Magdalena Kurpiewska: Kluczowa jest konkretna wiedza, ale też empatia i umiejętność rozwiązywania konfliktów

"Prowadzenie biznesu w Polsce wymaga dużej odporności psychicznej. W pracy zawsze stawiam na otwartość, szczerość i transparentność. Te wartości pozwalają mi budować zaufanie w zespole i dobre relacje"- mówi Magdalena Kurpiewska, Członek Zarządu Generali Poland.

Publikacja: 21.06.2024 15:54

Magdalena Kurpiewska: Work-life balance to dla mnie priorytet.

Magdalena Kurpiewska: Work-life balance to dla mnie priorytet.

Foto: Archiwum prywatne

Proszę opowiedzieć o początkach pani kariery zawodowej.

Są dość klasyczne – po ukończeniu studiów podjęłam pracę w MacroCash and Carry w dziale HR. O tym, że chcę zajmować się HR wiedziałam już w trakcie studiów. W tamtych czasach nie było jeszcze takiej specjalizacji, ani kierunków międzywydziałowych czy podyplomowych o tej tematyce. Dlatego poszłam na pedagogikę z myślą o skończeniu specjalizacji andragogika. Po pierwszym roku udało mi się przejść na indywidualny tok studiów, który pozwolił mi wybierać interesujące mnie przedmioty także na psychologii, zarządzaniu, oraz w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych, w którym ukończyłam specjalizację: negocjacje, mediacje i facylitacje.

Co było największym wyzwaniem i jak sytuacja wygląda teraz?

Największym wyzwaniem na początku było zdobycie zaufania i uznania w zdominowanym przez mężczyzn środowisku. Z czasem, dzięki zaangażowaniu i determinacji, zaczęłam awansować na kolejne stanowiska menedżerskie. Obecnie zarządzam dużym zespołem i podejmuję strategiczne decyzje.

Panuje powszechna opinia, że praca w sektorze finansowym to przede wszystkim domena mężczyzn. Na marginesie - nie zgadzam się z tym i niejako z przekory zdałam egzamin na maklera papierów wartościowych. Czy z pani obserwacji wynika, że sytuacja się zmienia? Czy odsetek kobiet na stanowiskach menedżerskich rośnie?

Rzeczywiście, wysokie stanowiska w sektorze finansowym były przez wiele lat domeną mężczyzn, ale to się zmienia. Coraz więcej kobiet zajmuje pozycje przypisywane przez lata mężczyznom. Obserwuję rosnący odsetek kobiet na stanowiskach menedżerskich.

Co może pani doradzić kobietom, które rozważają rozwój zawodowy w tym kierunku?

Moja rada: nie bójcie się stawiać na swoje kompetencje i szukać wsparcia w mentorach, zarówno mężczyznach, jak i kobietach.

Jest pani menedżerką z wieloletnim doświadczeniem w obszarze zarządzania zasobami ludzkimi w spółkach rynku finansowego. Jak to jest być szefem-kobietą, czy kobietom trudniej jest sprawować funkcje menedżerskie i zarządzać kadrami?

Bycie kobietą szefem ma swoje unikalne wyzwania, ale nie jest trudniejsze, niż dla mężczyzn. Kluczowe są zarówno konkretna wiedza, jak i kompetencje miękkie, takie jak: empatia, komunikacja i umiejętność rozwiązywania konfliktów. Kobiety często wnoszą do zespołów większe zrozumienie i intuicję, co jest nieocenione w zarządzaniu. Jednak, w mojej ocenie, nie płeć determinuje, jakim menedżerem jest dana osoba. W swojej karierze spotykałam i wciąż spotykam, zarówno świetnych, jak i słabych menedżerów mężczyzn i kobiety.

Czytaj więcej

Iwona Kozera: To mężczyźni muszą dostrzec, jaki potencjał drzemie w kobietach

Ponadto w obecnych czasach role społeczne zaczęły się przenikać. Mężczyźni przejmują tradycyjnie uznawane za kobiece cechy.

W tej chwili wyzwaniem jest zarządzanie zespołami, które stworzone są z różnych pokoleń. To wymusza na menedżerach dostosowanie zachowań do zróżnicowanych potrzeb tych różnych grup wiekowych. Tu bardzo przydają się talenty zazwyczaj przypisywane kobietom. Kiedyś menedżer skupiał się na egzekucji zadań. Dzisiaj spełnia w pewnym stopniu funkcję rodzicielską w stosunku do młodych pokoleń.

Co uważa pani za swój największy sukces a co za porażkę?

Za swój największy sukces uważam zbudowanie zgranego i efektywnego zespołu. W pracy zawsze stawiam na otwartość, szczerość i transparentność. Te wartości pozwalają mi budować zaufanie w zespole i dobre, otwarte relacje. Za jeden z moich sukcesów uważam powrót do świata korporacji po przerwie poświęconej budowaniu i ustabilizowaniu własnego biznesu.

Największą porażką była natomiast sytuacja, w której musiałam zredukować zatrudnienie z powodu cięć budżetowych – to są zawsze trudne decyzje.

Jakie wnioski można wyciągnąć prowadząc biznes i pełniąc funkcję menedżerską w firmach w Polsce? Czy wymaga to dużej odporności psychicznej? Czy można sobie taką odporność "wyrobić", zderzając się na co dzień z różnymi wyzwaniami?

Prowadzenie biznesu w Polsce wymaga dużej odporności psychicznej, którą można wypracować w praktyce. Największym wyzwaniem jest zarządzanie zmiennością rynku i podejmowanie szybkich decyzji.

Jak udaje się pani łączyć pracę w sektorze finansowym z prowadzeniem zupełnie innego biznesu - sieci przedszkoli? Co było inspiracją do tego, żeby taki biznes założyć?

Punktem wyjścia była zmiana w życiu osobistym, w tym utrata pracy. Pojawiła się przestrzeń do zastanowienia się: co chcę dalej robić. Wtedy podjęłam decyzję o porzuceniu świata korporacji i zbudowaniu własnego biznesu. Zdecydowałam się zrealizować własne marzenie, jakim było utworzenie sieci placówek edukacyjnych dla dzieci zdrowych i z autyzmem, zgodnie z koncepcją pedagogiki Marii Montessori. Dzisiaj funkcjonują już trzy placówki, a działalność rozpoczyna też poradnia psychologiczno-pedagogiczna.

Podjęłam to wyzwanie wraz z przyjaciółką, z którą świetnie się uzupełniamy. W momencie, kiedy nasz biznes się ustabilizował, a moja rola sprowadza się do nadzorowania zarządczego, ponownie zdecydowałam się wrócić do korporacji. Obecnie wspólniczka działa bardziej operacyjnie, codziennie pilnuje biznesu a moja rola sprowadza się do nadzoru, wsparcia w sytuacjach kryzysowych i obecności bardziej strategicznej, np. w kwestii kierunków dalszego rozwoju.

Co wyróżnia wasze placówki? Czy w Polsce jest duże zapotrzebowanie na opiekę i zajęcia dla dzieci posiadających orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego, np. ze spektrum autyzmu?

Czytaj więcej

Joanna Czapska: Z klientami negocjuję na polach golfowych, jachtach i podczas ich treningów

Chcemy dostarczać najwyższej jakości edukację i wychowanie dla dzieci w wielu 1-6 lat. Dlatego w naszych placówkach pracujemy metodą Marii Montessori, która jako jedna z niewielu jest tak spójną i wnikliwie przemyślaną pedagogiką. Po drugie realizujemy edukację dwujęzyczną. W każdej grupie jeden nauczyciel mówi do dzieci po angielsku. Wspomagamy się gotowymi programami do nauki języka angielskiego dla dzieci w tym wieku.

Po trzecie, każda grupa jest integracyjna. Obecnie liczba dzieci z różnymi deficytami stanowi coraz większą część naszych podopiecznych. Specjalizujemy się we wsparciu i terapii dzieci z autyzmem. Prowadzimy również żłobek dla dzieci od 1 do 3 roku życia, również pracując metodą Marii Montessori.

Coraz więcej mówi się w Polsce o work-life balance. Jak znaleźć tę równowagę, jak pani się to udaje, co jest odskocznią od pracy?

Work-life balance to dla mnie priorytet. Staram się wyznaczać granice między pracą a życiem prywatnym, choć momentami bywa to trudne. Dla mnie odskocznią jest praca w ogrodzie, a także spędzanie czasu z bliskimi i przyjaciółmi. W ten sposób ładuję akumulatory.

Pani motto życiowe?

Mam dwa, którymi staram się kierować: "Rób to, co kochasz, a nigdy nie będziesz musiał pracować" i "Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko wyzwania, które czekają na ich podjęcie."

.

Proszę opowiedzieć o początkach pani kariery zawodowej.

Są dość klasyczne – po ukończeniu studiów podjęłam pracę w MacroCash and Carry w dziale HR. O tym, że chcę zajmować się HR wiedziałam już w trakcie studiów. W tamtych czasach nie było jeszcze takiej specjalizacji, ani kierunków międzywydziałowych czy podyplomowych o tej tematyce. Dlatego poszłam na pedagogikę z myślą o skończeniu specjalizacji andragogika. Po pierwszym roku udało mi się przejść na indywidualny tok studiów, który pozwolił mi wybierać interesujące mnie przedmioty także na psychologii, zarządzaniu, oraz w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych, w którym ukończyłam specjalizację: negocjacje, mediacje i facylitacje.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes i prawo
Praca zdalna na różnych etapach kariery kobiet. Zbadano, kto zyskuje, a kto traci
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Prawo
Niewidoma prawniczka Katarzyna Heba: To ja jestem ta przebojowa, która niczego się nie boi
Biznes i prawo
Nietypowe benefity dla pracowników szkodzą firmie. Jak działa zjawisko carewashing?
Biznes i prawo
Ekspertka o zasadach savoir vivre'u na spotkaniach online: Kamera powinna być włączona
Biznes i prawo
Polska adwokatka w Londynie: Przyjazd na Wyspy nie czyni mężczyzny dżentelmenem