Reklama

Czerwona sukienka Igi Świątek to doskonały zabieg marketingowy. Projektantka komentuje stylizację tenisistki

Iga Świątek w czerwonej sukni sygnowanej przez Magdę Butrym była weekendowym tematem numer jeden wśród internautów. O opinię na temat tej stylizacji poprosiliśmy projektantkę Lidię Kalitę.
Iga Świątek zrobiła furorę w czerwonej sukni projektu Magdy Butrym.

Iga Świątek zrobiła furorę w czerwonej sukni projektu Magdy Butrym.

Foto: PAP

Marta Jarosz: Czerwona suknia projektu Magdy Butrym, w której Iga Świątek wystąpiła podczas ceremonii losowania grup WTA Finals, wywołała falę komentarzy i zachwyt internautów oraz mediów. Jak pani ją ocenia?

Lidia Kalita: Możliwe, że nie będę obiektywna, odpowiadając na to pytanie, ponieważ śmiało mogę o sobie powiedzieć, że jestem wielką fanką Igi. (śmiech) Oglądam wszystkie jej mecze, uwielbiam ją jako sportsmenkę i człowieka, uważam, że ma wyjątkowo dobrą energię. To wewnętrzne piękno sprawia, że wygląda dobrze we wszystkim, co założy. Czerwona suknia była strzałem w dziesiątkę. Kolor świetnie współgrał z jej urodą i pozostałymi elementami stylizacji – makijażem, fryzurą. Dzięki temu strojowi Iga wyróżniała się na tle pozostałych tenisistek – od razu było widać, kto jest pierwszą rakietą świata!

W sieci pojawiły się opinie, że stylizacja Igi naruszała dress code obowiązujący na wydarzeniu, w którym brała udział. Tylko ona postawiła na strój w takim kolorze. Myśli pani, że mogło nastąpić tutaj jakieś niedopatrzenie?

Nie znam szczegółowych zasad dress code’u obowiązujących na WTA Finals, ale nawet jeśli zwyczajowo tenisistki pojawiają się tam w bieli, to czerwień w wydaniu Igi była doskonałym zabiegiem marketingowym. Nie było wątpliwości, kto gra tutaj pierwsze skrzypce.

Reklama
Reklama

Czy coś można by było poprawić w tej stylizacji?

Jeden drobiazg przykuł moją uwagę: długość sukienki. Na zdjęciach, które widziałam, w niektórych ujęciach wydawała się odrobinę za długa. Mogłaby delikatnie odsłaniać kostkę, a nie opierać się na stopie, ale możliwe, że to tylko kwestia kadru, który uchwycił fotograf. Poza tym całość była naprawdę piękna – szczególnie z profilu. Kiedy Iga stała bokiem, widać było wycięcie na plecach. Suknia wydawała się mniej pełna, jeszcze bardziej zmysłowa. Całość dopełniał charakterystyczny dla projektantki kwiat w okolicach szyi. Przez chwilę zastanawiałam się, czy nie mógłby on być umieszczony tak, aby bardziej eksponować szyję, ale to drobiazg. Niebagatelną rolę odgrywał też cudowny – jak zawsze – uśmiech Igi.

Płaskie buty nie były błędem?

Iga jest wysoką osobą. Nie musi dodawać sobie centymetrów obcasami. Jeśli w tych butach czuła się dobrze, to wszystko było w porządku.

Można powiedzieć, że to była najlepsza „wyjściowa” stylizacja Igi spośród tych, w których dotychczas występowała?

Nie chciałabym tego jednoznacznie stwierdzać. Iga pojawiała się publicznie w różnych strojach. Wiele było bardzo udanych. 

Styl życia
Już 46 proc. Polaków pracuje w stylu „bare minimum Monday”. Czy firmy na tym tracą?
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Styl życia
Święty spokój najważniejszy? Zbadano, jak Polacy radzą sobie z asertywnością w pracy
Styl życia
Zmienia się kultura snu Polaków. Coraz więcej z nas wybiera „model skandynawski”
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Styl życia
Francuskie koleje w ogniu krytyki za wagony „no kids” w pociągach
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama