Które choroby są dziś uznawane za cywilizacyjne?
Prof. dr hab. n. med. Justyna Domienik-Karłowicz: Do chorób cywilizacyjnych zaliczamy m.in. cukrzycę, otyłość, nabyte choroby sercowo-naczyniowe, zaburzenia psychiczne, choroby układu pokarmowego oraz niektóre nowotwory. Wspólną cechą tych schorzeń jest fakt, że choć nie mają charakteru zakaźnego, rozprzestrzeniają się globalnie w bardzo szybkim tempie, prowadząc do poważnych powikłań zdrowotnych, trwałej niepełnosprawności oraz przedwczesnej śmiertelności. Są również widoczne dla nas wszystkich – czy lekarzy pracujących w opiece zdrowotnej takich jak ja, czy każdego obywatela; z uwagi na to, że dotyczą członków naszych rodzin.
Nie bez przyczyny określa się je mianem epidemii XXI wieku. Ich rozwój jest ściśle związany ze współczesnym stylem życia, w tym niewłaściwą dietą (wysokowęglowodanowymi, szybkimi i niesystematycznie zjadanymi posiłkami), niskim poziomem aktywności fizycznej, przewlekłym stresem oraz niekorzystnymi czynnikami środowiskowymi. Co szczególnie istotne, wielu z tych chorób można skutecznie zapobiegać, podejmując działania profilaktyczne już od najmłodszych lat. Nadal jednak istotnym problemem pozostaje niski poziom świadomości zdrowotnej społeczeństwa oraz niedostateczna liczba systemowych rozwiązań wspierających dokonywanie prozdrowotnych wyborów.
Skala zjawiska jest obecnie tak duża, że choroby cywilizacyjne przestały być wyłącznie wyzwaniem dla systemu ochrony zdrowia. Stanowią one również poważne obciążenie społeczne i ekonomiczne. Wpływają negatywnie na funkcjonowanie całej gospodarki.
Czy wszystkie one są poważnym problemem w Polsce? Jeśli nie, które najbardziej dają o sobie znać w naszym kraju?
W Polsce szczególnie zaznaczają się choroby metaboliczne i sercowo-naczyniowe, a wśród nich otyłość, która już teraz jest jednym z największych wyzwań zdrowotnych i społecznych w naszym kraju. Z oszacowań Światowej Federacji ds. Otyłości wynika, że w Polsce nadwaga lub otyłość dotyka ponad połowy populacji osób dorosłych i, co jeszcze bardziej niepokojące, notowana jest tendencja wzrostowa.
Otyłość zwiększa ryzyko cukrzycy typu 2, nadciśnienia, chorób serca, nowotworów czy schorzeń układu ruchu. Co najważniejsze, otyłość to nie problem jednostki, ale całego systemu, generujący ogromne koszty ekonomiczne oraz olbrzymie koszty dla każdego pracodawcy. Całkowity koszt otyłości dla polskiej gospodarki sięga 36 mld zł rocznie, z czego blisko 80 proc. stanowią koszty pośrednie – absencje chorobowe, spadek produktywności, renty i wcześniejsze emerytury. To pokazuje, że choroby cywilizacyjne, a w szczególności otyłość, są dziś realnym zagrożeniem nie tylko dla zdrowia Polaków, ale także dla stabilności systemu społeczno-gospodarczego, co zgodnie zauważają autorzy pierwszego w Polsce kompendium „Otyłość. Zdrowie. Zrównoważony Rozwój”.