Dlaczego kobiety nie chcą iść na wybory? Chodzi o łatwość mówienia "nie wiem"

- Niedostateczna reprezentacja kobiet w polityce wtórnie utrwala stereotypy dotyczące płci i wzmacnia przekonanie, że kobiety nie nadają się do pełnienia ról przywódczych - mówi dr Agnieszka Kwiatkowska, socjolożka i politolożka.

Publikacja: 02.10.2023 09:48

Stereotypy płciowe wspierane są przez dominację mężczyzn w polityce.

Stereotypy płciowe wspierane są przez dominację mężczyzn w polityce.

Foto: Adobe Stock

Czy da się prosto odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wiele kobiet nie bierze udziału w wyborach?

Dr Agnieszka Kwiatkowska: Najprościej rzecz ujmując, można by powiedzieć, że kobiety niechętnie biorą udział w wyborach, ponieważ społeczne oczekiwania wobec nich w mniejszym stopniu oparte są na partycypacji w życiu publicznym w porównaniu do społecznych oczekiwań wobec mężczyzn. Jeszcze upraszczając: funkcjonujące stereotypy płciowe sprawiają, że oczekujemy, że mężczyźni będą lepiej znali się na polityce i sporcie, a kobiety - na wychowaniu dzieci i modzie. Ta presja społeczna przekłada się zarówno na faktyczne większe zainteresowanie mężczyzn polityką, jak i udawanie osoby zainteresowanej. Obserwujemy to zjawisko również w sondażach opinii publicznej - mężczyźni, którzy nie znają odpowiedzi na pytania dotyczące polityki, częściej starają się odgadnąć właściwą odpowiedź niż kobiety, którym łatwiej przychodzi wybrać odpowiedź "nie wiem”. Z jednej strony więc stereotypy wpływają motywująco na zainteresowanie mężczyzn, z drugiej - kobiety interesujące się polityką mogą być zniechęcane do udziału w niej przez swoje otoczenie, uznające, że polityka "nie jest odpowiednią przestrzenią dla kobiet”.

Stereotypy płciowe wspierane są przez dominację mężczyzn w polityce - ponieważ ¾ polityków to mężczyźni, to łatwiej jest im utożsamiać się z tą sferą, podczas gdy kobiety czują się z niej wykluczone. Niedostateczna reprezentacja kobiet w polityce wtórnie utrwala stereotypy dotyczące płci i wzmacnia przekonanie, że kobiety nie nadają się do pełnienia ról przywódczych.

Czytaj więcej

Kobieca kariera prowadzi do męskiej depresji? Ciekawe tezy badaczy

Oczywiście, do wpływu stereotypów dokładają się również różnice systemowe, wynikające z nierównego podziału pracy - przede wszystkim opiekuńczej - między płciami: obciążenie obowiązkami domowymi w połączeniu z zawodowymi sprawia, że mają mniej czasu i siły, żeby interesować się sprawami publicznymi lub osobiście angażować w politykę. Również niższe przeciętne dochody kobiet w społeczeństwie mogą sprawiać, że kobietom trudniej jest poświęcić czas na zaangażowanie polityczne.

A czy to prawda, że ich zaangażowanie może naprawdę wiele zmienić?

Tak, zaangażowanie polityczne kobiet może mieć decydujący wpływ na wynik wyborów - przede wszystkim kobiet młodych i w średnim wieku. 

Czy politykom powinno zależeć na aktywności wyborczej kobiet. Jeśli tak, to dlaczego?

Politykom powinno zależeć na aktywności wyborczej kobiet, ponieważ, patrząc przez pryzmat wspólnoty politycznej i jakości demokracji, partycypacja stanowiących ponad połowę społeczeństwa kobiet w polityce oznacza lepsze odzwierciedlenie interesów społeczeństwa i możliwość lepszego zaspokojenia jego potrzeb. Obecna niedostateczna reprezentacja kobiet w polskiej polityce oznacza, że ich perspektywy i potrzeby nie są odpowiednio reprezentowane w procesie decyzyjnym.

Oczywiście, patrząc przez pryzmat ideologii politycznych, dla niektórych polityków - zwłaszcza związanych z konserwatywną prawicą - opłacalne jest, gdy kobiety nie głosują, ponieważ wyborców mają głównie wśród mężczyzn. Stąd też możemy zaobserwować w kampanii wyborczej, że podczas gdy ugrupowania centrowe i lewicowe wspierają kampanie profrekwencyjne skierowane do kobiet, ten ruch jest znacznie słabszy po prawej stronie polskiej sceny politycznej.

Przedstawicielki których grup wiekowych, zawodowych, społecznych głosują najmniej chętnie i najchętniej? Czy da się to jakoś naukowo wyjaśnić?

Czynniki, które wpływają na partycypację wyborczą, są ogólnie podobne w podgrupach kobiet i mężczyzn. Najmniej chętnie głosują najmłodsze kobiety - ale podobnie rzadko robią to najmłodsi mężczyźni. Niższa partycypacja polityczna młodych i ich mniejsze zainteresowanie światem polityki wyjaśniane jest brakiem wytworzonego nawyku głosowania (który powstaje z czasem), większym skupieniem na własnym życiu i mniejszą odpowiedzialnością za przyszłość wspólnoty, a także ich nieustabilizowaną sytuacją w społeczeństwie (m.in. większa mobilność, częstsze zmiany statusu zawodowego). Jednak od kilku lat, a w szczególności od czasu wyborów prezydenckich w 2020 roku, obserwujemy wzrost zaangażowania młodych w sprawy publiczne i polityczne. Przejawia się to zarówno w wyższej partycypacji politycznej, poprzez udział w wyborach czy demonstracjach, ale też w deklaracjach zainteresowania polityką. Chociaż w ostatnim roku to deklarowane zaangażowanie spadło, nadal można powiedzieć, że jest to najbardziej zaangażowane politycznie pokolenie młodych od czasów transformacji demokratycznej.

Z pozostałych czynników tworzących bariery udziału w polityce ma znaczenie przede wszystkim niższy status społeczno-ekonomiczny (na co składają się przede wszystkim niższe dochody i poziom wykształcenia).

Niechęć kobiet do udziału w wyborach zmieniała się przez lata, czy jest na stałym poziomie?

Przez prawie cały okres polskiej transformacji kobiety stanowiły grupę o zdecydowanie niższej partycypacji politycznej. Wyjątkowy charakter miały pod tym względem wybory prezydenckie w 2020 roku, w których kobiety zagłosowały częściej niż mężczyźni - z danych exit poll wiadowo, że w II turze deklarowana frekwencja wśród kobiet wyniosła 71,1 proc., podczas gdy wśród mężczyzn 64,4 proc. (w I turze: wśród kobiet frekwencja 65,8 proc., a wśród mężczyzn 62,6 proc.).

Jednak od prawie roku sondaże wskazują, że ta wysoka mobilizacja kobiet osłabła, więc raczej nie ma co liczyć na powtórkę rekordu z 2020 roku w nadchodzących wyborach parlamentarnych.

Czytaj więcej

Wspieram Sukces Kobiet. Startuje nowa kampania profrekwencyjna

Realnie oceniając: czy działania profrekwencyjne skierowane do kobiet mają sens?

Oczywiście, że tak. Po pierwsze, zainteresowanie polityką ma długotrwały charakter. Kobiety, które zainteresują się wyborami, wypełnią np. krótki test Latarnika Wyborczego i dowiedzą się, która partia najlepiej reprezentuje ich interesy, będą bardziej skłonne zagłosować nie tylko w obecnych wyborach, ale i w każdych następnych. Co więcej, kampanie profrekwencyjne skierowane do kobiet są szczególnie istotne, bo jest to grupa niedoreprezentowana politycznie, ograniczana przez funkcjonujące stereotypy i często zniechęcana do polityki przez rodzinę lub znajomych. Kampanie skierowane do kobiet, w których kobiety - polityczki, ale też aktorki, dziennikarki - zachęcają kobiety do udziału w głosowaniu, mają siłę, aby te stereotypy osłabić. Dodatkowo, włączenie tej grupy w proces wyborczy przełoży się na wyższą jakość demokracji, a politycy będą skłonni w większej mierze reprezentować kobiety i realizować ich interesy.

Dr Agnieszka Kwiatkowska

Socjolożka i politolożka. W pracy naukowej zajmuje się zachowaniami politycznymi, przemianami wartości społecznych, ruchami społecznymi i partiami politycznymi. Członkini Młodzi w Centrum Lab Uniwersytetu SWPS.

Ludzie
Suri Cruise kończy 18 lat. Ojciec przestanie łożyć na jej utrzymanie?
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Ludzie
Iga Światek ambasadorką Lancôme. Znamy kulisy współpracy
Ludzie
Seniorki gwiazdami sieci dzięki swoim opiekunom. Na czym polega zjawisko "carefluencers"?
Ludzie
Fin zastąpił Seraphinę. Dziecko kolejnej sławnej pary nie identyfikuje się ze swoją płcią
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Ludzie
Sytuacja bez precedensu: Senegal ma dwie pierwsze damy. Nowy prezydent jest bigamistą