Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się, dlaczego cienie pod oczami nie znikają mimo świetnego nawilżenia policzków, albo dlaczego korektor zbiera się w liniach, których wczoraj jeszcze nie widziałaś – odpowiedź tkwi w biologii.

Krem pod oczy to nie wymysł

W świecie beauty, gdzie minimalizm walczy z maksymalizmem, krem pod oczy jest często pierwszym produktem, z którego rezygnujemy, szukając oszczędności. Tymczasem dermatolodzy i eksperci są zgodni: to błąd.

Traktowanie skóry wokół oczu tak samo jak reszty twarzy to trochę jak pranie jedwabnej bluzki w proszku do jeansów. Niby można, ale efekty szybko przestaną Cię zachwycać.

Dlaczego skóra wokół oczu wymaga specjalnej pielęgnacji?

Zanim uznamy krem pod oczy za zbędny wydatek, spójrzmy na liczby. Skóra w tym miejscu to prawdziwy ewenement.

1. Cieńsza niż papier: Skóra pod oczami ma zaledwie 0,5 mm grubości – jest aż czterokrotnie cieńsza niż ta na policzkach czy czole. To sprawia, że jest niemal przezroczysta, przez co naczynia krwionośne są bardziej widoczne (witajcie, cienie!), a bariera ochronna – znacznie słabsza.

2. Pustynia lipidowa: W tej strefie niemal nie występują gruczoły łojowe. Oznacza to, że skóra nie ma swojego naturalnego "płaszcza" ochronnego, który zapobiegałby ucieczce wody. Zwykły krem do twarzy może być dla niej za lekki lub, paradoksalnie, zbyt obciążający, jeśli nie dostarczy specyficznych lipidów zastępczych.

3. Trening 10 tysięcy razy dziennie: Tyle razy średnio mrugasz i mrużysz oczy w ciągu doby. Mięsień okrężny oka wykonuje tytaniczną pracę, co w połączeniu z cienką skórą i brakiem nawilżenia jest prostym przepisem na zmarszczki mimiczne.

Dodajmy do tego słabsze krążenie limfy w tym obszarze (skłonność do obrzęków) i większą liczbę mastocytów (komórek odpowiedzialnych za alergie), a stanie się jasne: ta okolica potrzebuje innej strategii.

Czego szukać w kremie pod oczy?

Skóra pod oczami potrzebuje składników do zadań specjalnych, których uniwersalne produkty często nie mają w odpowiednich stężeniach.

* Potrzebujesz kofeiny, by pobudzić mikrokrążenie i "przepchnąć" zastój limfy (worki pod oczami).

* Potrzebujesz argireliny, czyli "bezpiecznego botoksu", który rozluźni napięte mięśnie mimiczne.

* Potrzebujesz ceramidów, które zastąpią brakujące sebum i uszczelnią delikatny naskórek.

Wybierz swojego sprzymierzeńca – indywidualne podejście BasicLab

Nie ma jednego, idealnego kremu dla każdego, ponieważ skóra wokół oczu u każdej z nas ma inną historię i potrzeby. Marka BasicLab wychodzi z założenia, że pielęgnacja tej strefy musi być precyzyjnie celowana. Zamiast promować jeden „uniwersalny” produkt, eksperci marki opracowali gamę, która pozwala dobrać rozwiązanie do konkretnego problemu:

* Dla skóry z cieniami, opuchlizną i pierwszymi liniami mimicznymi: Odpowiedzią jest Peptydowe serum pod oczy z argireliną. Produkt ten charakteryzuje się lekką, wodno-żelową konsystencją, która doskonale sprawdza się pod makijażem. Dzięki zawartości kofeiny działa jak „espresso dla spojrzenia” – stymuluje mikrokrążenie, redukując obrzęki i zasinienia. Z kolei argirelina, nazywana bezpieczną alternatywą dla botoksu, aktywnie relaksuje mięśnie, zapobiegając utrwalaniu się tzw. kurzych łapek. Jest to rekomendowana opcja na dzień oraz dla skóry młodszej.

* Dla skóry suchej, wiotkiej i potrzebującej ukojenia: W tym przypadku BasicLab proponuje Liftingujące serum pod oczy i na powieki. To bogatsza, emulsyjna formuła, „naszpikowana” ceramidami oraz kompleksem peptydów w stężeniu 10%. Działa ona jak odżywczy kompres, który odbudowuje barierę hydrolipidową, głęboko nawilża i napina skórę. To idealna propozycja na noc lub dla cery dojrzałej, wymagającej konkretnej regeneracji.

Rekomendacja ekspercka: W przypadku skóry bardzo wymagającej, marka zaleca stosowanie pielęgnacji warstwowej. Polega ona na aplikacji najpierw lekkiego serum peptydowego (dla pobudzenia i redukcji obrzęków), a następnie – po chwili – nałożyć ulubiony krem pod oczy BasicLab, aby domknąć nawilżenie i stworzyć ochronną warstwę okluzyjną.

O czym jeszcze pamiętać?

Nawet najlepszy krem pod oczy nie zadziała, jeśli będziesz sabotować swoje starania.

* Demakijaż bez tarcia: Przyłóż wacik nasączony płynem i czekaj, aż rozpuści tusz. Pamiętaj, skóra ma tu tylko 0,5 mm – tarcie to dla niej trzęsienie ziemi.

* Okulary przeciwsłoneczne: To Twój najlepszy kosmetyk anti-aging. Noszenie ich chroni nie tylko przed promieniowaniem UV, ale też przed odruchowym mrużeniem oczu na słońcu.

Czy więc krem pod oczy coś daje? Tak – pod warunkiem, że jest dobrany do unikalnej fizjologii tej okolicy. To mała inwestycja, która zwraca się każdym świeżym spojrzeniem w lustro. 

Materiał Promocyjny