Autyzm był przez wiele lat uznawany za zaburzenie, które występuje głównie u chłopców i mężczyzn. Najnowsze badanie przeprowadzone przez naukowców Karolinska Institutet w Szwecji pokazuje jednak, że może w rzeczywistości występować z porównywalną częstością u obu płci. Wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie „The BMJ”.
Jakie mogą być przyczyny rosnącej liczby przypadków autyzmu?
Jak przyznają autorzy badania, w ciągu ostatnich 20 lat można zauważyć wzrost częstości występowania zaburzeń ze spektrum autyzmu (ASD). Obecnie szacuje się, że w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej odsetek ten waha się między 1 a 3,3 proc. w odniesieniu do całej populacji, przy czym szacowany stosunek mężczyzn do kobiet wynosi między 2,7 a 4,1.
Czytaj więcej
Nowe badania pokazuje, że dyskomfort związany z patrzeniem w oczy nie jest główną przyczyną wolni...
Uważa się, że wzrost częstości występowania jest związany z dwoma czynnikami – szerszymi kryteriami diagnostycznymi (wprowadzenie koncepcji spektrum pozwoliło na identyfikację większej liczby objawów, co mogło doprowadzić do diagnozowania ASD u większej liczby osób) oraz zmianami społecznymi. W drugim przypadku chodzi o wyższy wiek rodziców w chwili urodzenia dziecka, co może prowadzić do różnic w częstości diagnoz ASD między pokoleniami. Wysoki udział diagnoz u chłopców tłumaczono z kolei wyższymi kompetencjami społecznymi i komunikacyjnymi dziewcząt, przez które objawy autyzmu bywają trudniejsze do wykrycia. Nowe badanie populacyjne przeprowadzone poddaje jednak w wątpliwość utrwalone przekonania.
Naukowcy zbadali różnice w diagnozowaniu chłopców i dziewcząt
Badacze wykorzystali krajowe rejestry medyczne, aby przeanalizować dane 2,7 miliona osób urodzonych w Szwecji w latach 1985–2020. Obserwacja trwała od momentu urodzenia do maksymalnie 37. roku życia (czyli do 2022 r.). W ciągu tego okresu autyzm zdiagnozowano u ponad 78 tysięcy osób, co odpowiada 2,8 proc. badanej populacji. Osoby otrzymywały diagnozę średnio w wieku nieco ponad 14 lat.