Reklama

Lily Collins wcieli się w swoją idolkę. Czekała na to całe życie

Lily Collins, aktorka i producentka znana z tytułowej roli w serialu „Emily w Paryżu”, zagra Audrey Hepburn w filmie o powstawaniu kultowego „Śniadanie u Tiffany’ego” z 1961 roku. Przygotowywała się do tego projektu dziesięć lat.
Film o kulisach „Śniadania u Tiffany’ego” to kolejny duży projekt Lily Collins jako producentki.

Film o kulisach „Śniadania u Tiffany’ego” to kolejny duży projekt Lily Collins jako producentki.

Foto: PAP/ABACA

„Po prawie dziesięciu latach pracy nad projektem i całym życiu podziwu dla Audrey mogę wreszcie podzielić się tą wiadomością. Jestem zaszczycona i przeszczęśliwa…” – ogłosiła Lily Collins na Instagramie. Produkcja rozwijana jest przez Case Study Films, firmę Collins współprowadzoną wraz z Charliem McDowellem i Alexem Orlovskym, we współpracy z Imagine Entertainment oraz producentem Scottem LaStaiti.

Powrót do Ameryki końca lat 50. XX wieku

„Śniadanie u Tiffany’ego” („Breakfast at Tiffany’s”) to amerykańska komedia romantyczna z 1961 r. w reżyserii Blake’a Edwardsa, oparta na noweli Trumana Capote’a z 1958 r. W rolach głównych występują Audrey Hepburn jako Holly Golightly i George Peppard jako Paul Varjak. Film powstał na podstawie scenariusza George’a Axelroda i znacząco odbiega od literackiego pierwowzoru. Opowiada o Holly Golightly – ekscentrycznej, może trochę naiwnej nowojorskiej dziewczynie do towarzystwa, która żyje z drobnych prezentów od bogatych mężczyzn i marzy o luksusie. Jej życie zmienia się, gdy poznaje nowego sąsiada, Paula Varjaka, początkującego pisarza utrzymywanego przez zamożną kobietę. Ich relacja rozwija się w cieniu tajemnic Holly i jej niechęci do stabilizacji.

Film odniósł ogromny sukces. Otrzymał pięć nominacji do Oscara, w tym dla Audrey Hepburn za najlepszą aktorkę, a zdobył dwie: za najlepszą muzykę oraz najlepszą piosenkę. Napisana przez Johnny’ego Mercera „Moon River” stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych tematów filmowych w historii.

Czytaj więcej

Gwiazda serialu "Emily w Paryżu" Lily Collins prywatnie woli Danię i minimalizm
Reklama
Reklama

Projekt przygotowywany przez Lily Collins oparty jest na bestsellerowej książce Sama Wassona „Fifth Avenue, 5 A.M.: Audrey Hepburn, Breakfast at Tiffany’s and the Dawn of the Modern Woman”, w Polsce wydanej pod tytułem „Piąta Aleja, piąta rano”, pierwszej kompletnej relacji z procesu tworzenia filmu, który ukształtował wyobrażenie o kobiecości w drugiej połowie XX wieku. Scenariusz przygotowuje Alena Smith, twórczyni nagradzanego serialu „Dickinson” opowiadającego o życiu poetki Emily.

Sam Wasson w swojej książce pokazuje barwny świat Hollywood i Nowego Jorku końca lat 50. XX wieku, w którym rodziła się postać Holly Golightly, bohaterki, która jednocześnie szokowała i fascynowała Amerykę. W filmie pojawi się galeria postaci związanych z powstawaniem oryginału: pisarz Truman Capote, kostiumografka Edith Head, reżyser Blake Edwards oraz sama Audrey Hepburn. To właśnie ich relacje, konflikty i twórcze napięcia mają stać się osią narracji.

Jednym z kluczowych wątków będzie spór Capote’a z wytwórnią Paramount. Autor pierwowzoru marzył o tym, by Holly zagrała Marilyn Monroe, podczas gdy studio postawiło na Audrey Hepburn. Decyzja ta okazała się przełomowa i dla kariery aktorki, i dla przemysłu filmowego.

Audrey Hepburn – przeciwieństwo Marilyn Monroe

Mit Audrey Hepburn to jedno z najtrwalszych kulturowych zjawisk XX wieku – subtelna mieszanka elegancji, niewinności, siły i melancholii, która przetrwała dekady i wciąż działa jak emocjonalny magnes. To mit, który nie powstał przypadkiem: zrodził się na przecięciu kina, mody, historii powojennej Europy i osobistej biografii aktorki. Audrey stała się symbolem stylu nie dlatego, że była perfekcyjna, lecz dlatego, że była inna. W epoce Marilyn Monroe – krągłej, zmysłowej, zwracającej na siebie uwagę seksbomby – pojawiła się dziewczyna o sylwetce baletnicy, z krótką grzywką, wielkimi oczami i kruchością, która nie była słabością, lecz siłą. Jej elegancja była ascetyczna, styl geometryczny, czysty, oparty na prostocie projektów Givenchy’ego. Wszystko to złożyło się na nową definicję kobiecości.

Choć Audrey Hepburn zagrała wiele ważnych ról, wcześniej zdobyła Oscara za „Rzymskie wakacje”, a następnie zagrała w klasykach takich jak „Sabrina” czy „Funny Face”, to właśnie „Śniadanie u Tiffany’ego” stało się fundamentem jej legendy. Holly Golightly to postać paradoksalna. Lekka, frywolna, ale też samotna, zagubiona, poszukująca schronienia w luksusie i fantazji. Aktorka nadała jej niewinność, której nie było w książce Capote’a. Holly to archetyp dziewczyny, która chce być wolna, kobiety, która boi się bliskości, a – już poza kadrem – także ikony, która ucieka przed światem, a jednocześnie go hipnotyzuje. Jej wizerunek: tzw. mała czarna, papieros w długiej lufce, perły i spojrzenie spod grzywki to współczesny piktogram, jak Mona Lisa popkultury.

Czytaj więcej

Dziennikarze policzyli, ile musiałaby zarabiać Emily w Paryżu
Reklama
Reklama

Obsadzenie Collins w roli Hepburn wydaje się naturalnym wyborem. Aktorka od lat porównywana jest do gwiazdy Złotej Ery Hollywood, nie tylko ze względu na delikatną urodę, lecz także elegancję i wyczucie stylu. Teraz stanie przed jednym z najtrudniejszych wyzwań w swojej karierze: odtworzeniem postaci, która stała się symbolem kobiecości, klasy i filmowej magii.

Choć reszta obsady nie została jeszcze ogłoszona, projekt już teraz przyciąga uwagę przyszłych widzów i przedstawicieli branży filmowej. Szczególnie gorąco spekuluje się o tym, kto zagra Paula Varjaka. Data premiery nie została jeszcze ogłoszona, ale wszystko wskazuje na to, że będzie to jedna z najbardziej wyczekiwanych produkcji nadchodzących lat.

Film o kulisach „Śniadania u Tiffany’ego” to kolejny duży projekt Lily Collins jako producentki. Od kilku lat konsekwentnie rozwija ona własne portfolio, od hitowego „Emily w Paryżu”, przez thriller „Windfall”, po inspirowaną sukcesem „Barbie” fabularną opowieść o innej kultowej zabawce, „Polly Pocket”. Powstaje on jako pełnometrażowy film aktorski, w którym Lily zagra główną rolę, postać dorosłej bohaterki inspirowanej kultową miniaturową lalką.

Źródła:
https://www.vanityfair.fr/article/lily-collins-audrey-hepburn-film-breakfast-at-tiffanys
https://www.instagram.com/lilyjcollins/
https://deadline.com/2026/02/lily-collins-to-play-audrey-hepburn-breakfast-at-tiffanys-movie-1236731051/
https://www.vanityfair.it/article/lily-collins-film-audrey-hepburn-colazione-da-tiffany

Ludzie
Książka Gisèle Pelicot poruszyła królową Kamilę. Padł rekord sprzedaży
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Ludzie
Lee Radziwill – księżna, która nie chciała żyć w cieniu siostry
Ludzie
Cindy Crawford skończyła 60 lat: Ważne, żeby dobrze czuć się we własnej skórze
Ludzie
Szczęście w rodzinie Caroline Kennedy nigdy nie trwało długo. Rok temu straciła córkę
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama