Oficjalne stroje olimpijskie na Igrzyska, które rozpoczną się w Paryżu 26 lipca i potrwają do 11 sierpnia zaprojektował Adidas oraz polska marka z Poznania Bizuu, którą prowadzą Blanka Jordan i Zuzanna Wachowiak. „Współpraca z Polskim Komitetem Olimpijskim jest wyróżnieniem, a także wyrazem dumy z naszych osiągnięć zarówno na polu sportu, jak i w świecie mody”- deklarują projektantki w informacji prasowej.
Serwisowi Kobieta.rp.pl udzieliły odpowiedzi na pytania związane z tą współpracą.
Czy w takim projekcie jak ten, o którym mowa, projektanci mają dużo swobody w działaniu, czy są raczej zobligowani do ujarzmiania kreatywności?
Współpracując z Polskim Komitetem Olimpijskim, otrzymałyśmy całkowitą swobodę i zaufanie. Mogłyśmy w pełni wyrazić naszą kreatywność w tym projekcie. Jedynym elementem, który musiał pozostać niezmieniony, było logo po lewej stronie na piersi.
Kolekcja Bizuu
Czym różni się projektowanie ubrań, z jakim panie miały do czynienia dotychczas, od tego, którego podjęły się tutaj?
Sam proces twórczy kolekcji olimpijskiej był podobny do tego, który znamy od lat. Jednak w przypadku tego projektu priorytetem było nawiązanie do tradycji i podkreślenie polskich symboli. Zrobiłyśmy to, wykorzystując motywy inspirowane lokalną fauną i florą.
To nasze pierwsze doświadczenie w projektowaniu strojów, które będą oglądane przez tak szeroką, międzynarodową publiczność. Zdając sobie sprawę z rangi i charakteru tego wydarzenia, kładziemy ogromny nacisk na dbałość o każdy szczegół. Dlatego też od kilku miesięcy Bizuu podróżuje po całej Polsce, zbierając wymiary od sportowców praktycznie do samego momentu Igrzysk. To prawdziwie wyjątkowa sytuacja, która nadal ewoluuje.
Czytaj więcej
- W partnerstwie z Lancôme ważna jest dla nas filozofia marki, która definiuje kobiecość jako akceptowanie swojej indywidualności, bycie inspiracją...
Jak konkretnie wyglądał udział pań w tym projekcie?
Inspiracji zaczęłyśmy szukać w archiwach i źródłach historycznych mody przedwojennej - tak powstały sylwetki kolekcji olimpijskiej. Następnie wspólnie z projektantami Bizuu stworzyłyśmy print, którego kompozycja składa się z takich roślin jak żyto, jeżyna, podagrycznik i jarzębina. Wzbogacona jest kwiatami: mak polny, chaber bławatek, stokrotka i mak lekarski, a wśród tego bogactwa polskiej flory znajduje się również wróbel. Tło tworzą rozety koronki, nawiązujące do dziedzictwa rękodzieła i będące hołdem dla słynnych koronek koniakowskich.
Co było największym wyzwaniem w tej pracy?
Największym wyzwaniem było bez wątpienia opracowanie sylwetek męskich. Bizuu to marka kobieca, więc podejmując się tego zadania, czułyśmy ekscytację i gotowość. To doświadczenie wzbogaciło naszą wiedzę i umiejętności jako projektantek.
Czy któreś z doświadczeń zdobytych w tym projekcie będzie można zastosować w dalszej pracy?
Tworzenie kolekcji olimpijskiej pokazało nam w szerokiej perspektywie na jak wiele sposobów można wyjść naprzeciw klienta. Wciąż doskonalimy nasze strategie sprzedażowe, prowadzenie marki związane z nieustannym jej rozwojem. To doświadczenie pozwoliło nam jeszcze lepiej zrozumieć potrzeby naszych klientek i usprawnić metody dotarcia do nich oraz prezentacji produktów. Ponadto szycie dla różnorodnych sylwetek sportowców i sportowczyń poszerzyło naszą perspektywę i wzmocniło zaangażowanie w wartości, które od zawsze definiują Bizuu - różnorodność i inkluzywność.