Joanna Parafianowicz w Światowym Dniu Feministek: Zawód „adwokat” nie ma płci

W środowisku zawodowym prawników nadal brakuje kobiet.

Publikacja: 07.11.2023 18:48

Przez całe wieki kobiety nie miały dostępu do tego wszystkiego, co dziś wydaje się oczywiste.

Przez całe wieki kobiety nie miały dostępu do tego wszystkiego, co dziś wydaje się oczywiste.

Foto: Adobe Stock

7 listopada obchodzimy Światowy Dzień Feministek. Myślę, że to świetna okazja do przypomnienia, że feminizm, jako przekonanie, iż kobiety i mężczyźni są sobie równi pod względem prawnym, politycznym, ekonomicznym, osobistym i społecznym w takim samym stopniu potrzebuje wsparcia pań, jak i panów.

Feminizm to równość - nie wyższość kobiet nad mężczyznami

Dlaczego? Bo w przeciwnym razie społeczeństwo nigdy nie uwolni się z krzywdzących przekonań o tym, że feministką jest wyłącznie nieatrakcyjna fizycznie kobieta, która, cytując klasyka, sfiksowała, bo dawno chłopa nie miała i sprzeciwia się biologii, która tak podzieliła płci, że wyłącznie jedna ma możliwość zajścia w ciążę. Feminizm to nic innego jak równość, a nie – wyższość kobiet nad mężczyznami (co zdaje się niekiedy umykać najbardziej ortodoksyjnym przedstawicielkom tego nurtu). Dlaczego, mimo że od nadania kobietom praw wyborczych warto upłynęło ponad 100 lat, o tym przypominać? Bo przez całe wieki kobiety nie miały dostępu do tego wszystkiego, co dziś wydaje się oczywiste - jak choćby prawo do uczenia się, posiadania własnego majątku i pracy zarobkowej oraz uczestniczenia w podejmowaniu decyzji o sprawach państwa (prawa wyborcze).

Kobiety, „ze względu na szczególne właściwości ich temperamentu i ich uzdolnienia umysłowego nie posiadają odpowiedniej kwalifikacji, aby z pożytkiem dla dobra publicznego spełniać ważne obowiązki sędziego, prokuratora, adwokata lub urzędnika administracyjnego, a więc aby móc po studiach prawniczych obrać jakąkolwiek z tych najważniejszych karier, do których właśnie te studia [prawnicze] mają otwierać drogę”. Przywołany cytat pochodzi z uchwały komisji Uniwersytetu Jagiellońskiego, rozstrzygającej w sprawie przyjmowania kobiet na studia prawnicze (na marginesie – rozstrzygającej negatywnie), a powołanej w 1900 r. Mamy rok 2023 r. i świat wygląda zgoła inaczej, ale zastanawiam się, czy aby, mimo znacznego upływu czasu, ze sposobu myślenia wyrażonego powyżej – przez mężczyzn – nie ostało się więcej, niż tylko małe co nieco. Co najistotniejsze: w głowach kobiet również – w tym tych, które reprezentują zawody prawnicze.

Czytaj więcej

Adwokatka - to nie brzmi śmiesznie

Kobiet w środowisku prawniczym wciąż za mało

Choć jestem przekonana, że zawód „adwokat” nie ma płci, a osiągnięcie w nim sukcesu zależne jest od osobistych predyspozycji, pracowitości i zaangażowania, to w moim środowisku zawodowym nadal brakuje kobiet. Nie w ogólnej liczbie osób uprawnionych do wykonywania zawodu (bo tych, od kilku już lat, jest więcej niż mężczyzn), lecz w samorządzie rozumianym jako pełnienie przypisanych funkcji w jego strukturach. Nie na plakacie reklamującym adwokaturę lub zachęcającym do wzięcia udziału w branżowej konferencji, lecz pośród zaproszonych do udziału w niej – panelistów. Nie na ilustracji do artykułu prasowego, lecz pośród jego współautorów. Nie na liście adwokatów uprawnionych do wykonywania zawodu, ale pośród osób, które są świadome, że nazywanie się „adwokatką”, a nie „adwokatem” nie obniża zawodowych kompetencji i nie musi wiązać się z przegraną w wyścigu po klienta.

Bycie feministką w adwokaturze to coś więcej niż tylko wykonywanie zawodu. To także świadomość, że zmiana rzeczywistości często zaczyna się od języka, a ten przewiduje używanie feminatywów. Jestem przekonana, że ich unikanie nie przyspiesza rozwoju kariery i nie ma negatywnego wpływu na liczbę prowadzonych spraw.

7 listopada obchodzimy Światowy Dzień Feministek. Myślę, że to świetna okazja do przypomnienia, że feminizm, jako przekonanie, iż kobiety i mężczyźni są sobie równi pod względem prawnym, politycznym, ekonomicznym, osobistym i społecznym w takim samym stopniu potrzebuje wsparcia pań, jak i panów.

Feminizm to równość - nie wyższość kobiet nad mężczyznami

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Prawo
Niewidoma prawniczka Katarzyna Heba: To ja jestem ta przebojowa, która niczego się nie boi
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Prawo
Pytać czy nie pytać – dylemat pracodawcy w przypadku widocznej ciąży pracownicy
Prawo
Australijska premierka powołała Sekretarza ds. Zmiany Zachowania Mężczyzn
Prawo
Dodatkowe 9 tygodni urlopu rodzicielskiego. Czy ojcowie korzystają z nowych przywilejów?
Prawo
Mec. Zofia Matyja: Kobiety w biznesie, wbrew stereotypom, nie muszą zachowywać się jak mężczyźni