Pojawi się nowa definicja gwałtu? Organizacje domagają się zmian

Amnesty International apeluje o zmianę definicji gwałtu. – Ta, którą mamy, zakłada domniemaną zgodę – tłumaczy rzeczniczka fundacji Feminoteka.

Publikacja: 05.12.2023 15:52

Amnesty International chce zmiany definicji gwałtu.

Amnesty International chce zmiany definicji gwałtu.

Foto: Stock Adobe

Amnesty International chce zmiany definicji gwałtu. Organizacja apeluje do rządu i zwraca uwagę, że Polska, podobnie jak inne kraje, powinna zmienić opis tego przestępstwa. Podkreśla, że w swoim prawie tę poprawkę wprowadziło już co najmniej 10 państw w Europie, między innymi Niemcy, Belgia, Irlandia, Islandia, Szwecja, Malta i Grecja.

Warto wspomnieć, na czym polega różnica między dwoma opisami. 36. art. konwencji stambulskiej, którą Polska przyjęła w 2015 roku, mówi o wprowadzeniu odpowiedzialności karnej za czynności seksualne bez zgody drugiej osoby. Tymczasem w polskim prawie obowiązuje definicja gwałtu, jako doprowadzenie do obcowania płciowego przemocą, bezprawną groźną, albo podstępem.

Polska nie dostosowała się do konwencji stambulskiej

Agnieszka Dąbrowiecka z Amnesty International tłumaczy, że definicja gwałtu, która obecnie obowiązuje w Polsce, jest niezgodna z artykułem 36. konwencji stambulskiej. Najistotniejszą różnicą jest zgoda na obcowanie płciowe, bez względu na to, czy wcześniej doszło do przemocy fizycznej, gróźb czy podstępu.

- 27 listopada 2023 roku wystosowaliśmy apel w postaci listu otwartego do nowego rządu w celu zmiany definicji gwałtu. Chodzi o dostosowanie jej do tej, którą zawiera konwencja stambulska. Dotychczas wspomniany artykuł 36. nie został w Polsce wdrożony. Amnesty International apeluje od lat, że to absolutna konieczność, tym bardziej że wymaga tego ratyfikacja omawianego dokumentu przez Polskę.

Nowa definicja gwałtu. Stowarzyszenia apelują

O tym, co dzisiaj zakłada opis gwałtu mówi Joanna Gzyra-Iskandar, rzeczniczka fundacji Feminoteka.

- W definicji, która obowiązuje w tej chwili, za gwałt nasze prawo uznaje czyn, który jest doprowadzeniem drugiej osoby do obcowania płciowego, tylko wtedy, jeśli jest to poprzedzone przemocą fizyczną, groźbą karalną lub podstępem. Natomiast już po latach obowiązywania tej definicji, wiemy, że ten opis nie ma zastosowania w rzeczywistości. Większość przypadków gwałtu stanowią stosunki wymuszone bez uprzednio wyrażonej na nie zgody. I ta nowa definicja właśnie na tym miałaby się opierać – tłumaczy różnicę rzeczniczka.

Joanna Gzyra-Iskandar mówi też o obecnym podejściu sądów, które muszą trzymać się opisu przestępstwa wskazanego w prawie.

- Definicja, którą mamy, zakłada domniemaną zgodę. Z góry więc przyjmuje, że ta osoba się zgadza, a jeśli się nie zgadza - musi to jakoś pokazać. Sądy bardzo często oczekują dowiedzenia przez osoby, które zgłosiły gwałt, że się broniły: kopały, drapały, podczas kiedy bardzo często reakcją na gwałt jest tzw. zamrożenie - poszkodowana osoba po prostu nieruchomieje.

- Najczęściej nieruchomiejemy ze strachu, bo boimy się, że sprawca może nam coś zrobić, że ta przemoc będzie eskalować. Chcemy zwyczajnie przetrwać. To jest reakcja jak najbardziej naturalna. Problem polega jednak na tym, że przez obecną definicję prawo nie zauważa wielu przypadków, dlatego ta zmiana jest bardzo potrzebna – podsumowuje.

Prawo
Prawniczka rodziła na sali sądowej. Pilnie potrzeba zmiany regulacji
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Prawo
Sharenting pod prawniczą lupą. Adwokat obala mit, że to tylko nieszkodliwa moda
Prawo
Dłuższe urlopy dla mam wcześniaków – wkrótce projekt ustawy
Prawo
Kamila Ferenc, Adwokatka Roku: W sprawie aborcji jest jeszcze wiele do zrobienia, nie tylko w przepisach
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Prawo
Ścigałam oszustów finansowych nawet w Wielki Piątek