Dyplomacja to jedna z wielu profesji, które od wielu wieków tradycyjnie były przypisane mężczyznom. Zmiana nastąpiła dopiero niecałe sto lat temu, kiedy jedną z pierwszych w Europie kobiet pracujących w dyplomacji została Isabel de Oyarzábal, ambasadorka Hiszpanii w Szwecji w latach 1936–1939.
Coraz mniej kobiet w polskiej dyplomacji
Z analiz ekspertów z portalu informacyjnego EUobserver wynika, że choć zarówno na świecie, jak i w Unii Europejskiej liczba dyplomatek rośnie, to postęp w tej kwestii toczy się w żółwim tempie. Z cytowanych przez portal informacyjny EUobserver danych Uniwersytetu w Göteborgu wynika, że w 2024 roku, po latach konsekwentnego wzrostu, udział kobiet w europejskiej dyplomacji osiągnął 30 proc., z kolei średnia światowa wyniosła 23 proc.
Jak zauważają eksperci, postęp jest znaczący, bo jeszcze we wczesnych latach dwutysięcznych ani średnia europejska, ani światowa nie przekroczyły dziewięciu proc.. Wciąż jednak istnieją kraje, w których udział kobiet w dyplomacji jest bardzo niski, w tym gronie znajduje się również Polska. Z danych za 2024 r. wynika, że kobiety stanowiły jedynie 15 proc. wszystkich polskich ambasadorów – tyle samo, co we Włoszech.
Czytaj więcej
W 2026 roku będziemy dbać o urodę nie tylko od zewnątrz, ale także od wewnątrz. Zdaniem ekspertów...
Liczby pokazują tendencję spadkową, która trwa w naszym kraju od pięciu lat. Największy odsetek kobiet wśród polskich dyplomatów – na poziomie 26 proc. – zanotowano w 2019 r.. Był to kulminacyjny moment powolnego wzrostu udziału kobiet w polskiej dyplomacji od początku prowadzenia badań nad tym tematem, czyli od 1968 r..