Tegoroczny występ Bad Bunny’ego w przerwie finałowych rozgrywek Super Bowl LX, z wielu powodów zapisze się w historii muzycznych showów 13-minutowy pokaz wypełniony żywiołowym tańcem, niezliczonymi scenkami rodzajowymi charakterystycznymi dla codziennego życia mieszkańców Portoryko, a także partiami solowymi artystów tej rangi , co Lady Gaga i Ricky Martin, został odtworzony ponad 4 mld razy na popularnych platformach streamingowych. Zaprezentowany po hiszpańsku – poza fragmentem piosenki „Die With a Smile” brawurowo wyśpiewanej przez Lady Gagę – stanowił pierwsze show odbywające się w przerwie finałowego meczu NFL, zdominowane przez język inny niż angielski. Poza gwiazdami, które uświetniły pokaz swoimi wokalnymi umiejętnościami, wśród tancerzy na scenie pojawili się też światowej sławy artyści latynoskiego pochodzenia: Pedro Pascal, Cardi B, Jessica Alba czy Karol G.
Benito Antonio Martínez Ocasio, jak brzmi pełne imię i nazwisko 31-letniego artysty, wyłaniając się spomiędzy wysokich łodyg trzciny cukrowej, przemierzał wypełnioną tancerzami scenę, wykonując przeboje utrzymane w żywiołowej stylistyce reggaeton: „Tití Me Preguntó”, „Yo Perreo Sola”, „Safaera”, „El Apagón”. 6-krotny zdobywca nagrody Grammy mijał po drodze stoiska serwujące popularny w jego kraju deser piragua (kruszony lód polany owocowym syropem), stół, przy którym kilku seniorów rozgrywało partię domino czy witrynę imitującą salon kosmetyczny, gdzie na żywo odbywał się manicure. Podarowany mu przez ulicznego sprzedawcę pierścionek zaręczynowy przekazał napotkanemu po drodze mężczyźnie, który natychmiast oświadczył się ukochanej.
W dalszej części show nie zabrakło też udzielonego na żywo ślubu, a także symbolicznego przekazania zdobytej tydzień wcześniej statuetki Grammy pięcioletniemu chłopcu. Zmieniające się jak w kalejdoskopie tło latynoskiej fiesty wypełniała też orkiestra smyczkowa, a także muzycy grający na znanych dla Portorykańczyków instrumentach, takich jak 10-strunowa gitara Cuatro, tamburyny Panderos czy perkusja Güiro. Zwieńczeniem spektakularnego show było pełne zaangażowania wykonanie utworu „El Apagón”, którego tytuł nawiązuje do częstych awarii zasilania w Portoryko. Dla podkreślenia jego symboliki 31-latek wspiął się na jeden ze słupów wysokiego napięcia, skąd, spoglądając prosto w obiektyw kamery, niemal wykrzykiwał słowa o „kolejnej awarii w stolicy reggaetonu”. Gdy ponownie stanął na scenie, dołączyły do niego osoby trzymające flagi poszczególnych krajów Ameryki Południowej, Środkowej, Północnej i Karaibów. On sam po kolei wymieniał nazwy państw, wieńcząc występ słowami „niech Bóg błogosławi Amerykę”.
Choć próby przełożenia tak spektakularnego widowiska na język migowy wydają się skazane na niepowodzenie, Celimar Rivera Cosme wykonała to zadanie na poziomie ponadprzeciętnym. Równolegle z gwiazdą wieczoru prezentowała rytmiczny taniec, niełatwą do odtworzenia mimikę i serię wprawnych gestów pozwalających osobom głuchoniemym zrozumieć istotę przekazywanych przez artystę treści. Nie ustępując kroku żywiołowemu wokaliście, tłumaczka języka migowego zapewniła widzom pokaz, od którego trudno oderwać wzrok, nawet bez znajomości języka hiszpańskiego, a tym bardziej migowego. – Nie pojawiłam się tam tylko po to, by tłumaczyć przekaz, ale i po to, by wystąpić na scenie – podkreśla.