą klimatu ekstremalne zjawiska pogodowe: burze, huraganowe wiatry czy nawalne deszcze.

Do czego jeszcze mogą prowadzić ekstremalne zjawiska pogodowe?

Nagłe zmiany ciśnienia – zwłaszcza dla osób, które mają problemy z sercem - mogą prowadzić do zawałów serca. Badania potwierdzają korelację dużego nasłonecznienia czy fal upałów z częstotliwością występowania wypadków drogowych – kierowcy w tym czasie są zdekoncentrowani, odwodnieni, mają gorsze samopoczucie. Z kolei susze mogą prowadzić do pustynnienia, utraty plonów i – w konsekwencji - zaburzenia bezpieczeństwa żywnościowego. W chwili występowania nawalnych deszczów po okresie upalnym, gdy ziemia jest wysuszona, mogą wystąpić zalania, lokalne podtopienia i spływy powierzchniowe.

Czy da się wskazać jedno najważniejsze działanie, które pomogłoby w walce z kryzysem klimatycznym?

Owszem, jest to redukcja emisji gazów cieplarnianych. W tym kontekście ważne jest, aby odejść od spalania paliw kopalnych. Polska, której produkcja energii wciąż opiera się w większości o spalanie wysokoemisyjnego węgla, pozostaje jedynym krajem w UE, który nie wyznaczył oficjalnej daty odejścia od spalania tego surowca – niestety w głównej mierze wpływającego na zanieczyszczenie powietrza i emisję gazów cieplarnianych w naszym kraju.

Czy stawianie społeczeństwu pytania, jak wiele kosztuje leczenie chorób związanych z emisją gazów cieplarnianych może uświadamiać problem?

To jest bardzo dobry argument. Jeżeli do kogoś nie trafia kwestia cierpienia i utraty zdrowia, to może trafi do niego argument finansowy. A przede wszystkim pozwala to wymiernie ocenić koszty i zyski danych inwestycji. W niedawnej odpowiedzi na nasze pismo dotyczące bardziej restrykcyjnych norm ochrony powietrza polskie Ministerstwo Klimatu i Środowiska napisało – parafrazując - "Nie stać nas na tę aktualizację". Gdyby jednak wziąć pod uwagę koszty zdrowotne ponoszone przez społeczeństwo wskutek emisji zanieczyszczeń i gazów cieplarnianych, byłyby one wyższe niż koszt wdrożenia bardziej restrykcyjnych norm jakości powietrza. Niestety te koszty wciąż pomija się w dyskusjach.

W kontekście wrażliwości na konsekwencje zmiany klimatu to kobiety bardziej doświadczają skutków fizycznych i psychicznych związanych ze zmianami klimatu?

Kobiety w skali globalnej ponoszą większe konsekwencje zmiany klimatu. W krajach rozwijających się to kobiety częściej wędrują po wodę, przebywają na zewnątrz, są bardziej narażone na fale upałów. Kobiece organizmy są relatywnie delikatniejsze od męskich i podlegają wahaniom hormonalnym.

W większości społeczeństw to kobiety pełnią rolę opiekunek - one częściej zajmują się dziećmi, sprawują opiekę nad osobami starszymi. Jeżeli chodzi o podejście do zagadnienia ochrony środowiska, ochrony klimatu i poczucia odpowiedzialności za naszą planetę, to w ruchach proklimatycznych jest statystycznie więcej kobiet. Kobiety mocniej koncentrują się na bezpiecznej przyszłości kolejnych pokoleń, zapewnieniu bezpieczeństwa swojej rodzinie i bliskim. Może się wydawać, że podchodzimy do pewnych kwestii bardziej emocjonalnie, ale z drugiej strony - gdy obserwuję młode aktywistki klimatyczne czy działaczki organizacji pozarządowych – pod kątem argumentów merytorycznych biją na głowę większość polityków. Okazuje się, że można łączyć troskę o planetę i kolejne pokolenia ze znajomością faktów, z pomysłem na przyszłość polskiej gospodarki, polityki społecznej, ochrony zdrowia. Kobiece przywództwo dynamicznie się rozwija i udowadnia, że energia troski i empatii jest skuteczniejsza niż energia walki i bezwzględnego dążenia do jak najlepszych wyników finansowych – swoją drogą często nieuwzględniających choćby wspomnianych kosztów zdrowotnych. Kobiety coraz dobitniej przypominają, że nie da się dłużej rozdzielać wskaźników ekonomicznych od dobrobytu i naszego zdrowia psychicznego. Nawet definicja zdrowia stworzona przez WHO mówi o tym, że jest to nie tylko stan braku choroby lub niepełnosprawności, ale pełen dobrostan - fizyczny, społeczny i psychiczny. Jednocześnie uważam, że warto popularyzować tę „kobiecą perspektywę”, ale nie odcinać się od – tu również posłużę się stereotypem, choć oczywiście mam świadomość, że ten podział nie zawsze się sprawdza – tej „męskiej”, odseparowanej od emocji, skoncentrowanej na celu. Zapewnienie bezpiecznej przyszłości kolejnym pokoleniom i zadbanie o planetę to nasz wspólny problem, niezależnie od płci. Powinniśmy aktywnie szukać dialogu pomiędzy tymi dwoma podejściami - bazując na faktach, ale nie zapominając o trosce, odpowiedzialności i empatii. Nie potrzebujemy kolejnych podziałów - wszyscy powinniśmy być aktywnymi opiekunami i opiekunkami naszej planety i starać się robić wszystko, aby ją ochronić.

Weronika Michalak

Dyrektorka polskiego oddziału międzynarodowej organizacji Health and Environment Alliance (HEAL), analizującej wpływ środowiska na zdrowie obywateli Unii Europejskiej oraz ekspertka Klimatycznej Bazy Wiedzy Koalicji Klimatycznej.

Jakie skutki zdrowotne odczuwamy już dziś przez kryzys klimatyczny?

Weronika Michalak: Skutki zdrowotne zmiany klimatu są bardzo liczne i można je kategoryzować w wielu obszarach. W manifeście „100 dni dla polskiej przyrody i klimatu” ograniczyliśmy swój przekaz do dwóch najważniejszych kwestii zdrowotnych, jednak to zaledwie część problemów wynikających ze zmieniającego się klimatu.

Pozostało 97% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Wywiad
Teolożka o decyzji Trzaskowskiego ws. krzyży: Potrzebna jest reakcja osób wierzących
Wywiad
Polka na obczyźnie Beata Roussel. Po 40 i diagnozie autyzmu została kulturystką
Wywiad
Dyrektor generalna UNICEF Polska o work-life balance: Ja żyję pracą
Wywiad
Paula Wolecka z teamu Igi Świątek o tym, co najważniejsze w budowaniu marki osobistej
Wywiad
Iza Kuna: Romans może trwać i 30 lat
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?