Kiedy Monica Bellucci nazywała swoją młodszą córkę „la bambina dell’amore” – dzieckiem miłości, nikt nie przypuszczał, że ta czuła etykieta stanie się początkiem opowieści o dziewczynie, która w zaledwie kilkanaście lat wyrośnie na jedną z najbardziej obiecujących osobowości świata mody. Dziś 15-letnia Léonie Cassel debiutuje na okładce kwietniowego numeru „Vogue Italia” i robi to z naturalnością, która przyciąga uwagę równie mocno jak jej nazwisko.

Léonie Cassel jest córką aktorskiej pary: Moniki Bellucci i Vincenta Cassela. Wychowywana między Francją, Włochami, Wielką Brytanią i Brazylią, w rodzinie, w której sztuka była codziennością, a języki mieszały się przy stole. Dziś włada pięcioma: francuskim, włoskim, angielskim, portugalskim i hiszpańskim. Marzy o podróżach, świecie bez barier, wyjeździe do Japonii z przyjaciółkami i o samotnych wyprawach w miejsca, których jeszcze nie zna. Szlaki w show-biznesie przetarła już jej starsza siostra, Deva Cassel, która w wieku 14 lat rozpoczęła karierę jako twarz Dolce & Gabbana, a dziś jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych młodych gwiazd europejskiej mody i kina. „Zawsze się nią inspirowałam. Przez całe życie była moją idolką. Czasami patrzyłam na nią tak, jakby była boginią” –podkreśla Léonie w „Vogue’u”.

„Wiem, że są to kobiety, które nigdy nie będą uważały się za gorsze od mężczyzn” – ocenia ich ojciec. „Nie chcę być matką, która je ogranicza, wręcz przeciwnie, cieszę się, widząc, jak rozwijają skrzydła” – deklaruje matka. Oboje są zgodni: niezależnie od tego, czy zdecydują się na karierę w kinie, na scenie teatralnej czy na wybiegach modowych, Deva i Léonie Cassel będą mogły liczyć na ich wsparcie.

Czytaj więcej

Córka Moniki Bellucci Deva Cassel: Czy miłość do mody wygra z miłością do kina?

Muzyka po ojcu, wrażliwość po matce

Léonie Cassel, najmłodsza córka Vincenta Cassela i Moniki Bellucci, przyszła na świat 21 maja 2010 r. w Rzymie. Jej rodzice rozstali się w sierpniu 2013 r. po osiemnastu latach wspólnego życia. Léonie dorastała u boku starszej siostry, Devy, urodzonej w 2004 r. Ma też przyrodnią siostrę Amazonie, z drugiego małżeństwa ojca z Tiną Kunakey, która przyszła na świat w 2019 r. Choć pochodzi z rodziny o silnych artystycznych korzeniach, jej dzieciństwo i dorastanie przebiegały z dala od medialnego zgiełku, który nieustannie towarzyszy karierom jej rodziców. „Już od najmłodszych lat rodzice uczyli nas, jaka jest różnica między artystą a zwykłą osobą. Owszem, byli sławni, ale dla mnie po prostu wykonywali zawód, który pozwalał nam dobrze żyć. To była normalność” – wyjaśniała Deva Cassel cytowana przez „Voici”.

„Zawsze uwielbiałem być ojcem” – mówił Vincent Cassel cytowany przez „Madame Figaro”. – „To najpiękniejsza rzecz, jaka mi się w życiu przydarzyła, i za każdym razem bardzo się w nią angażowałem. Deva, Léonie i Amazonie były dziećmi z wyboru. Nigdy nie należałem do tych, którzy obawiają się utraty wolności po przyjściu dzieci na świat. Wychowywałem je z radością, tak jak robię to do dziś”.

Czytaj więcej

„Żyję z mężczyzną, nie z artystą”. Monica Bellucci o dojrzałości w pracy i sferze prywatnej

Na swojej pierwszej okładce Léonie Cassel pojawiła się u boku matki, podobnie jak pięć lat temu jej siostra. W wywiadzie dla magazynu wspomina swoje dzieciństwo. „Kiedy byłam mała, lubiłam ubierać się w rzeczy mamy i zakładać jej szpilki, żeby poczuć się jak ona. Jednym z moich ulubionych zdjęć jest to, na którym obie się malujemy, moja mama też to lubi” – opowiada. Fotograf Sebastian Faena postanowił uchwycić ich relację dla włoskiej edycji „Vogue” w scenach, które wyglądają jak fragmenty prawdziwego życia: wspólne przymierzanie ubrań, zabawa dodatkami, domowa intymność dwóch kobiet, które łączy nie tylko więź rodzinna, ale i podobna wrażliwość.

Stylistyczne odniesienia do filmu „Najpiękniejsza” (Bellissima) Luchino Viscontiego czy filmów lat 90., takich jak „Syreny” z Cher i Winoną Ryder grającymi odpowiednio matkę i nastolatkę, nadają sesji miękkości i nostalgii. To opowieść o dorastaniu, ale też o przekazywaniu kobiecości – tej codziennej, niepozowanej, rodzącej się w relacji matki i córki.

Na plan zdjęciowy początkująca modelka przyszła z kilkoma ubraniami, które ją definiują: kilkoma t-shirtami, dwiema parami dżinsów, sneakersami. Stylizacje wybierała wspólnie z matką, jakby to był zwyczajny dzień, a one były po prostu dwiema kobietami mieszkającymi w tym samym domu.

„Już się nie chowam wcale”

„Poza lustrem przygotowywanie się razem jest momentem, w którym wymienia się własną kobiecość, wzrasta w odbiciu tej drugiej” – tłumaczy Monica Bellucci w „Vogue Italia”. – „Wchodzę do jej pokoju, ona przychodzi do mojego. Rozmawiamy. Kiedy ona i Deva są razem i malują się przed wyjściem, patrzę na nie, jak się śmieją i droczą. Udaję wtedy, że wychodzę, ale lubię stać w drzwiach i je obserwować. Dzieci trzeba szanować. Trzeba zrozumieć, że w pewnym momencie dorastają i jedyne, co możesz zrobić, to dbać o ich lot. A Léonie już leci. Pędzi, bo interesuje ją życie”.

Oprócz pozowania przed obiektywem „Vogue Italia” Léonie Cassel zgodziła się również podzielić swoimi przemyśleniami. „Jestem bardzo wrażliwa, może nawet trochę za bardzo. Pamiętam wszystko, co mówią mi ludzie, czy to dobre, czy złe” – wyznała. Opowiada też o tym, jak uczy się rozumieć »wszystkie najbardziej ludzkie rzeczy w życiu«, jak określa to Bellucci.

To rzadkie połączenie: młodzieńcza energia i dojrzała refleksyjność. Léonie uważa, że dorastanie jest dla niej pięknym procesem, a nie przeszkodą. Chce żyć intensywnie, ale świadomie. „Kiedy byłam mała, mówiłam bardzo głośno, chciałam, żeby wszyscy mnie słyszeli. Ale kiedy się męczyłam, znikałam albo chowałam się pod stołem. Teraz już się nie chowam. Mam wrażenie, że im więcej czasu mija, tym mniej jestem nieśmiała. Teraz naprawdę lubię istnieć. Nie widzę siebie siedzącej cały dzień w domu” – opowiada. „Oczywiście, mam dość silny charakter, ale staram się trzymać presję na dystans. Kiedy mogę się śmiać, śmieję się. Dla mnie dorastanie jest naprawdę piękną rzeczą i nie mogę się doczekać, aż będę dorosła”.

Czytaj więcej

Monica Bellucci zaprzecza, że zagrała w "Soku z żuka 2" dzięki związkowi z Timem Burtonem

Władająca biegle pięcioma językami dziewczyna już wyrosła na ikonę generacji Z. „Cieszę się, że urodziłam się w 2010 r. w tym pokoleniu. Kocham telefon i lubię media społecznościowe. To tak, jakby mieć oczy zawsze otwarte na świat” – przekonuje.

Źródła:
https://www.instagram.com/vogueitalia/
https://www.vogue.it/article/leonie-cassel-cover-vogue-italia-aprile-2026-monicabellucci
https://madame.lefigaro.fr/style/a-seulement-15-ans-leonie-cassel-fait-sa-premiere-une-du-vogue-italia-20260324
https://www.gala.fr/stars_et_gotha/leonie_cassel
https://www.voici.fr/celebrites/leonie-cassel-a-15-ans-la-fille-de-monica-bellucci-et-vincent-cassel-pose-pour-la-couverture-d-un-celebre-magazine-821298
https://madame.lefigaro.fr/celebrites/actu-people/leonie-cassel-13-ans-l-autre-fille-si-discrete-de-vincent-cassel-et-monica-bellucci-20231128
https://www.vogue.it/article/editoriale-francesca-ragazzi-vogue-italia-aprile-2026-madri-figlie-futuro-sedici-anni