W ostatnich latach coraz większą popularność zyskuje holistyczny, czyli całościowy sposób dbania o zdrowie. Dziś już wiemy, że dobrostan psychiczny ma istotny wpływ na zdrowie fizyczne — i odwrotnie.
Rośnie również świadomość tego, że właściwe dbanie o zdrowie poszczególnych części ciała to rozłożony w czasie proces, do którego trzeba podejść metodycznie i z dużą dozą cierpliwości. Ten zwrot w sposobie dbania o siebie dotyczy również tego, jak ludzie zaczynają postrzegać pielęgnację skóry twarzy i reszty ciała.
Kosmetyki przyszłości będziemy aplikować sobie doustnie
To najważniejszy wniosek, jaki płynie z raportu pod tytułem „Functional Ingredients to Watch in 2026”. Raport to wspólna praca ekspertów z firmy badawczej Mintel i działającej w branży technologicznej firmy analitycznej Black Swan Data.
Publikacja powstała na bazie analizy aktywności milionów internautów wypowiadających się na tematy dotyczące jedzenia, napojów, urody i szeroko pojętej pielęgnacji. W taki sposób, przy pomocy sztucznej inteligencji, badaczom udało się zidentyfikować kluczowe tematy i wyłaniające się trendy.
Czytaj więcej
Kobiety, zwłaszcza te po czterdziestce, powinny szczególnie zatroszczyć się o zdrowie swoich stawów poprzez regularne wizyty u lekarza i odpowiedni...
Skóra: kolejny narząd, o który trzeba zadbać
Zdaniem autorów raportu ludzie zaczynają inaczej definiować dobrostan fizyczny. Nie określa go już jedynie maksymalna wydolność organizmu i zgrabna sylwetka, nad którą intensywnie pracujemy na siłowni. Teraz zdrowe ciało to efekt długotrwałego procesu pielęgnacji, w którego centrum znajduje się odpowiednia regeneracja ciała i utrzymanie go w dobrej formie, bez dążenia do nierealnych rezultatów.
Podobnie zaczynamy postrzegać dbanie o urodę: skóra to już nie tylko powierzchnia, na którą aplikujemy różne produkty od zewnątrz, aby ją upiększyć. To kolejny organ, w którym ujawnia się kondycja reszty organizmu, a także cały nasz styl życia, czyli na przykład to, co jemy i pijemy.
Z tego powodu — zauważają eksperci — rośnie zainteresowanie „jadalnymi” kosmetykami, czyli takimi hybrydowymi produktami żywnościowymi i suplementami, które będą dostarczać aktywnych składników pielęgnujących całe ciało, w tym również skórę. Co istotne, konsumenci oczekują, że skuteczność tych produktów będzie uzasadniona naukowo.
Czytaj więcej
Najnowsze badania potwierdzają, że nawet ekspozycja na niskie stężenia pyłu PM2.5 może przyczyniać się do rozwoju przewlekłych chorób płuc, zwiększ...
Wśród substancji, które cieszą się coraz większą popularnością, oprócz dobrze już znanych witamin, minerałów, probiotyków, kolagenu i kreatyny ludzie coraz bardziej interesują się kilkoma innymi składnikami. Są to na przykład powszechnie używany w kosmetyce kwas hialuronowy, tyle że w formie doustnej, a także naturalny antyoksydant o nazwie astaksantyna oraz glutation.
Jak zauważają analitycy, rośnie również świadomość, że pielęgnacja urody nierozerwalnie wiąże się z dbaniem o dobrostan psychiczny. Jest już powszechnie wiadome, że chroniczny stres czy niedobory snu, które od razu widać na twarzy, przyspieszają procesy starzenia.
Zdaniem autorów raportu coraz bardziej poszukiwane są nootropy (lub też nootropiki), czyli substancje, które poprawiają funkcje poznawcze człowieka. Konsumenci interesują się zwłaszcza postbiotykami, czyli metabolitami bakterii probiotycznych, które mają korzystny wpływ na florę jelitową i układ odpornościowy, a także fosfatydyloseryną — budującym błony neuronów fosfolipidem, który wspiera pamięć, koncentrację i kontrolę stresu.
Źródło:
raport „Functional Ingredients to Watch in 2026”