Wciąż niewiele mówi się o depresji poporodowej jako jednym z czynników, które mogą doprowadzić do śmierci młodej matki, a także jej dziecka. Problem często trywializuje się, sprowadzając zły stan psychiczny kobiety do zjawiska „baby blues”. Niektórzy uważają, że ten „dołek” jest przejściowy i prędzej czy później minie – na przykład, kiedy tylko matka zobaczy pierwszy uśmiech swojego dziecka albo kiedy zacznie lepiej się wysypiać.
Kobiety w ciąży, które biorą antydepresanty, nie powinny ich odstawiać
W jeszcze trudniejszej sytuacji są kobiety w ciąży i świeżo upieczone matki, które już zmagają się z depresją, lękami, innymi zaburzeniami psychicznymi. Ciąża może pogorszyć te wszystkie stany – i doprowadzić do tragedii.
Tymczasem zdarza się, że kobiety odstawiają antydepresanty po zajściu w ciążę. Dotychczasowe badania pokazują jednak, że takie substancje jak na przykład selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny, które powszechnie stosuje się w leczeniu depresji, są bezpieczne dla zdrowia matek i ich dzieci. Nie mają one istotnego wpływu na wrodzone anomalie, zaburzenia wzrostu płodu czy długotrwałe problemy rozwojowe.
Czytaj więcej
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego zauważyli, że ciąża, karmienie piersią i ogólnie szczęśl...
Równocześnie nieleczona (lub nieodpowiednio leczona) depresja rodzi bardzo poważne ryzyko dla matki i jej dziecka. Dotyczy to nie tylko samobójstw, ale między innymi stanu przedrzucawkowego czy niskiej wagi noworodka.