Praca zdalna nie jest zbyt powszechna w wielu europejskich krajach, także w Polsce. Tymczasem jak wynika z najnowszego badania, im częściej obydwoje partnerów pracuje w domu, tym większe jest prawdopodobieństwo, że zostaną rodzicami.

Praca zdalna zwiększa szanse na liczniejsze potomstwo

Chodzi nie tyle o dość oczywisty fakt, że przebywanie razem sprzyja poczęciu potomka. Kluczową rolę odgrywa przede wszystkim fakt, że większa elastyczność w kwestii organizowania sobie własnego życia przez aktywne zawodowo osoby ma korzystny wpływ na plany powiększenia rodziny.

Do takich między innymi wniosków doszli naukowcy z amerykańskiego instytutu badawczego National Bureau of Economic Research. W globalnym badaniu wzięli udział aktywni zawodowo mieszkańcy 38 krajów z całego globu obydwu płci, w wieku od 20 do 45 lat.

Czytaj więcej

Menopauza przed 40 to złe rokowanie dla zdrowia kobiety. Wyniki nowego badania

Autorzy badania wzięli pod uwagę trzy miary płodności: po pierwsze – liczbę narodzin i ciąż w latach 2023-2025, po drugie – plany rodzicielskie uczestników badania i po trzecie – płodność w ciągu całego życia, czyli liczbę dzieci respondentów i respondentek oraz ich plany dotyczące powiększenia rodziny w przyszłości.

Dlaczego osoby pracujące zdalnie mają więcej dzieci?

Średnia liczba dzieci na kobietę wyniosła 2,26 dziecka w sytuacji, kiedy żaden z partnerów nie pracował zdalnie. Naukowcy zauważyli, że płodność w ciągu całego życia wzrasta, jeżeli zdalnie pracował jeden z partnerów – lub obydwoje.

Czytaj więcej

Co dziś dają badania genetyczne? „To narzędzie świadomego dbania o zdrowie”

W sytuacji, kiedy obydwoje partnerów pracowało co najmniej raz w tygodniu, szacowana płodność w ciągu całego życia wzrastała o 0,32 dziecka w porównaniu z parami, które pracują stacjonarnie – czyli do wartości 2,58 dziecka na kobietę. Jeżeli to partnerka pracowała zdalnie, wskaźnik wzrastał do wartości 2,48. Jeżeli z kolei role się odwracały i praca zdalna dotyczyła jedynie mężczyzny, ten wzrost był skromniejszy – do wartości 2,36 dziecka na kobietę.

Jak zauważają eksperci, ten wzór dotyczył zarówno okresu sprzed pandemii, jak i po pandemii. Jakie mechanizmy stoją za tą prawidłowością? Autorzy badania podkreślają, że w sytuacji pracy zdalnej partnerom łatwiej jest zaplanować powiększenie rodziny.

Czytaj więcej

Pokolenie Z potrzebuje innych dowodów docenienia w pracy. Wyzwanie dla szefów

Badacze zwracają uwagę na fakt, że choć powyższe wzrosty płodności w ciągu całego życia mogą wydawać się skromne, to – przytaczając przykład Stanów Zjednoczonych – są one wyższe niż rezultaty rządowych dofinansowań opieki nad małymi dziećmi i edukacji w tym kraju „Zwiększenie wskaźnika pracy zdalnej do poziomu, jaki obecnie panuje w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Kanadzie, może znacząco zwiększyć wskaźnik dzietności w wielu innych krajach” – czytamy w podsumowaniu badania.

Autorzy dodają jednocześnie, że chęć podejmowania pracy zdalnej jest bardzo różna w poszczególnych krajach, podobnie jak opłacalność takiego modelu aktywności zawodowej. Z tego powodu – podkreślają badacze – interwencje polityczne, które promują uniwersalne podejście w zakresie organizacji pracy, mogą doprowadzić do większego niezadowolenia pracowników i w rezultacie – do niższej produktywności.

Źródło:
www.nber.org